29 października 2010 roku, godz. 10:34 15,3°C

Piosenka napisana mimo woli, czyli odpowiedź na "Piosenkę napisaną mimochodem" Jacka Kaczmarskiego

Raz ktoś przez świat mój przejechał samochodem
A potem szybko odjechał w stronę gór.
I co z tego, że ten miód dasz na osłodę
Gdy innemu zamiast złota – węgla wór.
W szkole nauczyli mnie, że bycie boli
A twój ptak, to nie był orzeł, tylko kruk.
Mimo woli, mimo woli
Nie był orzeł to, tylko kruk.

Czy pochwaliłbyś to życie które wiodę,
Czy pohańbił byś mnie wnet za moje zło?
Mistrzu drogi, wyrusz proszę ze mną w drogę
Bym pokazać mógł mych tekstów „Kto jest kto”.
Myśli przecież wyzwoliłem już z niewoli
Dały kulę, a nie - jak twierdziłeś – krąg.
Mimo woli, mimo woli
Dały kulę, a nie krąg.

Głód sytego – mi wygląda to na trwogę
o świat boi się, o przyszłość i o los.
Dasz każdemu coś dla niego – ja nie mogę.
Bo i za mną przecież chodzi takie „coś”.
Dla idiotów, i kretynów, i debili
szczucie psów rozrywką jest – tylko dla mas.
mimo woli, mimo woli
To rozrywka jest dla mas.

Przeciw sobie – pan odziany w togę:
to adwokat-diabeł, możesz wierzyć w to.
W opozycji zaś samuraj, co pagodę
uczynił świątynią życia swojego.
Niech się każdy lepiej trzyma swojej roli.
Może zażegna to wieloletni spór…
Mimo woli, mimo woli.
Może zażegna to spór.

I ja również już zakończę me wywody.
Pewnie męczy cię ma gadka – czyż nie tak?
Nie udało się nam dojść do zdroju wody
żywej, z której wzbił się w niebo ten nasz świat.
W powitaniu zabrakło mi chleba… soli…
Teraz zaś żegnamy się przy stopach gór.
Mimo woli, mimo woli.
Żegnam cię przy stopach gór.

Srebrny świat - świata część…

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Fileus, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.