25 maja 2017 roku, godz. 19:32  43,1°C

Ziemia nieznana

przeszłość jest miejscem
którego nie ma na mapie

tam mój przyjaciel żył

polne kwiaty niósł w bukiecie
oddychał dniem tym samym

a dla mnie był ten smutek
tęskny jak nocny ptaków śpiew

i wzruszenie które dławi
tysiącem świateł w oczach

lecz nie wypłakam ich

bo musiałbym zatrutą gorycz
wypić wraz ze łzami

kati75 Kati
 26 stycznia 2018 roku, godz. 10:43

tęsknota zapleciona w najpiękniejsze słowa !bravo!!!!!

Adnachiel M.
 19 czerwca 2017 roku, godz. 23:35

Bardzo to miłe Malusiu, dziękuję.
Pozdrawiam :)

Smoku, czyżbyś chciał powiedzieć, że zostałeś wzbogacony kulturowo? :D
Mam nadzieję, że obeszło się bez noża :)
Trzeba było dać znać!!! Chociaż bym Cię zabrał na najlepszą kawę w całym mieście :)
Ciekaw jestem wrażeń, ale cichaczem liczę, że opowiesz mi nieco między wierszami :))
Miłego :)

yestem yestem
 19 czerwca 2017 roku, godz. 22:57

Miałem ostatnio okazję poznać... paryską mafię z Rumunii i wesoły gang z Senegalu. :D
Tak, tak... dałem się skusić urodzie Paryża. :)
Miłego wieczoru. :))

Malusia_035 Malusia
 19 czerwca 2017 roku, godz. 11:13

bardzo wzruszające słowa . Piękny :)

Pozdrawiam Adnachielu :)

Adnachiel M.
 4 czerwca 2017 roku, godz. 00:13

Pruszków i Wołomin, a już się bałem, że Yakuza :))
Dobrze, wszędzie trzeba mięć znajomości :D
Serdecznie odwzajemniam :)

yestem yestem
 3 czerwca 2017 roku, godz. 22:02

Adnachielu,
muszę przyznać, że Ty mnie również zaskoczyłeś.
Kto by pomyślał, że w artystycznej duszy drzemie taka dzikość wprost z filmów akcji największego kalibru, czy też mafijne zamiłowanie? :P:D Też lubię te utwory, ale ja Pruszków i Wołomin znam, jak własną kieszeń. :D
Madź, to traktuję zawsze bardzo poważnie, nie pozwoliłbym sobie nawet na cień przekory. ;)
Dużo słońca i uśmiechu. :))

Adnachiel M.
 3 czerwca 2017 roku, godz. 13:45

Że przenikliwy smok, to wiedziałem.
Ale że przekorny? Dotychczas byłem przekonany żeś taki tylko w stosunku do giulietki :))
Tymczasem szczęśliwie udało mi się z tego nieco skubnąć dla siebie :D
Na poprawę dyplomacji międzygwiezdnej, międzyplanetarnej i między smokiem a nielotem, posyłam moją ulubioną canción :D https://www.youtube.com/watch?v=Poo2h3tBhnQ

A za kilka lat, z przyjemnością dorzucę do soundtrack'u mojego życia nieco więcej powagi :) https://www.youtube.com/watch?v=F9vA7L8H4nc

Hehe :)
Dobrego weekendu Arturo :)

yestem yestem
 3 czerwca 2017 roku, godz. 5:33

Adnachielu,
ja tylko żartowałem, wiesz przecież, że przekorny ze mnie smok. :D
Nie podejrzewałbym Cię o brak szacunku do czytelników/słuchaczy.
A o wieku wspomniałem tak... z okazji Dnia Dziecka... w końcu w każdym człowieku jest pierwiastek dziecka,
bez względu na datę urodzenia. :)
Dobrej nocki. :))

Adnachiel M.
 2 czerwca 2017 roku, godz. 15:44

Tym ra­zem wys­nułeś złe wnios­ki dro­gi Ar­tu­ro :)
Nie ko­nie­cznie chodziło mi aku­rat o ten wier­sz.
Choć zwykłym cie­szyć się z ja­kości, nie z ilości :)
Zaw­sze jed­nak po­syłam szcze­ry i głębo­ki ukłon w stronę każde­go, kto zechciał poświęcić mi swój cen­ny, niepow­rotny czas, zos­ta­wił wpis, fiszkę lub zeszyt.
To niez­mier­nie cie­szy, gdy nie muszę przejść niezauważony.
Co do wier­szy, jes­tem ama­torem-marzy­cielem, który nie ocze­kuje i nie spodziewa się glo­rii uz­na­nia oraz ok­lasków na stojąco.
Uważam na­tomiast, że poez­ja jest jak mu­zyka - le­piej grać przed pus­ty­mi fo­tela­mi, niż przed pus­ty­mi twarza­mi.
Czy to kwes­tia wieku?
Być może na równi z upo­rem.
Jak na ty­pa niepo­kor­ne­go, w stylu Desperado, przys­tało, hehe :)
Za życze­nia dzięki i wza­jem­ne na każdy dzień :)

yestem yestem
 2 czerwca 2017 roku, godz. 00:02

Adnachielu, o ile ilość fiszek mogłaby wskazywać na szerokie audytorium pod Twoim utworem i muzyką, to rozumiem, nie dowierzasz i sugerujesz, że z M. poczęstowaliśmy Cię 14-toma fiszkami z naszych domniemanych
wielokontów. :P Ale, żeby tak zlekceważyć Zeszytowców?... :P
Nie poczytuję Ci tego za zły uczynek i tłumaczę wszystko płochością wieku młodego.
Wszystkiego najlepszego. :))

Adnachiel M.
 1 czerwca 2017 roku, godz. 15:16

Bonjour :)
Czyli witam i o zdrowie pytam :))
Jestem wdzięczny za Wasze ślady, jedyne, a i tak najcenniejsze jakie tu zastać mogłem.
Dziwnym zrządzeniem losu, moja muzyka i wiersze, które sam najbardziej lubię, pozostają ulubieńcami tylko dla mnie.
Ale to chyba dlatego, że piszę nieczytelnie :D
Miłego dnia dla Was :)

giulietka M.
 26 maja 2017 roku, godz. 9:28

Im dłużej idziemy przez świat, tym mniej naszych miejsc na mapie świata, pozostaje tylko ta wąska świetlista ścieżka na mapie serca, którą trzeba podążać do końca...
Piękny portret przyjaźni malowany tęsknotą.

yestem yestem
 25 maja 2017 roku, godz. 23:54

Przeszłość- ziemia niczyja, a każdy ma jej skrawek... nieznana, a każdy wie o niej trochę... nieznośna, bo ciągle daje znać o sobie bólem...
Sercem pisane.
Pozdrawiam. :))