Adnachiel M.
 27 kwietnia 2019 roku, godz. 19:01

nad brzegiem Sekwany
tęcza witraży zamiera...
Nie wierzę jednak, że to wszystko w nieba milczenie się zmieni.

Dziękuję Madeleine.

yestem yestem
 18 kwietnia 2019 roku, godz. 1:39

A tak niedawno miałem okazję ją podziwiać...
Madź, masz cmoka od smoka. :*
Dobranoc. :)

giulietka M.
 17 kwietnia 2019 roku, godz. 7:05

Carolyna, dziękuję, miło, że zajrzałaś.

Kati, bardzo celna pointa, jak zawsze, dzięki za nutkę, pozdrawiam serdecznie.

Cześć, Kamil! Nie zawstydzaj mnie! ;)
Wiem, że nie umiem, ale te nieudolne słowa musiałam z siebie wylać, bo dławiły mnie w gardle od tamtej nocy. Dzięki za słowo otuchy.

Roza, nie chodzi mi o to, żeby osądzać, ale żeby podnosić się razem z innymi. Dzięki za komentarz.

Miło do Was wracać, zwłaszcza w takich chwilach, gdy słowa to za mało.
Dobrego tygodnia Wam życzę, otuchy, refleksji, modlitwy i nadziei, która jest tuż za progiem.

RozaR Roza
 16 kwietnia 2019 roku, godz. 20:45

za­pom­niał lud Paryski
o świętości twojej

- oto tło a może i wina

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 16 kwietnia 2019 roku, godz. 20:27

Oglądałem relację do późna... ogromna strata.
Nie umiałbym o tym napisać, ale Ty, Giulietko, potrafisz.
Wrażliwość, wiara, ból, piękno. Podparte umiejętnościami pisarskimi. Co tu dużo mówić, ukłony dla Poetki.

I ten no, cześć! Dobrze Cię widzieć :)

kati75 Kati
 16 kwietnia 2019 roku, godz. 12:39

nie łatwo cudzy ciężar brać w ramiona swoje.......https://www.youtube.com/watch?v=EH2mnnu9vRA

carolyna Karolina
 16 kwietnia 2019 roku, godz. 10:28

smutno, ale tekst piękny