1 sierpnia 2019 roku, godz. 18:00  28,0°C

s-mak dzieciństwa

pa­miętasz ten smak ?
ciepłych jajek
nie mądrzejszych
ale pros­to spod kury

wi­sien­ki na torcie
orzecha przy studni
i
za­pach kałuży pełnej wróbli
pros­to po burzy
gdzie
pa­pa się darła
nad czys­ty­mi dacha­mi wsi

to wszys­tko po nas wróci
kiedy pójdziemy alejami
spo­koj­ni ci­si nie ci sami
osobno
po­między drzewami

tallea asterja
 20 października 2019 roku, godz. 20:32

pudło ! :))

Yokho Agata
 20 października 2019 roku, godz. 20:30

O nie nie nie, ja pary wierszowej nie puszczam. :)

Yokho Agata
 20 października 2019 roku, godz. 20:29

Ja naprawdę lubię ten wiersz (jeszcze z poprzedniego wcielenia).
Koniec i kropka. :)

tallea asterja
 20 października 2019 roku, godz. 20:25
Edytowano 20 października 2019 roku, godz. 20:26

beznadziejnie inny :D
czekam na Twój wiersz. Odwagi!

Yokho Agata
 20 października 2019 roku, godz. 20:24

Oj tam, czytałam.

Każdy jest inny.

tallea asterja
 20 października 2019 roku, godz. 20:22

nie żartuj ! czytałaś np. markag?
Alicja miała rację, brakuje działu "Wyrób wierszopodobny" :)

Yokho Agata
 20 października 2019 roku, godz. 19:10

Pierwsza zwrotka jest strasznie sympatyczna. I to papa się darła - jest urocze.

Trochę zakończenie pompatyczne, ale ciekawa zmiana nastroju.

Napisz jeszcze coś. :)

kati75 Kati
 3 sierpnia 2019 roku, godz. 10:03

a kto Cię tak okłamał?;-)P wiersz chyba pierwszy twój czytałam i mnie sie podoba ;-)mnie się też coś udaje zrozumieć...czasami...

tallea asterja
 3 sierpnia 2019 roku, godz. 9:09

Nie umiem pisać wierszy,
ale za to umiem czytać ze zrozumieniem :)
Pozdr

kati75 Kati
 2 sierpnia 2019 roku, godz. 10:37

Takie wspomnienia zawsze do nas wracają ostatnie strofy najlepsze-:)pozdrawiam

tallea asterja
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 19:16

Tak. Łąka, koc, pastwisko, placek... :)

wojtekp Wojtek
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 19:14

I ten krowi spokój na pastwisku...

tallea asterja
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 19:08

W moim ogródku z dzieciństwa też były mak-i ... :)

wojtekp Wojtek
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 18:59

Przypomina mi się mleko prosto od krowy, jeszcze ciepłe. Z makami też mam skojarzenia. Wtedy jeszcze nie trzeba było mieć pozwolenia na jego uprawę. Matka hodowała go w ogródku. Kropelki porannej rosy spływały po nim jak po gęsi...

Trzykropek πqś
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 18:13

Ładne to :)