1 sierpnia 2019 roku, godz. 18:00

s-mak dzieciństwa

pa­miętasz ten smak ?
ciepłych jajek
nie mądrzejszych
ale pros­to spod kury

wi­sien­ki na torcie
orzecha przy studni
i
za­pach kałuży pełnej wróbli
pros­to po burzy
gdzie
pa­pa się darła
nad czys­ty­mi dacha­mi wsi

to wszys­tko po nas wróci
kiedy pójdziemy alejami
spo­koj­ni ci­si nie ci sami
osobno
po­między drzewami

kati75 Kati
 3 sierpnia 2019 roku, godz. 10:03

a kto Cię tak okłamał?;-)P wiersz chyba pierwszy twój czytałam i mnie sie podoba ;-)mnie się też coś udaje zrozumieć...czasami...

tallea nieznane
 3 sierpnia 2019 roku, godz. 9:09

Nie umiem pisać wierszy,
ale za to umiem czytać ze zrozumieniem :)
Pozdr

kati75 Kati
 2 sierpnia 2019 roku, godz. 10:37

Takie wspomnienia zawsze do nas wracają ostatnie strofy najlepsze-:)pozdrawiam

tallea nieznane
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 19:16

Tak. Łąka, koc, pastwisko, placek... :)

wojtekp xxx
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 19:14

I ten krowi spokój na pastwisku...

tallea nieznane
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 19:08

W moim ogródku z dzieciństwa też były mak-i ... :)

wojtekp xxx
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 18:59

Przypomina mi się mleko prosto od krowy, jeszcze ciepłe. Z makami też mam skojarzenia. Wtedy jeszcze nie trzeba było mieć pozwolenia na jego uprawę. Matka hodowała go w ogródku. Kropelki porannej rosy spływały po nim jak po gęsi...

Trzykropek πqś
 1 sierpnia 2019 roku, godz. 18:13

Ładne to :)