carla1 Marzena
 22 maja 2020 roku, godz. 22:45

Wydaje mi sie że popularne jest takie 'nie chce mi się, bo szkoda czasu, bo szkoda wysiłku, bo bez sensu itp.' Ale czy to oznacza że świat nam nic dobrego nie oferuje? Myślę że nie i dlatego ja rozdzielam świat od "my". Nieliczni-to prawda, znają prawdziwe wartości. Sama czuje że nie pasuję do tego świata, lecz wiem że jest mnóstwo takich osób.

Strange one Adam
 22 maja 2020 roku, godz. 22:11
Edytowano 22 maja 2020 roku, godz. 22:30

Pesymistką nie jesteś. Sądzę, że raczej realistką.
"tylko my jesteśmy już inni, inaczej myślimy, inne przyjmujemy wartości"

My, to świat, Marzena.
To co widzę gdy obserwuje ludzi przeraża mnie. Nie znajduje tu dla siebie miejsca, między nimi. Pragnę omijać główny nurt. Doszukuje się dobra, w szerokim znaczeniu tego słowa, a znajduje śladowe ilości. To dzisiaj unikat.
Ja jestem pesymistą dzisiaj wieczorem. :(

carla1 Marzena
 22 maja 2020 roku, godz. 21:40

Chodź niby banalna odpowiedz - ale Tak.
Mam wrażenie, że świat się pod tym względem nie zmienił i wciąż ma nam tyle pięknego do zaoferowania (choć teraz trudniej to dostrzec i więcej wysiłku trzeba aby to zdobyć). To tylko my jesteśmy już inni, inaczej myślimy, inne przyjmujemy wartości.
Taki temat rzeka, ale na koniec przyznam paradoksalnie, że mówię to ja - raczej pesymista ;)

Strange one Adam
 22 maja 2020 roku, godz. 21:09

Mógłbym podpisać się pod tym co napisałaś. Ale czy. naprawdę ten świat oferuje coś wartościowego? Coś o co warto zabiegać?
Czy napawa optymizmem obraz otaczającej nas rzeczywistości?
Po za tym, uśmiech, szczęście, mądrość, odwaga ściśle związana z pokorą - tak.