giulietka M.
 19 stycznia 2021 roku, godz. 11:08

Lubię takie historie, gdzie
ona biegnie boso po łące przez niebieski mgły
z modrą wstążką wspomnień we włosach,
a on odlicza minuty na niezapominajki dłoniach,
Połączył ich słońca promień, oparty o drewniany krzyż,
czy zejdą się kiedyś ich ścieżki
i czy się przetną spojrzenia
z których kapały łzy
na niebieskich błoniach...

Wybacz te majaczenia, pod takim pięknym wierszem, ale tak mnie zamroczyło od "tylości" błękitu!;)

Adnachiel M.  19 stycznia 2021 roku, godz. 18:43

Wybaczam, ale dlatego, że odgadłaś wszystkie sekretne szyfry do furtki od mojego tajemniczego ogrodu. Cała Ty! Bosa jak anioł... :)
W odpowiedzi zaś na Twoje wątpliwości, zapewniam, że zostaną po nas nie tylko ścieżki w śniegu :))

Tylość błękitu? :) A już zaczynałem się martwić, że znudziły Cię moje bezbrzeża :))
Dziękuję i jak zawsze, je te fais un calin :)

kati75 Kati
 12 stycznia 2021 roku, godz. 19:54

Cóż napisać ,gdy słów brak...pięknie opowiedziana historia!🙂pozdrowienia Adnachielu😉

Adnachiel M.  13 stycznia 2021 roku, godz. 13:03

Dziękuję Kati, że skusiłaś się na ciepłe słowa pod moją pisaniną :))
Pozdrawiam :)

zielonakredka ula a może marta
 12 stycznia 2021 roku, godz. 12:06

Kocham te opuszczone światki na skraju drogi, gdzie rozmowę słyszy tylko wiatr.

Adnachiel M.  13 stycznia 2021 roku, godz. 13:00

Czytasz mi w... wierszu! :))
Dziękuję za odwiedziny, dobrego dnia :)

PearlSoul25 Joanna
 12 stycznia 2021 roku, godz. 8:39

Więcej pisz nam takich opowieści.
Nawet jeżeli przesiąkają smutkiem, jak ta, to dobrze w nich na chwilę pobyć.

Pozdrawiam :)

Adnachiel M.  12 stycznia 2021 roku, godz. 20:37

Ja poprostu już taki mam okropny charakter, pisma ;)

Dziękuję i serdecznie odwzajemniam :)

PearlSoul25 Joanna  12 stycznia 2021 roku, godz. 21:18

Za "okropny" nie ma serduszka :P

Adnachiel M.  13 stycznia 2021 roku, godz. 12:53

I tak Cię lubię :P