26 lutego 2015 roku, godz. 23:10

jeśli

omiń
niecierpliwość moich snów
ścieżek martwych wydeptywanie
do wiosny

dłoniom co więcej mądrości
mają niż słowa

każ objąć

niezbudowany dom
imię jak dym
płaczącą sosnę

yestem yestem
 4 marca 2015 roku, godz. 22:26

No i się poryczałem... ;)
Super.
Pozdrawiam. :)

luterin luterin
 3 marca 2015 roku, godz. 20:13

A w słowa takie wracać jest łatwiej...
Bardzo cieszę się z Waszej u mnie obecności.
I dziękuję :)

Gaia Beata
 1 marca 2015 roku, godz. 00:03

w jednym, tytułowym słowie ująć oczekiwanie... to tylko Ty Luterinku potrafisz.
Dobrze Cię znów czytać :))

mglista Mira
 27 lutego 2015 roku, godz. 10:27

fantastyczny wiersz zabrałam do ulubionych :)

Lacrimas Michał
 27 lutego 2015 roku, godz. 00:23

Świetny. I powrót, i wiersz.

Wszystko jest na swoim miejscu, a przede wszystkim - dotyka.