12 maja 2018 roku, godz. 13:00  14,0°C

Pożółkły list

Odkurzyłem Twoje słowa,
na pożółkej listu stronie,
i przeszyła mnie ta mowa,
pocić się zaczęły dłonie...

Studiowałem wers za wersem,
rozpływałem w każdej frazie,
rozumiałem wszystko sercem,
w tej nostalgicznej ekstazie...

Zew tęsknoty, łza wzruszenia,
wtedy byłaś, dziś Cię nie ma,
wtedy byłem, dziś nie jestem,
przyjacielem z atestem...

Lecz zachowam Twoje słowa,
na póżółkłej listu stronie,
by mnie znów przeszyła mowa,
pocić się zaczęły dłonie...

2010 Wiktoria
 8 sierpnia 2018 roku, godz. 23:49

Ja już od dawna nic nie pisze. Kiepscy pisarze szybko umierają ;)

Skromny jak zawsze! Nadal czekam na tomik Twoich wierszy ;) bo z wprawy napewno nie wyszedłeś.

Żelek Marcin
 1 sierpnia 2018 roku, godz. 9:08

Wiktora, miło Cię widzieć po takim czasie. Dziękuję za ciepłe słowa, aczkolwiek - niestety - z wprawy wyszedłem dawno. Czasem tylko coś skrobnę ;)

2010 Wiktoria
 9 lipca 2018 roku, godz. 18:02

Tyle lat czytam Twoje wiersze i widzę, że nie wychodzisz z wprawy! Wręcz przeciwnie. Każdy wiersz ma w sobie to coś!
Pozdrawiam

Żelek Marcin
 18 maja 2018 roku, godz. 9:17

To też, ale wbrew aktywności dość często to robię ;) Pozdrawiam!

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 13 maja 2018 roku, godz. 20:09

Odkurzyłeś Cytaty