motylek96 EwaRozalia
 15 lutego 2021 roku, godz. 9:56

Znów tu wróciłam. Twój wiersz niezaprzeczalnie kojarzy mi się z pierwszą książka Paolo Coelho "Weronika postanawia umrzeć". http://youtu.be/7GDQGAZunEg

Adnachiel M.
 10 lutego 2021 roku, godz. 18:01

Inspirujesz mnie bardzo.
Chciałbym kiedyś umieć odpowiedzieć na taki list, i móc opowiedzieć Ci w nim skąd pochodzi światło, z jakiego słońca, z jakich gwiazd.
Niemal każdy Twój wiersz, to modlitwa.
Znam człowieka, księdza - szaleńca nadziei, od którego nauczyłem się nie ufać śmierci, że umiera się na zawsze. Bo miłość tylko Miłością się leczy.
Moglibyście sobie ręce podawać :))

Miłego wieczoru :)

giulietka M.  11 lutego 2021 roku, godz. 9:08

Rozczytujesz we mnie to, co najbardziej nieczytelne i to bez cienia wątpliwości. Rozpoznajesz dobrze to Światło, bo nosisz je w sobie i prześwietla też Twoje wiersze!:)
Ta modlitwa, to szept najcichszy, który rodzi się w sercu i chce docierać do innych serc, jeśli tak się zdarza choć w jednym przypadku, to moje pisanie ma sens, i za to Ci niezmiennie dziękuję, bo Ty jesteś tym jednym przypadkiem na pewno!
Temu księdzu mogłabym tylko te ręce ucałować!
"Miłość tylko miłością się leczy..." Piękne, zapamiętam!

Dziękuję za zatrzymanie się ze mną przy mojej ulubionej stacji, gdyby można było mieć trzecie imię, wybrałabym właśnie to, Weronika.

Dobrego dnia!:)

Adnachiel M.  11 lutego 2021 roku, godz. 19:22

Twoja ukochana stacja jest tuż po mojej, więc nie moglibyśmy się nie spotkać. Weronika i Szymon... :)

Światło w moich tekstach tylko błądzi przez mrok, lecz Twoje jest cieniem Boga.

I to ja dziękuję.
Dobrego również! :)

giulietka M.  15 lutego 2021 roku, godz. 9:36

Cyrenejczyk jest kolejny w moim sercu, tuż obok Weroniki, właściwie to są nie rozłączni. W takim razie, voilà!;)

maba Ewka... albo nie
 10 lutego 2021 roku, godz. 17:28

Piękny!

giulietka M.  11 lutego 2021 roku, godz. 9:09

Dziękuję serdecznie, że właśnie pod tym wierszem zechciałaś zostawić ślad.
Pięknego dnia!