22 listopada 2017 roku, godz. 19:42  23,7°C

zagubieni

Nie wolno mieć nadziei
co przekreśla cały nasz świat
ciebie i mnie i tamte przyrzeczenia

chociaż jedyne czego pragnęłam
to kochać nad życie
nie pozwoliłeś narodzić się nam

kiedyś błękit twoich oczu
składał obietnicę 
tak upragnionych chwil
lecz szybko zgasiłeś ich blask
szarzały codzienne dni

i nadszedł najciemniejszy mrok
co stale obdzierał z oddechu
kolana poczuły twardej ziemi proch
zgubiliśmy tak wiele w życia biegu

lecz ja wiernie co dnia 
wskrzeszam mocną nadzieję
i wierzę, że w końcu Bóg da
i mrok gęsty zbłękitnieje

choć czasu klepsydry
spowalniają nasz krok
nadal błękitne masz oczy
i czekam wiernie u serca wrót
że miłość nas zaskoczy

Nim zgaśnie nam ziemskie słońce odnajdziemy siebie kochanie
niech się nam stanie....

niech się stanie!

fyrfle Mirek
 26 marca 2020 roku, godz. 19:55

Tak nadal są przy moich niebieskich oczach oczy błękitne, których cierpliwie spojrzenia skierowała na siebie nadzieja, a potem rzuciła bas sobie w objęcia. Pozdrawiam serdecznie :)

I.Anna Iwona
 23 listopada 2017 roku, godz. 11:08

Adnachiel
Wierzę w moc modlitwy, to taka intymna chwila sam na sam z Tym który nadaje wszystkiemu sens.
Pozdrowienia równie serdeczne :)
Mirek
Takiej nadziei jak w pierwszych wersjach mieć nie wolno, bo ona jest destrukcyjna jeśli skreślać by miała cośkolwiek.
Miło że zajrzałeś, chociaż to miło niepewne bardzo nadal

fyrfle Mirek
 23 listopada 2017 roku, godz. 10:49

I co z tego, że nie wolno mieć nadziei, jak ta sama się trzyma człowieka wbrew jego pesymizmowi i skazuje go na szczęście.

Adnachiel M.
 23 listopada 2017 roku, godz. 8:45

Kolejna piękna modlitwa.
Wierność serca, nawet wbrew nam samym, to mój ulubiony wątek każdej historii :)
Pozdrawiam serdecznie :))

I.Anna Iwona
 23 listopada 2017 roku, godz. 8:25

Yestem
Bardzo się ciesze, że znajdujesz czas by na chwilkę chociaz zatrzymać się przy moim tekście.

yestem yestem
 22 listopada 2017 roku, godz. 22:41

Amen. :)
Piękne.
Miłego wieczoru. :))