29 sierpnia 2019 roku, godz. 7:51  63,7°C
Edytowano 29 sierpnia 2019 roku, godz. 12:06

Poddasze

nie liczę spalonych świec
ani rękawiczek od pary

pogubiłam się już
ile trosk
na sznurkach nerwów się suszy

nocą wychodzę z siebie
schodami wspomnień na dach

czasem niepostrzeżenie
pod rzęsami uśmiech przemknie
jak kot
zabłąkany gwieździstą nocą
na peryferiach duszy

marka piotr
 12 września 2019 roku, godz. 18:10

Piękne te peryferie duszy...

giulietka M.
 10 września 2019 roku, godz. 10:44

Sunbeam, dziękuję:)

Naja, świetna puenta, jak zawsze! ;)

Malusiu, niezwykle miło to czytać!:)

M., tak mi jakoś zostało to szwendanie... ;) Uściskaj siostrzeńca!:)

Dziękuję Wam bardzo, że nie omijacie starej cioci Giulii!;)
Pięknego dnia!

Adnachiel M.
 30 sierpnia 2019 roku, godz. 18:42

Wiedziałem, czułem to, że też wychodziłaś nocami na dach! :)
W Twoich wierszach zgromadzone są te wszystkie powiewy i poruszenia, od których coraz to jaśniej.
Très belle!

A teraz uciekam na chwilkę, bo siostrzeniec właśnie zaczął śpierwać Barkę :)) Będę mocnym wsparciem w refrenie :))

Malusia_035 Malusia
 30 sierpnia 2019 roku, godz. 11:26

Piękny jak zawsze ,godny zatrzymania się na dłużej :)

Pozdrawiam Cieplutko M :)

Naja Ela
 29 sierpnia 2019 roku, godz. 21:51

Bo para powinna do siebie pasować, nie musi być jednak identyczna :-)))

Sunbeam K. J.
 29 sierpnia 2019 roku, godz. 11:41

Piękne <3

giulietka M.
 29 sierpnia 2019 roku, godz. 9:31

począć...? :)

fyrfle Mirek
 29 sierpnia 2019 roku, godz. 8:56

Cóż....