24 maja 2019 roku, godz. 10:11

łzy naszych matek

najwcześniejsze które pamiętasz
one widziały nasze pierwsze
spływające do przyćmionych strwożeniem ust
na sali porodowej
w inkubatorach białych kokonach tkanin
ramionach położnych

my wyciągnięci na brzeg
z wód ciszy nie nauczeni
blasku twarzy
roślin żyrandoli płuc

patrzyliśmy zdumieni na płacz
naszych matek nie rozumiejąc
bólu w lędźwiach opuchniętych nóg
szwów na brzuchu

trzeba było nam poczekać długie lata
a one musiały wypalić szlochem własną pierś
by ich łzy dotarły nam do pamięci
by świeciły w niej jak nóż

yestem yestem
 25 maja 2019 roku, godz. 12:12

Piękne...

truman Kamil
 24 maja 2019 roku, godz. 17:39

:(

onejka onejka
 24 maja 2019 roku, godz. 11:02

To prawda, wiele nie rozumiemy, wiele zaczynamy rozumieć wówczas, gdy już ich nie ma...Naszych Matek...