21 sierpnia 2019 roku, godz. 21:56  15,9°C
Edytowano  21 sierpnia 2019 roku, godz. 22:13

W odwiedzinach u koleżanki Anki - wspomnienie

Mój kolega Generał
współżył z prześcieradłem
i poszczał się do łóżka
gdy ojciec go wychłostał
od żelazka kablem

Wtedy jego siostra Anka
wyczesywała wszy
na Robotniczą gazetę
a ja rozgniatałem je paznokciem
ciągnąc po szpaltach
czerwoną wstęgę

Józek z barankiem na głowie
i cementem za paznokciami
siadał przy stole z winem
i śmiał się z Generała
mówił że to wstyd
mieć zboczonego syna
który popadł w onanizm
by rozpacz skrywać

Matka Anki
była robotna
choć chuda jak kość z taniej jatki
sprzątała w szkole na pół etatu
ciągnąc na miotle smutną szmatę...

onejka onejka
 22 sierpnia 2019 roku, godz. 13:29

Realizm takich scen, przeraża...a u biednych nawet szmaty smutkiem zioną..

finezja ~
 21 sierpnia 2019 roku, godz. 22:52

Takie Twoje wiersze przerażają mnie swoją autentycznością.