szpiek Mariusz, Belzebiusz
 18 lipca 2020 roku, godz. 8:05

To nie tylko przekonania są problemem. Często kobiety, które samotnie wychowują dzieci ( na tym polu często ojcowie są dyskryminowani w sądach, matka musi być bardzo patologiczna, by sąd przyznał ojcu opiekę), często bardziej traktują swoje córki jak przyjaciółki do zwierzeń, niż dziecko i taka mała dziewczynka często słucha jaki okropny jest tata, albo gdy matka generalizuje, że wszyscy mężczyźni są tacy sami.
Z synami bywa gorzej, często bywają w pewnym sensie substytutem partnera, w momencie, gdy chłopak dorasta, taka matka nie chce dopuścić by on się usamodzielnił i robi wszystko by jej nie opuścił. Takie dziecko z jednej strony słyszy od matki, jakie jest wspaniałe, z drugiej strony dostaje odwrotne sygnały od społeczeństwa, w którym sobie nie radzi i mamy materiał na narcyza, piotrusia pana, syndrom uciekającej panny młodej itd. Takie dzieci mają problemy w swoich związkach, a ich dzieci w swoich i tworzy się łańcuch pokoleniowy. Oczywiście tak być nie musi.
Temat rzeka "nadopiekuńczych" matek...

kati75 Kati
 17 lipca 2020 roku, godz. 23:30

Skojarzyło mi się z reportażem jaki jakiś czas temu oglądałam.Jeszcze są takie domy,w których ciemnota ,zacofanie nie pozwala wyzbyć się spod tego.Ludzie żyją jeszcze w takim przekonaniu choć mamy 21 wiek, wszystko zależy skąd człowiek się wywodzi.Ale wszystko zależy od niego tylko ,że czasem nie ma kto go dobrze pokierować.

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 17 lipca 2020 roku, godz. 23:25

Trudno wyłamać się z schematów, w których się dorastało, w ten sposób przechodzą one z pokolenia na pokolenie

kati75 Kati
 17 lipca 2020 roku, godz. 23:13

Przekaz wiersza jest ciekawy ,daje do myślenia...

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 11 lipca 2020 roku, godz. 21:34
Edytowano 11 lipca 2020 roku, godz. 21:42

Nie mam urazy 😋
Forma nie jest najwyższych lotów, ale myślę że jest czytelna
Krytyka ostatnio bardziej mnie motywuje niż pochwały, aż się boje czy to już nie masochizm 😋

CierpkaWoda Wiola
 11 lipca 2020 roku, godz. 19:18

Podoba mi się trzecia zwrotka od dołu. Tam jest to "coś".

Artur, pamietam kiedyś i mi w podobny sposob skomentowałeś/skrytykowałeś wiersz i pochowałam go na amen, i sama też na długo schowałam się z pisaniem.
Myslę, że warto zawsze poszukać w pierwszej kolejności czegoś dobrego, zanim się komuś zrobi przykrość.
Nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia,
i jakiego rodzaju wrażliwosc on ze sobą targa.
Pozdrawiam.

MyArczi Artur
 11 lipca 2020 roku, godz. 18:31

bez urazy, ale dla mnie to brzmi jak tekst piosenki Zenka Martyniuka

yestem yestem
 11 lipca 2020 roku, godz. 14:40

Ach te mądrości mamusine... ;)
Bardzo ciekawy tekst.
Pozdrawiam. :))

sprajtka Ala
 11 lipca 2020 roku, godz. 12:24

Wszystko może być piosenką...

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 11 lipca 2020 roku, godz. 12:19

To może być piosenką?

sprajtka Ala
 11 lipca 2020 roku, godz. 11:55

Smutne...