Naja Ela
 21 października 2018 roku, godz. 15:19

Pomiędzy życiem i śmiercią wiele razy się rodzimy i wiele razy umieramy...

Papużka unaware
 20 października 2018 roku, godz. 17:26

:)

szpiek Mariusz
 20 października 2018 roku, godz. 16:07

Dobrze, że ktoś czuwa nad moją ortografią :)

Papużka unaware
 20 października 2018 roku, godz. 11:23

Zatrzymałeś mnie... lubię takie wiersze.
Ps. Przeczytaj ostatnią strofę... :)

szpiek Mariusz
 19 października 2018 roku, godz. 23:42

Raczej momento vita post mori :)
Chyba tak to będzie po łacińsku

yestem yestem
 19 października 2018 roku, godz. 23:02

Jakieś memento mori na cytatach. ;)
Rzut martwym okiem w życie?
Ciekawe.
Pozdrawiam. :))

 19 października 2018 roku, godz. 11:24

Tanatos

Ludzie na mnie patrzą
I widzą moje zewnętrze
Ponoć mam depresję
A ja rosnę

A ja kocham swoje smutki
Gdy opłakuję odchodzącą jesień
Z każdym opadłym liściem
Jestem ponad śmiercią

Śmierć burzy
Stary porządek
Święty spokój
Brak spokoju
Niesprawiedliwość
Ból

Śmierć to brama
Do lepszego życia
Coś się zaczyna
Coś się kończy

I gdy dopada mnie
Zewnętrzny smutek
Umieram i rodzę się nowy
Zrzucam skórę, linieje

I wtedy jestem
ponad zewnętrzny
Czuję swoją duszę
Jestem człowiekiem
Do szpiku kości
Bo w niej umieram
I się rodzę nowy

Tekst nie został dodany jeszcze do żadnego zeszytu.