13 listopada 2019 roku, godz. 7:45  39,0°C
Edytowano  13 listopada 2019 roku, godz. 8:58

do suchej nitki

lubię gdy odprowadza mnie deszcz
kamienice się tulą we mgle
tęsknotą nieba w kałuży
od środka przesiąka mi wnętrze

gdy wracam do domu
od progu
spojrzeniem zdejmujesz mi płaszcz
jakbyś scałować chciał dzień

kropla po kropli
bo wiesz
że nie tylko
powieki
lecz serce
tym deszczem mam przemoknięte

kati75 Kati
 14 listopada 2019 roku, godz. 22:29

A ja deszcze lubię :-)pięknie napisałaś M:-)

yestem yestem
 14 listopada 2019 roku, godz. 20:52

Nie noszę parasola. Zmoknięty yestem... bardziej smoczy. :D

giulietka M.
 14 listopada 2019 roku, godz. 11:29

Art, dlatego, go wywołuję czasem, sorki jeśli nie wziąłeś dziś parasolki;)

yestem yestem
 13 listopada 2019 roku, godz. 18:24

W deszczu kwiaty pachną mocniej, a serca czerwień wydaje się bardziej intensywna. :)
Pozdrawiam. :))

giulietka M.
 13 listopada 2019 roku, godz. 13:53

M, takie róże z rosą są najpiękniejsze, podobnie jak komentarze, które ożywią każdą pustynię.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Adnachiel M.
 13 listopada 2019 roku, godz. 10:51

Deszcz po to jest, by pustynię nasycić.
A miłość, by płomień serca ocalić.
Właśnie stąd się biorą bukiety mokrych róż :))

Przepiękny wiersz. O deszczu, który kocham. I w kroplach którego i ja się przechadzam.
Jak mawiają Francuzi - incroyable! :)