Sylwia P.
 24 listopada 2020 roku, godz. 11:29

Ślicznie 🙂

sprajtka Ala
 19 listopada 2020 roku, godz. 8:38

Super:)

Katarzyna Koziorowska Zaginiona Gwiazda
 8 listopada 2020 roku, godz. 12:22

Wiersz z krwi i kości.

Monika M. M.
 6 listopada 2020 roku, godz. 13:04

Koniecznie z listkiem... zielonym, jako początkujący barista:).

onejka onejka
 6 listopada 2020 roku, godz. 13:01

Ha ha a to by było dobre 😂 słoń z filiżanką kawy ☕️ I z listkiem na głowie 🍂

Monika M. M.
 6 listopada 2020 roku, godz. 12:08

Zosiu, dlatego właśnie zapytałam, bo mnie rozbawiła ta myśl:). I zobaczyłam słonia z filiżanką kawy siedzącego na parapecie:).

kati75 Kati
 5 listopada 2020 roku, godz. 21:14
onejka onejka
 5 listopada 2020 roku, godz. 20:53

Monia, wiesz jakby to brzmiało w skrócie ;) słońfleksje hihi, albo słońcofleksje :D W naszym języku czasem trudno uchwycić to co by się chciało :)
Dziękuję za komentarze, pozdrawiam Was ciepło mimo listopadowego chłodu za oknem :)

Strange one Adam
 5 listopada 2020 roku, godz. 18:21

Pięknie.
Dobry tekst na dzisiejszy wieczór i wszystkie inne wieczory. ;)

yestem yestem
 5 listopada 2020 roku, godz. 13:56

Quuurczeee, Ty masz tyle pięknych tekstów, powinnaś je wrzucać automatycznie, ślicznie... :))

Monika M. M.
 5 listopada 2020 roku, godz. 12:26

Onejko, też mam właśnie takie wrażenia:).
Ciekawe, dlaczego nie zdecydowałaś się na polski tytuł tego wiersza?:):)