22 lipca 2021 roku, godz. 7:37 66,0°C

owdowiałe po tych co nie posadzili drzew

lato w pełni
po szybie chodzi śnięta mucha
babka układa pasjansa
a matka krząta się bezszelestnie
na werandzie wiecznie milcząca ciotka
zawieszona w hamaku drzemie
przyjechała odpocząć po pogrzebie męża
i odpoczywa już trzy lata
miejsca dosyć jest po zmarłych
dwa łóżka stały zimne dwa pokoje dwie miski
do wymoczenia zmęczonych pięt

trzy wdowy w czasoprzestrzeni tworzą
patriarchat bez mężczyzny
wykręcają spalone żarówki kopią rowy melioracyjne
prowadzą księgi rachunkowe stolarni w podworcu
po dziadku
wiedzą jaki gwóźdź wbić do trumny

taki ergonomiczny los
moi rodzice nie zdążyli począć syna
uczę się więc heblowania
smakowania dębowego oddechu
i rzeźbienia w lipie
miękko wchodzi w nią dłuto przodków
uczę się być charakterną
przecież będę wybawieniem dla tego miejsca

spoglądam na seniorkę
jej łono też nie wydało potomka dla służby
tylko jej żylaki dziedziczone w posagu
skurczone życiem grona wyglądają jak sułtańskie rodzynki
a żylaki matki i ciotki szklące jak szafiry
moje jeszcze nie wyszły

ciszę przerywa głos klaksonu
przyjechały po trumnę dwie kobiety
dwie siostry
a matka czuwa przy zmarłym
paciorki różańca przesuwa pomiędzy opuszkami

za gorąco żeby odchodzić w taką porę
przecież złoto na polu się kładzie
kto zwiezie je do spichlerza

ona nie wybiera czasu na żniwa nie czeka
kosi niedojrzałe kłosy

wciskam znowu pauzę
leniwa mucha kładzie na lepie skrzydła
rozmyślam
mamy siebie nawzajem mamy talię kart
wyheblowane deski na podroż
nie potrzebujemy zbytecznego towarzystwa
jak Persefony czy Eurydyki pod maskami
o zmierzchu słyszymy szeptania
dzięki którym dyskurs obnaża wnętrze
i staje się bezbronnym nośnikiem władzy
elementem podporządkowania świata

obnaża chaos w którym można poszukiwać
niesłyszalnych dotąd głosów nieobecnych uciszonych inaczej

https://www.youtube.com/watch?v=oI_G35Tr4wY

kukaczka Marlena
 22 lipca 2021 roku, godz. 15:47
Edytowano 22 lipca 2021 roku, godz. 15:48

..orkiestra słów, już rozpoczęła się we mnie uwertura do arii - wdowiego patriarchatu..

Innystu
 22 lipca 2021 roku, godz. 13:53

Ładny obraz.

maba Ewka... albo nie
 22 lipca 2021 roku, godz. 13:27

Ależ Ty potrafisz malować klimat!
Tu - lekko, leniwie, a rownoczesnieciężko i pełno od życia. Chciałabym tak umieć.