23 sierpnia 2012 roku, godz. 16:23
 Tekst dnia 11 października 2019 roku

The Bell Jar

kiedy przestanę wierzyć, rzucę się na
podłogę. czym będę, gdy wycieknie
ze mnie życie. kamieniem? snem?

mówią, że nie ucieka się z mostu egzekucji.
trzeba patrzeć na rumowisko życia - boli.
otwiera się usta a potem tylko umiera.

* tytuł powieści S. Plath

giulietka M.
 11 października 2019 roku, godz. 8:00

Fajny powrót, szkoda, że Akte już tu nie publikuje!
Miło też poczytać komentarze poniżej.
Wszyscy się zmieniamy, rozwijamy, zwijamy, czasem aż nas skręca.
To dowód na sens istnienia tej strony, która jest żłobkiem naszych aspiracji, szkołą pokory i noclegownią marzeń.
Pozdrawiam komentujących i Autorkę, jeśli (mam nadzieję) czasem tu zagląda.

Radziem Radek
 10 października 2019 roku, godz. 22:54
Edytowano 11 października 2019 roku, godz. 00:04

Ale piękny powrót do przeszłości. Przepaść między mną a mną ogromna. Dziś czytam „interpunkcję bez wielkich liter” z radością. I to „może dotarłoby do mnie więcej”. Ale byłem bufonem... 🙀

eyesOFsoul Kaś(ka)
 10 października 2019 roku, godz. 22:15

Czasem, przypadkiem, trafiam na jakiś swój komentarz i zastanawiam się, jak wielka przepaść jest między mną z dzisiaj, a mną z 2012.

Sama teraz bawię się formą i nie stawiam wielkich liter (w tekstach). Dla fanaberii. Dla buntu. Dla samego wyrażenia i wrażenia.

@Radziem, a jak to teraz wygląda u Ciebie? Dalej nie pochwalasz interpunkcji bez wielkich liter?

Akte Daria
 26 sierpnia 2012 roku, godz. 3:02

Dziękuję za rady, pozdrawiam ciepło

Radziem Radek
 24 sierpnia 2012 roku, godz. 2:11

Też nie pochwalam interpunkcji bez wielkich liter, tym bardziej, że tutaj nic więcej nie wnosi taki zapis. Chyba że wnosi?

Po życia i przed myślnikiem - spacja.

Ładna końcówka, ratuje całość. Chociaż nie znam powieści S. Plath. Może dotarłoby wtedy do mnie więcej.

Pozdrawiam!

eyesOFsoul Kaś(ka)
 24 sierpnia 2012 roku, godz. 1:51

Myślę, że po wierzyć - przecinek.
A tak - napiszę, że lubię.. Choć nie pochwalam interpunkcji bez wielkich liter ;)