6 sierpnia 2022 roku, godz. 12:22 2,3°C

Bądźmy szczerzy

Jestem szczery, więc nie twierdzę, że sobie trochę nie pierdzę,
a szczególnie po posiłkach leci gaz z mojego tyłka...
Bądźmy szczerzy: - Ile razy wydzielają nam się gazy?
- Czy odważnie ktoś zaprzeczy: „- Nie znam tego stanu rzeczy?”
- Czy ktoś mówić się ośmieli: „- Są tacy, co nie pierdzieli?”
- Ilość wydzielanych gazów, biorąc tak profesjonalnie,
choć, co prawda, nie od razu, wzrasta wprost proporcjonalnie...
- Zatem, im większa „wałówa”, tym bardziej człowiek zatruwa...
- Bądźmy szczerzy: - kto nie wierzy, to niech naje się do woli:
jaj, cebuli i kapusty, bobu, grochu i fasoli...
- Niech je wszystko, co popadnie, a zobaczy, jak wypadnie
i wątpliwe, czy się zatnie, jak ciśnienie jest armatnie...
- Strzelą, jak petardy gówna, ino dupcia muszlę muśnie ...
- ulga z niczym się nie równa, jak z tą, po wysraniu właśnie!
Czasem też, jak ktoś nie zdąży, gdy ciśnienie z rozwolnieniem,
to ma człowiek ze swą dupą niezły problem na tej Ziemi!
- Bądźmy szczerzy: po co kłamać? Kto z nas nie czuł takich ciśnień?
Puść sobie! Po co się łamać? - Będzie lżej Ci na umyśle!
- Po co masz zaprzątać głowę czymś, co męczy Cię od środka?
- Wyrzuć z siebie tę „chorobę”, bo kolejna Ciebie spotka...
- Truj w ten sposób środowisko i co da się dookoła...
i to już na dzisiaj wszystko... - rada dobra i wesoła...
- Bo jeśli nie strujesz innych – oni zrobią to za Ciebie,
a przy tym: nie będzie winnych, bo kto winny – to nikt nie wie! (by walvit)

Wagarowiczka Anita
 7 sierpnia 2022 roku, godz. 23:45

Nie podoba mi się taki temat.
Jest tyle fajnych do opisania.

walvit 8 sierpnia 2022 roku, godz. 17:10

Oj, to chyba nie lubi dzieł pana Fredry i innych... A ja tak kiedyś chciałem im dorównać - teraz to puszczam w eter... Cóż - jak się nie lubi, najlepiej nie czytać. Już z 1 linijki wynika co może być dalej... Natomiast co do innych tematów - jak uznam, że mnie śmieszą, na pewno coś o nich napiszę, ale póki co brak weny w tym zakresie...