14 listopada 2016 roku, godz. 11:28

Wędrówka psich dusz...

Na ka­napie naj­piękniej­szych snów
zostały tylko psie kocyki
a na szy­bie nie ma już odbitych nosów...

Zadręcza­my się w myślach z tam­tych dni
zanosząc pytanie na tęczowy most
czy możemy jeszcze zro­bić coś więcej ? ...

W od­po­wie­dzi zza schro­nis­ko­wych krat
prze­bija się wątły głos
tak... przyjdź... po­kochaj mnie jeszcze raz...

Emi2 Anna
 15 listopada 2016 roku, godz. 10:56

Trafia do serca. A pytanie – „czy możemy jeszcze zrobić coś więcej?”- w kontekście pointy brzmi tak pocieszająco. Wiersz naprawdę mi się podoba.

onejka onejka
 14 listopada 2016 roku, godz. 22:48

I gdyby można było przygarnąć je wszystkie...albo sprawić, żeby nie potrzeba było takich miejsc.

giulietka M.
 14 listopada 2016 roku, godz. 13:54

Twoje wiersze są takie jak Ty, ciepłe i autentyczne!
I jak tu nie przyjść do Ciebie i się nie ogrzać w taki zimowy dzień?;)

Malusia_035 Malusia
 14 listopada 2016 roku, godz. 11:30

bardzo ładny

Pozdrawiam :)