28 lutego 2012 roku, godz. 1:17

dzień i noc

Dzień w którym pękło niebo
wszystkie gwiazdy rozsypały
się na beton i powpadały
w zakamarki popękanych krawężników.
Nie wydostanie ich dziecko
udające akrobatę
unosząc się nad martwą powierzchnią
Ani zakochana para
kołysząc się wesoło pod nieboskłonem
Nie wskrzesi ich nawet mędrzec
z sinymi oczami zataczający
się równo po rozgrzanym betonie
Tysiące przechadzających się
nie przywróci je w pierwotność
Żaden z uczestników tego zjawiska
nie wydostanie ich swymi słabymi dłońmi
Człowiek bowiem to przecież
nic nieznacząca marność
wobec Tego Który właśnie
znów zarządził noc.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa madz, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.