truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 14 sierpnia 2020 roku, godz. 8:50

Dziękuję Ci Arturze 😘

yestem yestem
 14 sierpnia 2020 roku, godz. 1:20

Porusza, jak zawsze, aż do głębi.
Dobranoc. :)

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 13 sierpnia 2020 roku, godz. 22:56

Wiem, że nie miałaś, wiem. Spokojnie. Dziękuję Ci, że rozumiesz. Nie da się zmienić. Trzymam się. Prawie. Dobranoc.

maba
 13 sierpnia 2020 roku, godz. 22:54

Pisząc, "kluczowa" nie miałam na myśli "do zmiany"... tego nie da się zmienić...
Trzymaj się.

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 13 sierpnia 2020 roku, godz. 22:47

Mabo, Iwono, Sylwio, dziękuję.
Ostatni wers jest dużo prostszy niż myślicie i odnosi się do teraźniejszości, a nie przedstawionej sceny. Pewnie to nie wynika z tekstu, ale w kontekście tomiku będzie wiadome. Dobranoc.

maba
 13 sierpnia 2020 roku, godz. 22:07

Końcówka jest kluczowa...

Sylwia P.
 13 sierpnia 2020 roku, godz. 21:55

Świetnie podane emocje. Choć i mnie tak troche zbiła z tropu ta końcówka. Ja bym może z niej zrezygnowała, albo jakoś inaczej napisała 🙂

maba
 13 sierpnia 2020 roku, godz. 19:44

A moim skromnym zdaniem... forma nie ma tu najmniejszego znaczenia! Tu jest TREŚĆ! I to jaka!

I.Anna Iwona
 13 sierpnia 2020 roku, godz. 19:32

Może i nie wiersz, z pewnością nie, ale małe moje doświadczenie :) by to oceniać.
Ciekawie napisane z perspektywy, która zatrzymuje...
Dla mnie to tak jak początek opowieści, bardzo ciekawy i wciągający., gdzie czytelnik czeka na ciąg dalszy.
Pozdrawiam serdecznie.

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 13 sierpnia 2020 roku, godz. 19:22

Spoko przeczytać konstruktywną opinię, dzięki. Nie ostygło we mnie, to pewnie dlatego. No ale co zrobić. Wrzucone. Korektor mnie najwyżej zjedzie. 😝 Dzięki Kuba

Jacob_Filth Jot
 13 sierpnia 2020 roku, godz. 19:14

W sumie to przyjemnie przeczytać, chociaż dla mnie to proza, miejscami trochę jak u Prousta, ale ta końcówka powoduje u mnie lekkiego mind fucka, bo "nic tylko płacze to co z niego zostaje zamienia się we łzę" skoro płacze, to też są łzy, tak sobie myślę na początek, a po drugie, w odniesieniu do fajnie osadzonej treści, końcówka wygląda tanio i efekciarsko, jakbyś sobie serce z łez wyciskał i nakapał trochę na kartkę, ale patetyczne to....

oczywiście, moim skromnym zdaniem, wedle mego, czytelniczego odbioru, tak tylko sobie zrzędzę, jako potomek zrzęd i zrządzeń :)