4 grudnia 2019 roku, godz. 9:31  6,3°C

o niczym

Dawno już nie pisałem
Nie mam myśli więc i pióro wysycha
Wszystko wokół samo się dzieje
A ja patrząc na to – wzdycham
Szare dni i słoneczne
Przechodzą jeden po drugim
Raz krótkie są raz długie
Ja czuję się lepiej po długim
I tylko przez okno spoglądam
Choć widzieć tam nie ma czego
Lecz patrzę w szarość błękitu
I szukam niespodziewanego

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Lykos, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.