18 października 2019 roku, godz. 16:47  34,0°C
Edytowano  22 października 2019 roku, godz. 15:07

jestem synem

czuwając na szpitalnym krześle
dotykam worka drenażowego
zawieszonego na białej ramie łóżka

myślę o powrocie ojca do domu
sprzed wielu lat
chłodnym wieczorze po śmierci jego matki
być może po raz ostatni widziałem w nim dziecko

opowiadał mi o miłości
kiedy jako nastolatek bronił ciała własnego ojca
przed ludźmi którzy chcieli je pochować

jestem synem i siedzę przy łóżku
obok na szafce stoi również kubek z metalową łyżką
do zwilżania ust

z materaca naprzeciwko chory na nerki starzec
wzdycha boleśnie z powodu odleżyn

wiem już że moja miłość niczego nie ocali
tylko trwa

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 19 października 2019 roku, godz. 10:26

🐿️🐿️🦊

giulietka M.
 19 października 2019 roku, godz. 9:58

Wtedy można popłynąć, wystarczy mi głębia tekstu, zostaję przy filiżance!
;)

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 19 października 2019 roku, godz. 9:22

Te wiersze to po dwóch głębszych lepiej czytać, do kawy to tak średnio 🤭 🍒

giulietka M.
 19 października 2019 roku, godz. 8:19

Ech Kamil, Ty to umiesz mi kawę posolić, jak nikt!
Pozdrawiam.;)

MyArczi Artur
 18 października 2019 roku, godz. 17:31

.