truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 6 września 2020 roku, godz. 13:37

🙂🙂🙂🙂

Naja Ela
 25 sierpnia 2020 roku, godz. 22:22

Smutek boli. Bywa, że bardzo... Z czasem jednak blednie. Nie żeby tracił na znaczeniu i wartości, ale dojrzewa, rozchodzi się i zapuszcza w nas korzenie. Zamienia się w pamięć i szacunek dla rzeczy, które kiedyś były dla nas nierozpoznawalne...

PearlSoul25 Joanna
 25 sierpnia 2020 roku, godz. 14:36
Edytowano 25 sierpnia 2020 roku, godz. 14:36

My coś kończymy, Kamilu.
Inni już zaczynają.

Masz w sobie teraz całą paletę emocji, więc pozwól jej malować więcej takich pejzaży. Nawet jeśli mają być smutne.

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 25 sierpnia 2020 roku, godz. 00:40

Marcin, tempo w tym wierszu jest dość spore, myślę, że bardziej chodzi w nim o obrazy niż rozumienie. Ale to tylko mój odbiór.

Mabo, tak, obecność najbliższych jest istotna.

Arturze... Liczę że nowy tomik w listopadzie również odbierzesz osobiście. No chyba że koronawirus da nam popalić, odpukać. Dzięki, Smoku🙂

Dobranoc żuczki.

yestem yestem
 24 sierpnia 2020 roku, godz. 22:49

Ważna ta dłoń siostry i ten Twój nadgarstek dla niej...
Echh, gdyby smoki nie były niepiśmienne...
Wyjątkowy, ale Ty innych nie piszesz.

maba
 24 sierpnia 2020 roku, godz. 15:38
Edytowano 24 sierpnia 2020 roku, godz. 17:39

Ważna ta dłoń...

scorpion Brodacz
 24 sierpnia 2020 roku, godz. 15:33

Chciałbym więcej rozumieć...