18 września 2019 roku, godz. 9:08

Czasem

(czasem jestem jak dżdżownica, która
ucieka przed własnym cieniem jak przed ptakiem)

senna miejscowość z przejaśnieniami
nad ostrym wzgórzem wbitym w błękit drzewem iglastym zieleń
wymieszana z szarością życia

pagórki ułożone jak usta do pocałunku
pagórki wijące się jak węże w trakcie godów
pagórki jak piersi polany porośnięte szpiczastą trawą

w dolinie rzeka coraz płytsza jak ludzie płynie
dokąd ma płynąć albo jak jej kazano
jest motylem z dwojgiem wzniesień zamiast skrzydeł

może kiedyś uda jej się odlecieć
już dawno wypchnęli nas na ziemię

/ ze zbioru poetyckiego "Bezczelność Bytu"

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Jacob_Filth, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.