17 grudnia 2013 roku, godz. 22:33 26,8°C 1

Codziennie przez szybę obserwuję słońce
generalnie jest zbyt zimno by wyjść na zewnątrz
albo ja mam po prostu zbyt chłodne ciało
Dotykam zatem szkła próbując dotknąć światła
Zawsze mam nadzieję że mnie ogrzeje
choć odrobinę
Każdego dnia przyglądam się tylu ludziom
(widzę swój ból w nich)
Są radośni weseli a przynajmniej uśmiechnięci
nieprzejęci mocno
prócz ciągłego narzekania na to że te buty
są przecież za niskie i zbyt czerwone
jednak trzeba je nosić bo były też bardzo drogie
Lewym uchem słucham kolorowych opowiadań
o różnych imprezach wypadach zdarzeniach
zastanawiając się tym samym
dlaczego moje słowa są szare?
Widzę smutne twarze
mimo że wprawdzie nie wyglądają
ale ich usta milczą kryją swoją duszę
Widzę to a to jest mój dowód na to że nie jestem
sama samiutka jedyna
Wcale nie jestem wyjątkowa
a moje problemy są tak samo marne i głupie
jak setki innych
Jestem nikim
Jednak nadzieja pozwala mi wierzyć że tak nie jest
że zaszłam w taką wielką czerń jako pierwsza
że nikt prócz mnie nie cierpi nie umiera
(ból jest straszny)
Każdego dnia ocieram się miliony razy o tysiące rzeczy
Tyle wspomnień jest w nich
tyle obrazów horrendalnych
i muszą milczeć nie mogą krzyczeć
(muszę milczeć nie mogę krzyczeć)
Co dzień przedzieram się przez gęstą mgłę
Przed moimi oczami pojawiają się głowy
bez reszty ciała
z ich oczu leci krew z nosów cieknie im smoła
I szepczą otulając moje uszy
że zabiją mnie
że zniszczą
Wtedy wierzyć mi pozostaje tylko
że to nie demony

RozaR Roza
 18 grudnia 2013 roku, godz. 11:30

To o Tobie.

Jaka z ciebie jest potrawa ?
Czy schabowy czy to słowa -,,trawa „ ?
Bo w pokoju siedzi ciasnym .
Taka nimfa w sosie własnym.

Arisa A.
 18 grudnia 2013 roku, godz. 00:59

królewno* :3
Ciekawe, czy robisz to specjalnie :3

Nie mam lusterek, czołgam się w błocie i noszę drewno na opał, po czym robię ognisko i siadam przy nim z gitarą. Kiepska ze mnie dama.
Jedno mnie zastanawia, co robisz na stronie, w której ludzie zapisują właśnie swoje urojenia, żeby nie rozmyły się w przeszłości, zapomniane. Przybyłeś nauczać?
Ano, dobrej nocy. Każdemu.

RozaR Roza
 18 grudnia 2013 roku, godz. 00:50

Droga krulewno zapewne masz ze trzy lusterka i wpatrujesz sie w nie często. A ortografii nie chce mi się po prostu sprawdzać - i znam swą słabośc lecz czy ona jest istotna. A ja ? On i przeszło dwa razy starszy niz ty nimfo we własnej zupie. Dobranoc .

Arisa A.
 18 grudnia 2013 roku, godz. 00:42

Każe*

19, mój drogi znawco ludzkich zachowań, ale chyba powinnam się czuć skomplementowana. Wedle mojej miary Twój wiek plasuje się w okolicach 16, jeśli chodzi o pisanie (choć i szesnastolatków znam nawet zbyt dojrzałych...), a jeśli chodzi o przekonania, bardzo różnie. Albo, by rozumieć, jesteś za młody, bądź młoda, nie za bardzo jestem w stanie stwierdzić, albo już kiedyś ktoś zdążył Ci wmówić, że istnieje tylko to, co widać.

Samotna, dobre słowo. Jednakowoż, paradoksalnie, właśnie samotność sprawiła, że teraz jestem tym kim jestem, a dzięki temu teraz nie jestem sama.
Los widać sprzyja swoim, wystarczająco wytrwałym, eksperymentom, a Nadzieja, jak to matka, dba o swoje dzieci.

RozaR Roza
 18 grudnia 2013 roku, godz. 00:33

Fajnie odpisujesz i mądrze ciekawe ile masz lat na mego nosa ok 28 . Ale twe zagłębianie się w siebie karze mi obnizyc ten pułap na 21 lat. Albo i mniej . Chyba jesteś zwyczajnie samotna i na tyle egocentryczna że nie zbyć koleżeńska.

Arisa A.
 18 grudnia 2013 roku, godz. 00:18

Popieram, ktoś powinien tam być. Jednak dopóki go nie ma: nie zaniedbuj codzienności, ale nie pozwól komukolwiek zmusić Cię, żebyś zapomniała o tym, o czym teraz piszesz.
Urojenie przestaje nim być właśnie w momencie, w którym okazuje się, że nie jesteś jedyna.

RozaR Roza
 18 grudnia 2013 roku, godz. 00:07

Myslę że ktoś powinien cie wyciągnąć z pokoju bo tam zgnijesz. Wraz z twym urojonym głębokim światem.

RozaR Roza
 18 grudnia 2013 roku, godz. 00:04

W dupie ma ortogrfię

Arisa A.
 17 grudnia 2013 roku, godz. 23:49

Ktoś tu nie odrobił rzetelnie* ćwiczeń z ortografii.

Wybacz, że nie tylko Ty. Ale to nie tak źle, że nie jesteś jedyna. Szczególnie, że mimo tego, niewielu jest tych, co spadłszy na dno, postanowili się tam urządzić. Samotność, jednak nie samotność losu. Nie inność od każdego, ale wyjątkowość od większości.

RozaR Roza
 17 grudnia 2013 roku, godz. 23:12

Poniekąd fajne ( żetelne ) ale mam wrażenie że jesteś kolejną sentymentalną ciumą co z podkurczonymi nogani pod kocem zamyka się w swoim pokoju. A tam za oknem świat pędzi: mordują uczciwych, układają się z łotrami czyli norma ale jaka ekscytujaca ! ?