28 lipca 2017 roku, godz. 8:44

ziemia obiecana

chciałabym się rozłupać
roztrzaskać
rozwalić

w mak
drobny

by móc jeszcze kiedyś
poskładać się na nowo

wiesz? można wtedy ułożyć sobie
inną drogę
i wpadając w kałużę
nazywać ją domem.

yestem yestem
 29 lipca 2017 roku, godz. 21:53

To pocieszające. :D

eyesOFsoul Kathaireo
 29 lipca 2017 roku, godz. 21:52

Każde pisanie jest schyłkowe. Będziemy sławni po śmierci.

yestem yestem
 29 lipca 2017 roku, godz. 21:49

Kałuża jest domem dla wielu... kiedyś coś o tym napisałem, ale to moje pisanie jest schyłkowe, a ludzie oszczędzają kręgosłupy. :D
Dobre. :))

eyesOFsoul Kathaireo
 28 lipca 2017 roku, godz. 12:32

Adnachiel, dziękuję :)

Adnachiel Adnachiel
 28 lipca 2017 roku, godz. 12:12

I znów świetny wiersz.
Pozdrawiam :)