10 września 2019 roku, godz. 21:31

Siniejąc

Bez niej ukwiecone łąki
wylizane porankiem
nie smakują jak radość

Dwie filiżanki
oklejone wspomnieniami
o świcie w miejskim pejzażu
na stoliku przed kawiarnią
muśnięte szeptem szminki
zamyślone na tęsknoty skraju

Jeszcze pospieszne sylwetki
z torbami do pracy
w popelinowych płaszczach gnają
kot wylizał z miski
resztę uczuć
przysypanych wspomnieniami...

zamglony i zaspany

onejka onejka
 11 września 2019 roku, godz. 9:44

'muśnięte szeptem szminki"... cudo !

sprajtka Alice
 10 września 2019 roku, godz. 21:49

Kawa...łyk dobrej poezji

sprajtka Alice
 10 września 2019 roku, godz. 21:36

Ja niezmiennie....jestem fanką