2 października 2013 roku, godz. 16:07

kiedyś tu były ciekawsze tematy

 27 stycznia 2011 roku, godz. 19:29

rozumiem Cie bardzo dobrze ,choć nigdy nie znalazłam sie w takiej sytuacji w jakiej jesteś ty .
` To normalne ,że chcesz odejść pozostawiając po sobie wyjątkowe ,niezapomniane wrażenie !
Popieram cie w 100%!
Musisz spojrzeć prawdzie w oczy .. ,!
ON CIE WYKORZYSTUJE ! wykorzystuje twoją słabość !
a ty przecież jesteś kimś kto sie ceni , !
Musisz to przerwać !
Pokaż mu co stracił .. nie jesteś zabawką ..

Spójrz prawdzie w oczy ,ten żal który dusisz w sobie ...
i wyrzuć to z siebie - dzieląc sie smutkiem z innymi ..

< Mimo ,że bardzo go kocham ,że jest tym jedynym tym wyjątkowym ..
taak bardzo za nim tęsknie,tak bardzo mi go brak - jednak nigdy sie nie dowie co tak naprawdę czuję..nigdy nie dowie sie jak bardzo tęsknie ! o pare słów za dużo ..>

Ból zabija mnie od środka..

 29 listopada 2010 roku, godz. 21:30

Oczywiscie ktos szuka zaczepki i niemily komentarz musi sie znalezc. Mam 19 lat, moj byly chlopak jest o rok starszy, nie..nie ma grubego portfela i az zal mi tych ktorzy po przeczytaniu wpisu, sa "w stanie" takie cos stwierdzic. Jesli nawet zalozylam tylko po to watek, to dlatego ze mialam problem, oczekujac maadrych odpowiedzi.(takie tez dostalam)
Mentos, widocznie masz problem z czytaniem"minelo pol roku,odkad sie rozstalismy" nasze siodme spotkanie - po rozstaniu. Moim zdaniem, jest tez sporo osob ktore maja 16-18 lat i maja wiecej w glowie niz niektorzy 20paro latkowie, widocznie takich .. osob nie spotkales, szkoda. Zanim zaczniesz krytykowac i sie przyczepiac to zacznij od siebie.

 28 listopada 2010 roku, godz. 1:20

Nasza pogawedka doprowadzila nas do lozka Dlaczego ja nie mam takich zdolności...
Jutro bedzie to nasze chyba siodme spotkanie
No to kupę czasu się znacie.
I założyłaś konto tylko po to, żeby uzyskać odpowiedź? Niech zgadnę: masz koło 16-18 lat, koleś jest dużo starszy, ma gruby portfel.

 27 listopada 2010 roku, godz. 15:31

Rózowe myśli, różowe przemyślenia
Rozgoryczenie

 26 listopada 2010 roku, godz. 17:45

no, to.. szczęścia.

 26 listopada 2010 roku, godz. 16:56

A co do nowej milosci.. to narazie nie czuje takiej potrzeby, poniewaz niechce nikogo ranic i nie czuje sie gotowa na nowe zwiazki. Chce poczuc wolnosc,niechce aby partner w jakikolwiek sposob mnie ograniczal. I nie radze nikomu pakowac sie w nowe zwiazki skoro dalej czuje sie cos do poprzedniego partnera..badz nie jest sie pewnych swoich uczuc. A wiec od dzis nie jestem kochanka...chociaz ostatnio tyle slysze o zdradach, ze az..boje sie ze w moim przyszlym zwiazki zdrada bedzie miala miejsce.

 26 listopada 2010 roku, godz. 16:49

Dziękuje wam za wasze zdanie..
Kasiu przemówiłaś chyba do mnie najbardziej.. Bede silna i sie nie dam. Teraz postawilam na swoja pasja na swoje marzenia i cele. Mam zamiar poznawac nowych ludzi, i nie wracac do jego domu..lozka. Pozwole sobie wracac ale tylko myslami :)

 26 listopada 2010 roku, godz. 13:07

ja z moim byłym rozstałam się prawie dwa lata temu po dziś dzień potrafimy wylądować w łózku- czasem mówie mu "Pa" ale mija trochę czasu i widzimy się gdzieś na jakieś uroczystości w pracy czy coś i... i upadam na dno... dno miłości?- chyba już nie. po dziś dzień słucham, że mnie kocha, że jestem cudowna. ta historia jest baaaaaaardzo dllllluga i pewnie powinna być nauka dla innych- ale każdy woli uczyć się na włosnych kolejach losu. powiem tak, wiem, że mogę to zakończyć, wiem, że mam na tyle siły- już kilka razy to pokazałam. problem jest taki, że wówczas pojawia się pustka.
zal mi każdego kolejnego faceta, którego spotkałam po byłym- raniłam, ranie i co będzie dalej nie muszę mówić.
oto cena uczuc?

 25 listopada 2010 roku, godz. 20:44

Kurde, Radek - muszę się z Tobą zgodzić, ehh. Podpisuję się pod tym brutalnym życzeniem. Ale już tak mamy. Na słowo człowiekowi nikt nie wierzy.

 25 listopada 2010 roku, godz. 19:47

Facet nie kocha. Nie będzie kochał. I nie łudźmy się nie zmieni się to w 99%. Potrafi bawić się kobietą.

Co za - przepraszam - kretyn rozstaje się, a potem chce wracać? Miesiąc wolności? Pobzykało się na lewo i prawo, i wraca się do znanego źródła?

Przecież to jest takie PRZEDMIOTOWE traktowanie. Dziewczyno! Nie daj się. Powiedz gościowi niech spier*dala na drzewo. Pokaż, że jesteś coś warta. Bo jesteś. I jesteś też silna, bo potrafisz zamknąć mu drzwi przed nosem. Tylko to zrób.

Zawsze boli. Ale nie daj się wykorzystywać. Poczekaj na miłość. I nie myśl o tym, że Ty mu pokażesz, co stracił. Miej gościa w dupie, bo nie jest wart nawet sekundy w Twojej głowie. Nie robi się w ten sposób.

Kobiety to nie zabawki. I w ogóle bym się z gościem nie spotykała. To takie nakręcanie. Ostatni raz pójdziemy do łóżka. Ostanie raz dotknę, zobaczę. Znam to. Znam. Masochizm szerzący.

Pozdrawiam, i przepraszam za mocne słowa! ;)

 25 listopada 2010 roku, godz. 19:00

Idealny układ dla faceta nie ta to inna a jak żadna to wrócę do byłej przecież ona czeka

 25 listopada 2010 roku, godz. 18:38

Radku lepiej zostać kochanką i łudzić się że może jednak kiedyś ja pokocha?

 25 listopada 2010 roku, godz. 7:23

Facet będzie się zastanawiał, rozmyślał i wspominał bez mocniejszego słowa na koniec. Wystarczy, że zobaczy Cie szczęśliwą u boku innego, a zapewniam od myśli nie uwolni się tak szybko :) Życzę Ci jak najlepiej i powodzenia :)

 24 listopada 2010 roku, godz. 15:02

zacznij myśleć w końcu o sobie pokochaj kogoś kto to doceni i bądź szczęśliwa..

Niechce byc juz jego [...]
18 odpowiedzi
Wątek na forum Cytaty.info
 20 listopada 2010 roku, godz. 00:50

Minelo pol roku odkad sie roztalismy, powodu nie znam do dzis, byc moze nuda,rutyna..nie wiem naprawde.Minal miesiac po rozstaniu ii sie odezwal,moje serce zaczelo bic mocniej i zaczelam inaczej myslec..zaproponowal herbate,pomyslalam,ze chce porozmawiac.Nasza pogawedka doprowadzila nas do lozka..Od tego czasu jestesmy kochankami,on sie odzywa co miesiac,zeby sie spotkac.Ja nie jestem na to gotowa,czuje,ze musze to przerwac, poniewaz go kocham i czuje sie zazdrosna gdy go widze w towarzystwie innych kolezanek.Jutro bedzie to nasze chyba siodme spotkanie(kazde wczesniejsze bylo wspaniale,ale gdy odchodzil czulam sie poprostu dziwnie..) chce na tym spotkaniu powiedziec mu ze nie moge byc dluzej jego kochanka. Tak naprawde chce mu pokazac ze jestem twarda..i niech zobacyz co stracil..zeby mu nie przychodzilo to tak latwo,jak do tej pory. Chce mu jutro powiedziec to..ale tak by zabrzmialo dobrze..mocno,zeby wbilo go w fotel.. Nie maja to byc niemile slowa,tylko szczere,prawdziwe..znacie moze jakies dobre mysli,cytaty by go powalic?

Przemyślenia
Być może nieco głębsze rozmowy niż zwyczajowo przyjęło się czytać na wszelkiego rodzaju innych - podobnych temu miejscu - stronach
27