23 czerwca 2010 roku, godz. 22:00

Własnie wtym problem że nie.
We wszytsko co nas otacza możemy wierzyc lub sie na tym zastanawiac. Ukojenie i sczęsliwosc moze wynikac tylko z wiary lub z myslenia, jest wtórne. A nie równorzedne.

 23 czerwca 2010 roku, godz. 21:57

Może przeniesiemy sie do nowego tematu?
W tym ta dywagacja to spam.

 23 czerwca 2010 roku, godz. 21:54

Piorun może pozostac neutralny do chwili spostrzezenia. w chwili spostrzeżenia zostaje on skalsyfikowany.
Podziw jest formą częsciej wiary, a zadziej myslenia. Kiedy rozumiemy to co podziwiamy.

 23 czerwca 2010 roku, godz. 21:47

Oczywiście. Myśl Kierkegaarda działa we dwie strony.
Możesz się zastanawiac dlaczego piorun to piorun.
albo uwierzyc w co Ci się zywnie podoba.
Może to byc grom Zeusa albo spadająca gwiazda. Do woli.

 23 czerwca 2010 roku, godz. 21:38

Wierzymy we wszystko czego nie rozumiemy. Wiara zaczyna sie tam gdzie kończy sie myslenie.
Jeśli nie zastanawiasz sie nad istotą zycia pozostaje ci jedynie wierzyc w to, co sam sobie wyimaginujesz.

(większośc ludzi wierzy w takch wypadkach w Boga i w prawdy objawione)
No ale wybór w co wierzyc jest sprawa prywatną.

 23 czerwca 2010 roku, godz. 21:32

Poprawka.
Mają znamiona prawdy, którą sam sobie objawił.

 23 czerwca 2010 roku, godz. 21:29

Prawda. Nie kazdy musi poszukiwac prawdy.
Każdy może wierzyc w co mu się żywnie podoba, ale w takim wypadku tylko i wyłacznie z wiary wtpływają jego przekonania i nie maja nic wspólnego z prawdą.

 23 czerwca 2010 roku, godz. 21:16

"Urodziłem się. Żyję. Czy to mi nie może wystarczyć?"

Czy tylko na podstawie tego, ze trzymasz kubek z herbatą w ręku, możesz stwierdzic, że nalezy on do Ciebie?

 22 czerwca 2010 roku, godz. 17:39

Poczekam na odpowiedź do wieczora:)
Pytanie.
Czy ty zrobiłeś, kupiłeś lub otrzymałeś własne życie?

 22 czerwca 2010 roku, godz. 17:33

Wybacz.
Poszukiwanie prawdy polega na tym aby obalac poglady innych, i upewniac sie we własnych, lub zmieniac własne. Nie chciałem Cie urazic. Czasami jak dyskutuje to mam ostry język.

Czyli dochodzimy do wniosku, że włascicielem naszego życia jest Bóg dla jednych, a dla drugich los lub ewolucja. Zaleznie od światopoglądu.
Czy w tym miejscu wszyscy sie zgadzamy?

 22 czerwca 2010 roku, godz. 17:24

Życie mozna rozpatrywac w kategoriach własnosci. to zostało udowodnione wczesniej. Mozesz sobie poczytac.

 22 czerwca 2010 roku, godz. 17:22

Dobra
Moge mówic Twoim językiem. Włascicielem naszego zycie jest los lub ewolucja mozesz sobie wybrac.

 22 czerwca 2010 roku, godz. 17:18

Rozpatrujemy zycie w kategoriach własnosci. Cały czas traktujemy człowieka podmiotowo, to chyba oczywiste?

 22 czerwca 2010 roku, godz. 17:17

W zadnym przypadku to że cos znaleźliśmy nie czyni nas tego włascicelem. To zwykłe przywłaszczenie. Rodzaj kradzieży. Mozemy krasc ale czy powinnismy?

 22 czerwca 2010 roku, godz. 17:15

w takim sensie kazda rzecz ma włascicela. Zalezy od tego jak bardzo szukamy.

Co jest ważniejsze [...]
49 odpowiedzi
Wątek na forum Cytaty.info, str. 2
 11 czerwca 2010 roku, godz. 20:23

Spotkałem się ciekawym poglądem.
1. Człowiek jest na tyle wolny, na ile swoją wolnością, nie ogranicza wolności innych.
2. Więc mamy prawo się zabić, gdy nie ograniczamy wolności innych.
Co o tym sądzicie?

Przemyślenia
Być może nieco głębsze rozmowy niż zwyczajowo przyjęło się czytać na wszelkiego rodzaju innych - podobnych temu miejscu - stronach
27