22 października 2019 roku, godz. 19:41

Ale z Was twórcy, łohoho... Pożal się Boże. Migania, szuflady, szafy... Otóż ja nie mogę zasnąć, gdy dziurę w mojej głowie wyryje... no ona sama, głowa, bo dostaję pomysła akurat jak mam zasnąć i wtedy po śnie. A wena dość często nawiedza mnie właśnie jak się położę ;] To jest dusza artysty, a nie jakieś tam bzdury... :D

Co do wydajności w pracy i wyspania, to wychodzę z założenia, że to że mi płacą za bycie niewolnikiem, nie znaczy, że muszę być wyspanym niewolnikiem, więc czas jaki mi kradną nadrabiam w nocy ;] Więc w sumie to przez pracę! Logika, ludzie, myślcie trochę.

 17 października 2019 roku, godz. 22:14

Ja nie zasnę, jak jest listwa włączona. Muszę ją wyłączyć. I strasznie denerwuje mnie, jak zza drzwi przez szybę miga mi w nocy lampka od elektronicznego odświeżacza powietrza. Przenoszę go wówczas. Miga gdzie indziej. Całą noc. Miga.

 17 października 2019 roku, godz. 22:10

@Naja, też tak mam! A myślałam, że to tylko moje dziwactwo! :D

 15 października 2019 roku, godz. 20:59

Nie zasnę z otwartymi drzwiami szafy lub szufladą w komodzie...

 24 lutego 2017 roku, godz. 21:07

Mam bardo podobnie... Jak mnie coś zainteresuje, nie zwracam uwagi na upływający czas. Siedzę przy tym do bólu. W tygodniu pracy motywuję się dodatkowo - przestawię budzenie na później, zepnę włosy, skrócę poranną gimnastykę itp. Kończy się nie tylko bieganiem z obłędem o poranku, zbyt szybką jazdą, ale również totalnym niewyspaniem, gorszą koncentracją i wydajnością w pracy...
Nie cenię tego u siebie, ale nie potrafię z tym zwyciężyć.

 24 lutego 2017 roku, godz. 00:08

... często mam iść spać, ale wpadam na jakieś materiały w internecie, które przyciągają i tworzą nieskończone mosty do innych materiałów, aż żal przerywać taki piękny krąg, a nad ranem, budząc się, nie wstaję, tylko leżę od ostatniej chwili, najostatniejszej z ostatnich minut, gdzie naprawdę muszę już wstać. Kończy się to zwykle pospiesznym biegiem do celu ;]

 23 lutego 2017 roku, godz. 23:58

Co do parkowania samochodem zawsze wszędzie wjadę, lecz nie zawsze udaje mi się wyjechać... :-)

 23 lutego 2017 roku, godz. 23:52

He, he... Najpierw liczysz strony, później dopiero zaczynasz czytać :-)
Będąc uczennicą uwielbiałam zapach książek. Szczególnie nowych, zakupionych do następnej klasy. Pozostało mi to do dzisiaj. Zanim zacznę czytać książkę najpierw ją powącham.

 23 lutego 2017 roku, godz. 23:28

Też tak lubię, bo łatwo wyjechać, ale podobno grozi to jakimiś tam czymś... Nie pamiętam ;]

... że zanim przekartkuję książkę, muszę upewnić się (nawet kilka razy), że strony się zgadzają i czy aby na pewno żadnej nie pominąłem ;]

 22 lutego 2017 roku, godz. 22:22

że.. stawiam samochód zawsze przodem do wyjazdu :)

 22 lutego 2017 roku, godz. 21:57

No Naja, to poleciałaś... ;]

 16 stycznia 2017 roku, godz. 21:30

https://www.youtube.com/watch?v=yhljUhvMxyk

O rety...!!! Ona tutaj jest niesamowita... Patrząc na Nią, przez moment chciałabym być facetem...??? He, he...

Oczywiście należy to właściwie zrozumieć... :-)))

 14 grudnia 2016 roku, godz. 21:07

No ! Pohasałam :-)))

 14 sierpnia 2016 roku, godz. 3:37

Robię kilka rzeczy na raz. Oglądam film, buszuję w necie i jeszcze wymieniam poglądy.

 29 lipca 2015 roku, godz. 23:03

Zawijam spodnie , leginsy , getry tak by mieć je na biodrach , bo nie wystoję jeśli stan będzie blisko pępka.

 16 listopada 2013 roku, godz. 17:10

xd
no, ten tego, jak wskazuje tytuł, piszemy tu wszelkie nasze dziwactwa i charakterystyczności, przejawy i objawy, wszystko to co każe nam się zatrzymać i zapytać samych siebie - "co ja z tym mam, że"...

Inne
Rozmowy, które nie pasują do żadnego działu
88