18 października 2011 roku, godz. 21:01  1,1°C

Łupina mojego ciała, nie będzie mogła wytrzymać żaru mojego ducha.

 28 maja 2011 roku, godz. 21:10  1,0°C

Prorok może dziś być świnią - jest to przykre, ale to jest fakt.

 28 maja 2011 roku, godz. 20:50  0,0°C

Podstawy logiki wydać się mogą niespecjalistom także jakąś bezmyślną bzdurą, powtarzaniem z uporem tego, że A równa się A. Ja nie staczam się bezwładnie po linii najmniejszego oporu - ja moje życie staram się przeżyć na tym najwyższym poziomie, danym mi przez przeznaczenie, które mam wypełnić. Ostatecznie ktoś musiał się poświęcić, aby to właśnie zrobić co ja - tak jak Judasz musiał się poświęcić, aby sprzedać Chrystusa - inaczej nie byłoby zbawienia.

 28 maja 2011 roku, godz. 20:48  0,0°C

Już w sztuce są dziś specjaliści, nie tylko w nauce - ale geniusza tej miary co Leonardo da Vinci nie ma i być nie może. Jest w tym wszystkim wina rozrostu wszystkich tych sfer, niemożności ogarnięcia całości. Ale oprócz tego sama siła indywidualności jako takiej przygasła, a nie tylko zdaje się nam to na tle dzisiejszego rozwoju społeczeństwa. I wiecie, gdzie można być jeszcze dobrym dyletantem? - w historii i wnioskach, które z niej wyciągnąć się dadzą na przyszłość. Powiecie, że ja na tym zyskuję w moich oczach, że sam się sztucznie podnoszę. Zgadzam się: moje życie jest jedno i jedyne jak każde inne, ja je przeżywam, a nie kto inny ani nie zbiorowość...

 28 maja 2011 roku, godz. 20:44  1,0°C

O męko straszliwa wymuszonych od wewnątrz czynów, przed którymi skręca się ze zgrozy cała ta nasza głupia, niby-ludzka powłoczka, nędzna maseczka na tym bydlęcym balu maskowym, którym jest życie społeczne, zaczynając od rewolucji francuskiej.

 28 maja 2011 roku, godz. 20:16  1,0°C

Zupełnie łaskoczecie mi mózg waszymi pomysłami.

baaaasik Barbara
 22 lipca 2013 roku, godz. 22:35

Szewcy!

 28 maja 2011 roku, godz. 20:10  1,0°C

Czyż na to trzeba było kory mózgowej u pewnych jaszczurów w jurze i triasie, aby stworzyć coś tak promiennego i ohydnego zarazem jak rodzaj ludzki?

 28 maja 2011 roku, godz. 20:08  0,0°C

Nacjonalizm nie wyda już nowej kultury, bo się wyprztykał. I zdradą stanu mimo to jest w każdym kraju antynacjonalizm specyficzny produkować - właśnie mimo że on to jest przyczyną wojen, międzynarodowych koncernów zbrojeniowych, barier celnych, nędzy, bezrobocia i kryzysu. I trwa ta mara na hańbę ludzkości i tę nędzną, niegodną siebie, na głupio samobójczą ludzkość, powiadam: pokryje!

 28 maja 2011 roku, godz. 19:55  0,0°C

Arystokracja się przeżyła: to nie ludzie - to widma! Za długo nosiła na sobie ludzkość te widmowe wszy. Kapitalizm to złośliwy nowotwór, który zaczął gnić, zjadać i gangrenować organizm, który go wydał - oto dzisiejsza społeczna struktura. Trzeba zreformować kapitalizm, nie niszczyć inicjatywy prywatnej.

 28 maja 2011 roku, godz. 19:40  1,0°C

Będę niesmaczny - będę! Dość smaku. Wywątrobię wszystko na smród i brud ostateczny. Niech śmierdzi wszystko, niech się na śmierć ten świat zaśmierdzi i niech się het do cna wyśmierdzi, to może potem zapachnie wreszcie; bo w nim takim, jakim jest, wytrzymać wprost nie można. Nie czują, biedni ludziska, że demokratyczne kłamstwo śmierdzi, a smród klozetu to czują, psie pary, hej!

 28 maja 2011 roku, godz. 19:37  0,0°C

Czy myślicie, że kiedyś będzie inaczej? Czy wy naprawdę myślicie, że wszyscy będą mogli być zmechanizowani i ustandaryzowani w pracy ręcznej? Nie - zawsze będą dyrektorzy i urzędnicy wyżsi, którzy będą musieli nawet co innego jeść niż majstrzy w fabrykach, bo praca umysłowa wymaga innych składników mózgu - mózgu i jedzenia.

 28 maja 2011 roku, godz. 19:35  1,0°C

Hehe. Droga wolna. Możecie iść i zdechnąć sobie pod płotem. Wyzwolenie jest tylko przez pracę.

 28 maja 2011 roku, godz. 19:00  1,0°C

Zdaje się, że chyba jednym z najgorszych świństw spomiędzy tzw. "białych obłędów", czyli narkotyków "wyższego rzędu", jest kokaina.

 22 maja 2011 roku, godz. 17:08  1,4°C

Jestem nieodrodnym tworem papy, w kobiecym wcieleniu. Chcę być świętą, nietykalną dla nikogo i dla samej siebie i jednocześnie chcę być rozdarta przez milion uścisków nieznajomych, obrzydliwych mężczyzn, którzy by się zarzynali wzajemnie o moje ciało. Chcę być wbita na pal i smagana nahajami przez jakieś spotworniałe od pożądań ludzkie bydlęta i jednocześnie chcę, aby błękitny pocałunek anioła, jak kwiat niedosiężny, spadł w najgłębszą cichą dolinkę mojej dziewczynkowatej duszy. Chcę władać światem poprzez straszliwego tyrana, który by był tylko tchnieniem aż do czarności purpurowo lśniącej mojej własnej ucieleśnionej w nim żądzy, spiętrzonej w krwawym mięsie pękających od potęgi muskułów, i był jednocześnie cieniem roztrwonionego w Nicości najskrytszego marzenia bez treści, w zmarzniętym na kamień wszecheterze od wieczności wymarłego Istnienia. Dosyć, bo pęknę!

 8 maja 2011 roku, godz. 18:47  0,0°C

Żyjemy bowiem w epoce straszliwej, jakiej dotąd nie znała historia ludzkości, a tak zamaskowanej pewnymi ideami, że człowiek dzisiejszy nie zna siebie, w kłamstwie się rodzi, żyje i umiera i nie zna głębi swego upadku.

Stanisław Ignacy Witkiewicz

Autor cytatów

Autorzy na literę

2019-10-18, godz. 14:50

2016-06-30, godz. 12:54

2016-06-30, godz. 8:50

2016-01-02, godz. 23:32

2016-01-02, godz. 23:25

2016-01-02, godz. 23:16

2013-07-22, godz. 22:35

2012-07-11, godz. 3:36