13 marca 2020 roku, godz. 17:22  14,4°C

Człowiek zakochany uprawia miłość bez przerwy, nawet wtedy, gdy tego nie robi. To nie ma nic wspólnego z jedenastoma minutami.

Jedenaście minut
Maria, młoda dziewczyna z brazylijskiej [...]
yestem yestem
 14 marca 2020 roku, godz. 1:36

Paulo już po 70-tce. Po jedenastu minutach niepowodzeń traci widocznie cierpliwość... ;)
Z tego wniosek, że przerwy mogą świadczyć o... niezakochaniu...
Dobranoc. :)

 9 stycznia 2020 roku, godz. 18:35  46,1°C

To moja pierwsza książka autorstwa Michela Houellebecqa, którą przeczytałem.

Bardzo pesymistyczny obraz nowoczesnego człowieka. Człowieka, który doskonale zna współczesny świat, technologię, robi karierę w informatyce, pracuje w korporacji, a jednak nie jest szczęśliwy. Zatracił przy tym zdolność empatii, bezinteresowności, budowania relacji z innymi ludźmi. Relacji innej niż ta oparta na podejrzliwości, wrogości, konkurowaniu lub litości.

Z początku główny bohater wzbudzał we mnie zainteresowanie. Poznajemy go jako człowieka nie przebierającego w słowach i brutalnie nazywającego rzeczy po imieniu. Nieco później stał się dla mnie odpychający. Może podświadomie ujrzałem w nim odbicie świata, w którym żyję, może - niczym w krzywym zwierciadle - zobaczyłem też siebie.

Ostatecznie zamknąłem książkę ze współczuciem do głównego bohatera. Jak dla mnie - trudna, nieco zawiła, acz ciekawa i warta przeczytania lektura. Chętnie zapoznam się z innymi książkami Michela Houellebecqa.

Poszerzenie pola walki
Każe myśleć o rzeczach, których celowo w [...]
onejka onejka
 10 stycznia 2020 roku, godz. 9:32

Po przeczytaniu fragmentów i recenzji Radka, myślę, że książka ma trochę wizjonerski wymiar. Rośnie nowe społeczeństwo ludzi depresyjnych, wychowanych na smartfonach, komputerach, w świecie pełnym wszystkiego, a z przerażającym brakiem drugiego człowieka.
Chyba, nie mam ochoty na zagłębienie się w tej lekturze. Wystarczająco dołuje rzeczywistość...

 1 grudnia 2019 roku, godz. 23:10

To była pierwsza książka J. Ch. Grange'a, którą przeczytałem. Wcześniejsze opinie o tym autorze (ponoć jest to S. King z Francji), a także uwagi sąsiadki (że to niesmaczna lektura) mocno rzutowały na to, czego spodziewałem się po książce. W trakcie czytania miałem pewien niedosyt, a to że za mało stylu Kinga, a to że w przeważającej większości treść książki wcale nie jest niesmaczna, a raczej - zwykła, prozaiczna, choć historia wcale do takich nie należy.

Opowieść zaczyna się od mocnej informacji na temat [...]

Przysięga otchłani
Paryski policjant Mathieu Durey dowiaduje się, [...]
Tekst zgłoszony do konkursu Recenzja listopada
 30 listopada 2019 roku, godz. 17:58  3,0°C
Edytowano  30 listopada 2019 roku, godz. 18:01

Tak naprawdę nazywa się Pivoine, jak ten kwiat, choć większość ludzi mówi na nią Pea. Jak groszek, po angielsku. Ma pięć i pół roku, piegi i w snach zazwyczaj gonią ją wiedźmy, a przecież one nie istnieją. Tak przynajmniej powtarza Margot, a jej trzeba słuchać, bo zawsze wszystko wie i zna każdą odpowiedź. Nie ma wiedźm, włosowych wróżek, a umiera się… cóż, umiera się po to, by zrobić miejsce innym… prawda?
Ale kiedy umiera malutka siostrzyczka Pei, sytuacja się komplikuje. Pewnego dnia, Mama pojechała do [...]

Nocna tęcza
Przepięknie napisana, pełna nadziei opowieść [...]
Tekst zgłoszony do konkursu Recenzja listopada
 30 listopada 2019 roku, godz. 17:08  15,9°C
 Tekst dnia 9 grudnia 2019 roku

Thriller "Mroczny zakątek" Gillian Flynn opowiada historię Libby Day, której matka i dwie siostry zostały zamordowane, gdy była małą dziewczynką, a dzięki jej zeznaniom o zbrodnię został oskarżony jej brat Ben. Libby jest od tej pory skazana sama na siebie, bo brat zostaje osadzony w więzieniu, a ojciec opuścił rodzinę już dużo wcześniej i słuch po nim zaginął... Dwadzieścia pięć lat później Libby prowadząca na tym świecie godny pożałowania żywot ulega z powodów finansowych namowom tzw. "Klubu Zbrodni" i wraz z [...]

Mroczny zakątek
Co naprawdę wydarzyło sie tej nocy, kiedy [...]
motylek96 EwaRozalia
 9 grudnia 2019 roku, godz. 8:58

Dobrze napisane. Zachęca do sięgnięcia po książkę. Nie zdradza fabuły, a jedynie zakreśla delikatnie treść.
Brawo.

Tekst zgłoszony do konkursu Recenzja listopada
 26 listopada 2019 roku, godz. 18:41  1,9°C

"Zabić niewinność"

Scout Finch to sześciolatka, która mieszka razem ze starszym bratem i ojcem w małym, wymyślonym miasteczku w stanie Alabama. Ojciec o imieniu Atticus to wdowiec, który wykonuje zawód adwokata i jest niezwykle cenioną w lokalnej społeczności osobą.
Scout wraz z batem, Jemem wiodą swoje dzieciństwo pod czujnym i troskliwym okiem ojca. W którymś momencie do codzienności dwójki młodych ludzi dołącza się Dill, chłopiec w podobnym wieku, który okresowo, w czasie letnim, pomieszkuje w sąsiedztwie u swojej [...]

Zabić drozda
Lata trzydzieste XX wieku, małe miasteczko na [...]
Tekst zgłoszony do konkursu Recenzja listopada
 26 listopada 2019 roku, godz. 18:02  1,9°C
Edytowano  26 listopada 2019 roku, godz. 18:39

Bowaryzm w życiu. Czy i w twoim się zdarza?

Nie jest to klasyczny romans, jak podają niektóre źródła, ale raczej społeczno-obyczajowy dramat opowiadający historię pewnego małżeństwa. Powieść przedstawia wzloty i upadki dwójki ludzi starających się wieść normalne życie. Na podstawie przygód zawartych w ich codzienności dostrzec można niszczycielską moc rutyny, gdy ta dosięga osoby nieprzeciętnej lub nieumiejącej sobie z nią poradzić, jak również tę zwodniczą siłę marzeń i oczekiwań. Bardziej szczegółowy, [...]

Pani Bovary
Pani Bovary jest powieścią francuskiego pisarza [...]
 25 listopada 2019 roku, godz. 13:24  20,8°C

Gdy dowiaduję się, że dany autor jest porównywany do Umberto Eco, bardziej mnie to zniechęca niż przekonuje do lektury. Jeśli serio miałaby to być zachęta, Umberto Eco musiałby być porównywany do tego autora...

"Cień wiatru" wpadł mi w ręcę zupełnie przez przypadek i ciężko mi ocenić, czy lubię takie przypadki. Niby lektura się podobała, czytało się prawie jednym tchem, a mimo to powrót do niej chwilami odbywał się na zasadzie przymusu - czytam dalej, bo skoro zacząłem, wypada skończyć.

W serwisie możecie zapoznać się z cytatami z poszczególnych postaci i już na podstawie tych fragmentów książki można nakreślić sobie obraz sympatycznego Fermina, nieco zagubionego Daniela czy tajemniczej, ale w końcu odsłaniającej karty, Nurii.

Cień wiatru
W letni świt 1945 roku dziesięcioletni Daniel [...]
truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 25 listopada 2019 roku, godz. 16:02

Trzeba pamiętać, że Cień Wiatru to pierwsza powieść Zafona skierowana do dorosłych, wcześniej pisał literaturę młodzieżową, w tym wspaniałą - jak dla mnie - Marinę. Jednakże, jeśli nie podobał się wam Cień... To nie macie czego szukać w dalszych częściach.

 25 listopada 2019 roku, godz. 13:22  1,9°C
.
Rzecz o mych smutnych dziwkach
Główny bohater i narrator w jednej osobie - [...]
 25 listopada 2019 roku, godz. 13:21  1,9°C

A. de Mello opowiada nam bajki, przeróżne - chrześcijańskie, buddyjskie, sufickie i chińskie. Kiedy uważa to za stosowne, dodaje do nich własny komentarz. Czasem bajka nie wymaga komentarza i tutaj najbardziej udaje się docenić kunszt pisarza. W końcu zrezygnować z pisania wtedy, kiedy komentarz narzuca się sam, jest sztuką niebywale trudną.

Książkę chętnie przeczytałem, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie każdemu będą towarzyszyć podobne wrażenia. Jest w niej coś specyficznego... :)

Śpiew ptaka
"Wszystkim podobają się bajki i właśnie bajki [...]
 25 listopada 2019 roku, godz. 13:19  1,9°C

Jak podają Agnieszka Pałac i Mariusz Czaja w Posłowiu do "Portretu...", recenzent "Daily Chronicle" widział w nim książkę "zrodzoną z trędowatej literatury dekadenckiej Francji, książkę zatrutą, której atmosfera cuchnie duszącą wonią rozkładu intelektualnego i moralnego".

Zaprawdę nie wiem, czy taka recenzja bardziej pochlebia czy ma za zadanie dopiec. Zapewne jej autor liczył na to drugie, ale jak czytam te słowa dzisiaj, to można chyba zazdrościć Wilde'owi, że ktoś tak określił jego dzieło. To wielka sztuka [...]

Portret Doriana Graya
Powieść irlandzkiego pisarza Oscara [...]
 25 listopada 2019 roku, godz. 13:17

Nie jestem zagorzałym entuzjastą tego typu literatury. Chodzące i gadające masło, lewitujące kobiety w ciąży czy mądry, biały i wielki niedźwiedź polarny siedzący na malutkim drewnianym stołku.

Na szczęście Szklana Zupa to nie tylko to, co nierealne. A jedynie posiłkując się takim światem, autor udziela nam kilku lekcji. Może je już przerobiliśmy w swoim życiu, może dopiero przerobimy - nie powinno jednak zaszkodzić utrwalanie wiadomości...

Ponadto na okładce można przeczytać, że Szklana Zupa „przynosi zaskakujące rozwiązanie konfliktów zarysowanych w poprzedniej, bestsellerowej powieści Jonathana Carrolla Białe jabłka, ale także zadaje kilka pytań, na które czytelnicy sami będą musieli sobie odpowiedzieć.” - niestety, nie czytałem (jeszcze) Białych jabłek, a jednak okazało się, że wcale nie trzeba ich czytać, aby te kilka pytań, które zadaje autor, potrafiło atrakcyjnie wypełnić czas poświęcony książce.

Szklana zupa
Po zwycięskim starciu z siłami chaosu Vincent [...]
 25 listopada 2019 roku, godz. 13:07

Kiedyś gdzieś wspomniałem, że "Poza ciszą" spodobałaby się niejednej gospodyni domowej... Trochę przesadziłem, bo w gruncie rzeczy i niczemu książka nie jest winna, i gospodni domowa takoż. :)

Wszystko wspaniale grało na samym początku i przez dłuższy czas utrzymywało się na wysokim poziomie. Bohater opowieści ma niespotykany, bo dosyć młody zawód - jest rysownikiem komiksów. Wchodzi w typową z pozoru relację z pewną kobietą i jej synem. Rodzina. Okazuje się być jednak nietypowa.

Mniej więcej w trzech czwartych [...]

Poza ciszą
Max Fisher, odnoszący sukcesy autor komiksów z [...]
 25 listopada 2019 roku, godz. 13:04

Kolejna ciekawa książka Jonathana Carolla. Aż mam teraz ochotę przeczytać wreszcie książkę tego autora, o której nie będę mógł napisać, że była ciekawa.

Wyjaśniło się parę rzeczy, o których mowa w "Szklanej Zupie". Warto jednak przeczytać najpierw "Białe Jabłka", a dopiero później ich kontynuację. :)

Białe jabłka
Vincent Ettrich, lekkoduch i kobieciarz, ku swemu [...]
Tekst zgłoszony do konkursu Recenzja listopada
 25 listopada 2019 roku, godz. 00:42  1,9°C

"Szeptacz" Alex North, ocena 6

"Jesli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem.
Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego pana spotkasz tam.
Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem.
Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi Cię."

Nie ma chyba osoby, która w Polsce nie słyszałaby o thrillerze, który został określony objawieniem roku 2019, mowa oczywiście o "Szeptaczu" Alexa Northa. Jego promocja w mediach społecznościowych była ogromna. [...]

Szeptacz
Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać [...]

Nowo dodane recenzje

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

ok. 4 godziny temu

ok. 4 godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Las las rąk znam cię [...] autorstwa Lila Róż

ok. 4 godziny temu

Lila Róż skomentował(a) tekst kąkol w pszenicy, [...] autorstwa diagonalny

ok. 4 godziny temu

kuloodporna skomentował(a) tekst Zostawiam wszystko [...] autorstwa sprajtka

ok. 4 godziny temu

kuloodporna skomentował(a) tekst kąkol w pszenicy, [...] autorstwa diagonalny

ok. 4 godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Stwórzmy pornografię [...] autorstwa WolnyHuman

ok. 4 godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst są ręce które [...] autorstwa diagonalny

ok. 4 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst kąkol w pszenicy, [...] autorstwa diagonalny

ok. 4 godziny temu

kuloodporna skomentował(a) tekst ......Kiedy tracimy tych [...] swojego autorstwa

ok. 4 godziny temu

Lila Róż skomentował(a) tekst kąkol w pszenicy, [...] autorstwa diagonalny