21 sierpnia 2021 roku, godz. 1:01 1,9°C

„Sługa Boży”, Jacek Piekara – 4/5

1. Fabuła

Świat przedstawiony jest alternatywną wersją rzeczywistości, w której Jezus Chrystus, z chwilą ukrzyżowania, zamiast przebaczenia, wymierza sprawiedliwość ognistym mieczem. Ziemia staje się czymś w rodzaju linii frontu, w otwartym konflikcie między dobrem a złem. Pojawiają się, fizycznie, zarówno demony jak i aniołowie. Delikatnie mówiąc, świat ten sprawia wrażenie jakby coś poszło nie tak. Główny bohater – Mordimer, jest inkwizytorem, tzn. kimś w rodzaju detektywa, a może nawet agenta Kościoła, ścigającego heretyków.

„[...]a przed samymi drzwiami stała marmurowa figura Jezusa ze stalowym mieczem w dłoni. Jezus był ubrany w lekką zbroję, długie włosy wypływały spod hełmu z nosalem.”

2. Konstrukcja

Przypomina kilka dłuższych opowiadań luźno ze sobą powiązanych. Fani tzw. „erpegów” powinni być zadowoleni. Czułem, jakbym zebrał drużynę rzezimieszków i wykonywał zlecenie za zleceniem. Aż chciałoby się przytoczyć legendarny cytat: „Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”. Aczkolwiek, finezja ów zleceń szału nie robiła. Chyba brakowało mi głównego antagonisty, czyli czarnego charakteru.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje kontrast jaki udało się bezbłędnie zbudować. Jest dostrzegalny niemal na każdym kroku. Nie czytałem jeszcze, pod tym względem, nic równie udanego, licząc od „Lolity” Nabokova. Dobro i zło przeplatały się ze sobą, jak para kochanków.

Kolejna mocna rzecz to klimat. Poczułem się turystą w gnieździe robali. Kurtyzany, zboczenia, przemoc, herezje, wszy były wszędzie. W niektórych momentach stosowane doskonale, w niektórych wyczuwałem manipulację – czyli pół na pół, pod względem efektów specjalnych spod znaku „18+”. W tym miejscu chyba muszę dodać, że to tematyka nie na każdy gust.

Warto wspomnieć o udanym zakończeniu, co mało której książce się udaje. Nie jest ono jakoś szczególnie dobre, ale też i nie ma co narzekać.

„A gniew Aniołów jest straszniejszy niż całe zło, które potraficie sobie wyobrazić i całe zło, którego wyobrazić sobie nie potraficie.”

3. Język

Ach, te cytaty biblijne... Powiem wam, moi mili, idealnie się wkomponowały. Przypominały iż główny bohater jest w pokrętnym sensie kapłanem. Ogólnie czytało się bardzo dobrze. Było mi tęskno do czytania, co dobrze świadczy o książce. Narrację mógłbym nazwać żwawą, nieuzbrojoną w ciężkie opisy, a zarazem elegancką, mimo przewijających się od czasu do czasu wulgaryzmów. Słowniczek staropolszczyzny także się tu znalazł. Nie zdołał mnie zamęczyć, więc dozowany z rozsądkiem.

4. Podsumowanie

Całkiem niezła rozrywka, dobrze napisana i wciągająca, być może skandaliczna. Jak dla mnie, inkwizytor to pomysł z potencjałem. Do pełni szczęścia zabrakło bodaj jakiegoś głębszego przekazu, zawirowań myśli. Gdyby porównać z Wiedźminem, poczciwy Geralt byłby względem Mordimera jako łagodny baranek. To zupełnie inna bajka.

„Wyjaśnimy wszystko. Powoli, cierpliwie i z bezlitosną miłością.”

Sługa Boży
Oto on – inkwizytor i Sługa Boży. Człowiek [...]

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Recerz, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.