12 września 2020 roku, godz. 14:09 10,7°C

1. Książkę czyta się jak kalejdoskop. Dzieje się tak za sprawą tego, że wygląda jakby narracja była prowadzona prze Kena i przez żonę Treyę. Dlaczego użyłam słowa >wygląda< dowiecie się z ostatniego rozdziału książki. Dzięki temu jedno wydarzenie ma światło z dwóch różnych stron, męskiej i żeńskiej. Oprócz tego wiele się dzieje: codzienne życie osoby chorej na raka, zmaganie z ciągłym podejmowaniem trudnych decyzji - co dalej, przeżyciami, rozterkami, bólem, cierpieniem. Radość z każdej kolejnej minuty życia. Ogromna miłość. Problemy i radości osoby wspierającej. Główne założenia integralnej teorii świadomości, przedstawione w żywy sposób, w postaci wywiadu z autorem. Przegląd spojrzenia na chorobę w różnych systemach duchowych, religijnych. Codzienna praktyka medytacyjna. I tak sobie myślę, że właściwie żaden wątek nie jest tłem, wszystko jest wypukłe, wszystko jest tak samo ważne.

2. Książkę polecam głównie tym, którzy obawiają się śmierci, niekoniecznie tylko tym chorym na raka, czy inną ciężką chorobę.
"Wielkie tłumienie dotyczy śmierci, nie seksu. To śmierć jest największym tabu."

3. Książka jest podróżą przez zmianę jaka zachodzi głównie w Treyi.
"Od działania do bycia, od obsesyjności do ufności, od męskości do kobiecości i przede wszystkim od kontroli do akceptacji."

"Zmiana nie jest kwestią woli"

4. I na koniec jeszcze jeden cytat, to co wydaje się tajemnicą spokojnej śmierci, a w ciągu życia objawia się jako >namiętny spokój< - jak to określa Treya. Zamiast słowa choroba myślę, że można wstawić >swojego losu< jakikolwiek on jest, mniej lub bardziej ciężki co i tak jest subiektywnym odbiorem:

"Wprowadzę lęk do swojego serca. Chcę spotkać się z bólem i lękiem w sposób otwarty, ogarnąć je przyjąć. Taka postawa czyni to życie czymś zdumiewającym. To raduje me serce i żywi duszę. Czuję taką radość. Nie staram się >pokonać< swojej choroby, odnajduję się w niej, przebaczyłam jej. Będę szła dalej, nie z gniewem i goryczą, ale z determinacją i radością."

"Wszystko co dojrzałe pragnie umrzeć." - to słowa Goethego, przytoczone w tej książce.

Śmiertelni nieśmiertelni
Jedna z najpopularniejszych i najbardziej chyba [...]
Twórca nieznany Duszka
 12 września 2020 roku, godz. 16:23

:)

sprajtka Ala
 12 września 2020 roku, godz. 15:59

Widać, że tekst jest wyważony, rzetelny, jednocześnie zachęca do sięgnięcia po lekturę:)

Twórca nieznany Duszka
 12 września 2020 roku, godz. 15:46

Słuszna uwaga sprajtko, nie oceniłam książki. :) Nie wyliczylam ile by tu dać gwiazdek.
Treya to imię od Estrella z hiszpańskiego czyta się Estreja a znaczy gwiazda.

sprajtka Ala
 12 września 2020 roku, godz. 14:23

Dobra recenzja.