dzisiaj, godz. 9:26  0,8°C

Mój Wschód cz.2

Po zwiedzaniu cmentarza przy ulicy Lipowej poszliśmy na obiad do stołówki studenckiej niedaleko hostelu. Przecudownej smaczności pierogi i placki ziemniaczane z dodatkami tam młodzi ludzie serwowali za uczciwe pieniądze, więc nabraliśmy sił i ochoty do dalszego intensywnego turystycznego życia. Ale wcześniej szliśmy do hostelu ciut wypocząć i wypić przez siebie zrobioną "siekierę". Potem przyglądanie się centrum uniwersyteckiemu, pomnikom Skłodowskiej, Karola Wojtyły. Lublin jest ośrodkiem nauki i myśli, stąd trzy [...]

fyrfle Mirek
 dzisiaj, godz. 14:27

Dziękuję za komentarz. Może kiedyś weźmiemy przewodnika, ale nie bez kozery piszę na w pierwszej części opowiadania o moich dotknięciach wschodu. Tak naprawdę raczej już Lublina nie wrócę. W takich podróżach chodzi o wypoczynek i własnie dotyk.Tak.Na samym cmentarzu przy Lipowej były przewodniki i przewodnicy, ale nie o to chodzi. Zamek odpuściliśmy sobie właśnie, bo zżarło by to jeden dzieńna historię, malarstwo pewnie i inne nagromadzone tam przedmioty, a wszędzie jest tak samo - starocie, freski, obrazy, stroje, dokumenty. Nam nie o to chodziło, jak już pisałem,często podczas wycieczek rezygnujemy z chodzenia z grupą, bo wszędzie jest to samo losy, dewocjonalia, stroje, ciekawostki. Pozdrawiam serdecznie.

 12 grudnia 2019 roku, godz. 10:11

BESKIDNICY(recenzja książki)

Autorem jest Stanisław Noworyta, beskidzki emerytowany biznesmen i miłośnik Beskidów, Żywiecczyzny oraz całego Podhala. Ja wypożyczyłem tą książkę w lokalnej naszej bibliotece, aby poznać tą ziemię, tych ludzi, tutejszość do której się przyprowadziłem, jej historię i kulturę, jej obyczaje, przesądy i zrozumieć jaki to wszystko ma wpływ na życie obecne tutaj. Nie zawiodłem się. Pan Noworyta jest wielkim miłośnikiem i znawcą Beskidu Żywieckiego i Śląskiego. I to aż po znajomość i wielbienie przyrody, klimatu [...]

 12 grudnia 2019 roku, godz. 10:10  8,4°C

Qrz a twarz

Maurizio Cattelan przykleił ostatnio banana do ściany i wziął za tę instalację pół miliona złotych. Pomyślałam sobie, że zacznę promować swoje "pseudo sprajtka", aby wszystko z moich rąk sprzedawało się również dobrze. Stworzyłam nawet pewne dzieło, które zalega półki. Nazwałam je " kurza twarz". To mięciutka delikatna materia kurzu na której wyrysowałam uśmiechniętą buźkę:) Teraz tylko czekam na profity...

sprajtka Ala
 12 grudnia 2019 roku, godz. 10:17

Nie mogę promować destrukcyjnego narzędzia zagłady:)

 12 grudnia 2019 roku, godz. 9:20  0,6°C

Szkoda

Żeby zaznać śniegu w Kotlinie Żywieckiej, trzeba wrócić do zdjęć wspomnieniowych. Ale przy okazji warto temu wspomnieniu nadać prawicowy szlif, więc trzeba wrócić do wywiadu z premierem Mateuszem Morawieckim w tygodniku "W Sieci" w ostatnim listopadowym numerze. Premier mówi, że nie jego sprawą rozpierducha przywództwa w totalnej opozycji. Najważniejsze, że Prawo i Sprawiedliwość ma wodza i to genialnego, a przy tym widzącego(dodam od się) zwykłych Polaków, choć szczerze powiem, że nie zazdroszczę mu postępującej [...]

 12 grudnia 2019 roku, godz. 8:54

NIEMA NAS W DOMU(recenzja filmu)

Film, który opowiada o tym, że zdaje się, iż mijają się z prawdą, czyli konfabulują nasi rodzimi emigranci do Anglii, kiedy zachwalają warunki życia pod panowaniem Elżbiety II. Bieda. Wyzysk. Wręcz niewolnictwo i służba zdrowia, może gorsza niż w Polsce. Ken Loach w świetnej formie, o tym jak śni się sen o dobrobycie. A więc czemuś głupi? Bom biedny. A czemuś biedny? Bom głupi. To treść filmu. Bo główny bohater jest nierozgarnięty za bardzo. Swoimi decyzjami życiowymi podcina gałąź na której siedzi. [...]

 12 grudnia 2019 roku, godz. 1:05

- Na ostatniej stronie -

2.

Więzienie Dusz. Subtelny, smukły, wysoki, błękitny i przejrzysty kamień wyrastający spomiędzy niczym niewzruszonej wody. Równie jasnej i błękitnej, co topaz pośrodku niczego. Świat oderwany od materii. Skostniały i zastygły w piękne bezruchu, dumny. Widywałem go wcześniej. Z oddali. W snach, które przychodziły znienacka. Oblany potem otwierałem oczy w momencie, gdy zadziorny okrąg słońca wystawiał rozpalone oblicze nad horyzont. Światło, w niemym krzyku wdzierało się ponad pagórki, prosto w obojętne okna [...]

 11 grudnia 2019 roku, godz. 18:55  1,9°C

Fragment książki - "Wołanie z końca świata" ~ Marlo Morgan.

Pewnego dnia jeden mój nieopatrzny ruch wywołał burze śmiechu. A wszystko
zaczęło się od tego, że podczas marszu ugryzł mnie jakiś owad. Podrapałam się w tomiejsce, a wtedy wszyscy wybuchnęli śmiechem i długo jeszcze stroili pociesze miny, naśladując mój ruch. Okazało się, iż ten gest w ich języku migowym oznacza, że zobaczyłam krokodyla. Nie dziwię się, że ich rozśmieszyłam, skoro byliśmy oddaleni co najmniej o trzysta kilometrów od najbliższego miejsca, w którym mogłyby przebywać krokodyle. Nasza wspólna [...]

 11 grudnia 2019 roku, godz. 11:50  31,0°C
Edytowano  12 grudnia 2019 roku, godz. 9:42

Szukaj "Cywil"...

Pies ma taki zmysł, że potrafi wszystko wywęszyć. Ja też odkrywam w sobie nieprzeciętne zdolności. Słyszę w oddali zbliżające się święta i szelest małych chińskich rączek, które pomagają zaspokoić wymagania nadchodzącej chwili.
Zasiadam przed kompem zaopatrzona w prowiant i napoje, aby w gąszczu ofert wyłuskać to co najlepsze. Kieruje się na węch...
Szukaj Alka...szukaj...

yestem yestem
 11 grudnia 2019 roku, godz. 18:43

Taaak, Mikołaj okrutnie wykorzystuje dzieci w Chinach... ;)
Pozdrawiam. :))

 11 grudnia 2019 roku, godz. 9:55  6,3°C
Edytowano  12 grudnia 2019 roku, godz. 10:22

CHORY KRAJ, A MOŻE TYLKO 100 LAT ZA MURZYNAMI(esemseska)

- Kocham Cię! Tutaj oczywiście emotki(serca)

- Też Cię kocham i bardzo bardzo tęsknię, więc, żeby zabić tęsknotę i pragnienie całowania Ciebie, wyszedłem do ogrodu.

- Też bardzo tęsknię.(emotki - twarze z sercami zamiast oczu) Nie przezięb się. Co robisz?

- Rozwaliłem balustrady, przetkałem rurę do kanalizacji, tą w słupku w płocie, zagrabiłem trochę liści i usunąłem stare spróchniałe gałęzie w krzewie forsycji.

- Wyhamuj, dbaj o kręgosłup.

- W porządku, schodzę z pola. Wydrukuj wykład Olgi [...]

Monika Siwek
 11 grudnia 2019 roku, godz. 10:53

Z życia wzięte... Ufff. .

 10 grudnia 2019 roku, godz. 23:30
Edytowano  11 grudnia 2019 roku, godz. 1:20

- Na ostatniej stronie -

1.

Byłem osrany. Nie przerażony. Nie wątpiący w nieskazitelną moc boskiego istnienia. To nie było żadne, egzystencjalne załamanie wiary, żaden wyższy, emocjonalny stan, który próbował zasiać słabość, zwątpienie, brak pewności, zabrać oparcie, które odczuwałem w Bogu. To było coś materialnego, co przemawia bezpośrednio przez zwierzęcy instynkt, przemawia przez zmysły, przez układ nerwowy, neurony, przemawia przez skórę, przez włosy, paznokcie. To coś fizycznego, co można poczuć i każda, metafizyczna wiara, [...]

 10 grudnia 2019 roku, godz. 14:26  4,2°C

Mój wschód

Zainspirował mnie Andrzej Stasiuk książką "Wschód" do napisania swoich związków ze wschodem, jego dotknięć właściwie. Moja Mama zatem pochodzi ze wsi spod Lublina, czyli z Ćmiłowa, stąd też czuje się uprawniony do pisania o wschodzie. Przed wojną pewnie to była Polska centralna, a dzisiaj Lublin to wschód. Wydaję mi się, że pamiętam pierwszą podróż do Ćmiłowa. To musiało być tak, że w 1970 roku rodzice wsiedli do autobusu PKS Ostrów Wielkopolski o 21.00 do Gołębic i w Wygodzie przesiedli się o 21.30 na [...]

fyrfle Mirek
 dzisiaj, godz. 8:03

Dziękuję serdecznieza opinie po przeczytaniu, uśmiech, dobrego łikendu :)

 10 grudnia 2019 roku, godz. 11:58  12,2°C
Edytowano  10 grudnia 2019 roku, godz. 12:21

W GRUDNIU O WRZEŚNIU I KILKA INNYCH PRZYPOWIEŚCI

Była późna, bo już grudniowa jesień 1991 roku. Służby zaczynałem o godzinie dwudziestej i kończyłem o czwartej w nocy, zimą czwarta nad ranem, to głęboka, czarna noc. Za zimę uważa się grudzień, choć to jeszcze jesień. Wtedy jeszcze grudnie miały po minus dwadzieścia pięć stopni, nawet na Dolnym Śląsku. Brałem P-64, pałę, gaz i sól, i szedłem w samotny patrol do Rynku lub na największe osiedle w przyszłym powiatowym mieście. Wtedy tak się służyło. Samotny patrol, to norma. Wolałem sam iść w patrol. Nie [...]

kuloodporna KAMIzELKA ;)
 10 grudnia 2019 roku, godz. 22:29

No ...ach ....a koniec .....to napisane pięknie to co w bałaganie siedzi w mojej głowie ....pozdrawiam :)))

 10 grudnia 2019 roku, godz. 11:17  52,9°C

Znowu jedna z miliona, a nie jedna na milion

Dostałam dzisiaj łańcuszek zupełnie nie w moim guście. Ani srebrny ani złoty taki jakiś wirtualny. Nie poczułam się jakoś wyjątkowo, tylko jak ala' złota rybka złapana w sieć. Muszę spełniać teraz "trzy życzenia" bo inaczej klątwa i zniszczenie. Nie spełniłam żadnego, wypełzłam na brzeg i czekam, aż zabije mnie "smog"...to taka postać z innej bajki. No cóż, trudno przerwałam zaklęty krąg i teraz tylko przyjdzie mi czekać na samospełniającą się przepowiednie...

yestem yestem
 11 grudnia 2019 roku, godz. 18:37

Jakie tam zabije??? Brutalnie, acz z wyjątkową gracją wykorzysta jeno...
okazję do zrobienia sztucznego oddychactwa metodą usta - pyszczor i wtedy... już każda Niewiasta - napalona. :D ha ha
smoq :P
Łańcuszki są... dla dresiarzy. :D

Miłego podwieczorku. :))

 10 grudnia 2019 roku, godz. 10:13  4,2°C

KULT(recenzja filmu)

Zespół Kult, to przede wszystkim szacunek dla widza i dla własnej pasji, a przez to wszystko do siebie i do rodzin członków zespołu. Niestety żaden w Polsce zespół rockowy poza kapelą pod przewodnictwem Kazika Staszewskiego nie gra trzygodzinnych koncertów, co jest podniesieniem widza i słuchacza na bardzo wielki piedestał. I za to cały nasz naród kocha i uwielbia Kult, marząc, śniąc o uczestnictwie w kolejnym ich koncercie, i o tym ten film. Kult, to Polska. Kult, to Polacy. Kult, to motto na każdy pranek, siła na każdy [...]

kati75 Kati
 10 grudnia 2019 roku, godz. 11:02

Dziś ciekawie napisana recenzja.

 10 grudnia 2019 roku, godz. 8:36  13,8°C

Ode mnie

Do Ciebie
Gdzieś jestem
Pomiędzy niebem, a ziemią
Słowem, a ciszą
Łapię chwilę, bo życie jest tylko krótkim momentem
Trwa tak naprawdę sekundę, która przepełniona jest zdziwieniami i małymi radościami
Gdzieś jestem
Zawieszona pomiędzy pragnieniami
Uczę się
Sensu życia
Jednak nie wiem czy można się go nauczyć
Życie to taka lekcja, która trwa całe życie
To nauczyciel, który pokazuje nam jak mało wiemy, chociaż wydaje się, że wiemy już tak wiele..
A tak naprawdę jesteśmy tylko dziećmi, które tylko są nazwane dorosłymi
Niektórzy zapominają o tym dziecku, które w nich gdzieś tam głęboko jeszcze tkwi..

chrupcia Ania
 11 grudnia 2019 roku, godz. 16:47

Dziękuje :)
Czasami milczę, ale myślę że ta cisza też jest dobra

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

scorpion wskazał(a) tekst Religia jest fugą [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: ongiś

kilka minut temu

scorpion dodał(a) do zeszytu tekst Religia jest fugą [...] autorstwa ongiś

kilka minut temu

scorpion skomentował(a) tekst Chrześcijaństwo olewa [...] autorstwa oszi3

kilka minut temu

Radziem skomentował(a) tekst Artysta z czegoś, co [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

scorpion wypowiedział(a) się w wątku Ostatnia litera, którego autorem jest eyesOFsoul

kilka minut temu

scorpion skomentował(a) tekst Żyjemy jak piec z kotem. autorstwa PlESCHOPATA

kilka minut temu

scorpion skomentował(a) tekst Poezja dochodzi, na [...] autorstwa Krzysztof Kowalski

kilka minut temu

Wojtex skomentował(a) tekst Poezja dochodzi, na [...] autorstwa Krzysztof Kowalski

kilkanaście minut temu

Krzysztof Kowalski skomentował(a) tekst Poezja dochodzi, na [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

Krzysztof Kowalski skomentował(a) tekst Poezja dochodzi, na [...] swojego autorstwa