28 grudnia 2019 roku, godz. 13:53  7,9°C

Ode mnie

Do Ciebie
Gdybym miała Ci opisać ten rok jaki był i co mi przyniósł, ile nadziei, radości, samotnych łez, porzuconych nadzieji - pewnie nie starczyłoby stron..
Każdy rok jest inny .
Wyjątkowy na swój sposób
Jednak ten.. ten był pokręcony
Piękny w swojej brzydocie
Ten mnie zmienił, pokazał, że człowiek potrafi wiele znieść uśmiechać się poprzez łzy
Znaleźć słońce w czasie burzy
Ten rok dał mi wiele ludzi
Niektórzy z nich zostali, zaopiekowali się moim sercem.
Dali wiarę, nadzieję i miłość
Pokazali, [...]

chrupcia Ania
 28 grudnia 2019 roku, godz. 15:43

yestem - dziękuję :)

 27 grudnia 2019 roku, godz. 17:31  1,9°C

Fragment listu Władysława Gałki z 13.XI.1949 r

Moja Ukochana Wisiu!
Przepraszam Cię, że Ci tyle krzywdy wyrządziłem i złamałem Ci Twoje młode życie i Ciebie i nasze dzieci zostawiłem same w tak ciężkim życiu. Podziękuj Ojcu i bratu Frankowi za ich przyjazd do Warszawy i starania, jak i wszystkim, którzy Ci szli z pomocą czy pociechą.
Twój Władek

 27 grudnia 2019 roku, godz. 17:29  1,9°C

Z listu por. Kazimierza Żebrowskiego „Bąka”

Co miało swój początek, będzie miało i swój koniec […] naszym hasłem Bóg i Ojczyzna i pod tym hasłem wytrwać musimy choćby nas to nie wiem ile kosztowało. […] Ja z Polski nie wyjadę, bo za bardzo ją kocham, tutaj się urodziłem, tutaj umrę albo legnę.

 27 grudnia 2019 roku, godz. 17:12  0,6°C

List Mieczysława Dziemieszkiewicza do podwładnych

Pomimo że straszny wróg wszelkimi metodami stara się nas zniszczyć, my ufni w moc Boską idziemy zawsze naprzód i z każdym krokiem zbliżamy się do chwili zwycięstwa. Koledzy, nie zrażajmy się tym, że giną co dnia najlepsi synowie Ojczyzny. Nic to. Giną za wiarę i Polskę, a z krwi ich wyrośnie Wielka Chrześcijańska Polska tylko dla prawdziwych Polaków.
Pamiętajmy o tym, żeby zniszczyć chwasty spośród naszego społeczeństwa, a wtedy przystąpimy do odbudowy wielkiego domu rodzinnego, którym jest Wielka Polska.
Koledzy, [...]

 27 grudnia 2019 roku, godz. 8:08  8,0°C
Edytowano  27 grudnia 2019 roku, godz. 14:23

27.12.2019r.(piątek)

Zmarł Evgeny Ivanow. To wielka strata dla internetowej społeczności literackiej. Pisał cudne króciutkie formy przede wszystkim. Czekałem na nie. Był niesamowicie bacznym obserwatorem i te obserwacje w przecudne rymy i zdania kondensował. Nadto był autorem przeuroczych zdjęć. Lubił do mnie zaglądać, zwłaszcza wtedy, gdy zdjęcie stroiłem w 5-7-5 albo po prostu oglądał zdjęcia, które dodaje chyba od trzech lat. Robię je zawsze smartfonem, który podrzuciła mi firma telefoniczna wraz z abonamentem. Był wielkim mistrzem [...]

 27 grudnia 2019 roku, godz. 8:08

27.12.2019r.(piątek)

Zmarł Evgeny Ivanow. To wielka strata dla internetowej społeczności literackiej. Pisał cudne króciutkie formy przede wszystkim. Czekałem na nie. Był niesamowicie bacznym obserwatorem i te obserwacje w przecudne rymy i zdania kondensował. Nadto był autorem przeuroczych zdjęć. Lubił do mnie zaglądać, zwłaszcza wtedy, gdy zdjęcie stroiłem w 5-7-5 albo po prostu oglądał zdjęcia, które dodaje chyba od trzech lat. Robię je zawsze smartfonem, który podrzuciła mi firma telefoniczna wraz z abonamentem. Był wielkim mistrzem [...]

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:14

Oby sobie poszli...

Z podniesioną głową idą ludzie zniewoleni. W milczeniu spoglądają na siebie. Dotykają się wzrokiem. Tak, to ten dzień. Dzień wyjątkowy. Spadł świeży śnieg, widać gwiazdy na niebie. Gwiazdy, które migają i cieszą się wolnością. Zazdrosnym okiem spoglądają na nie ludzie zniewoleni. Idąc tak dają sobie do zrozumienia, że to właśnie ten dzień. Dzień, który jest umiejscowiony w pewnej przestrzeni, do której zło nie ma prawa wkroczyć i sprofanować tej świętości. Idą więc ludzie zniewoleni w swych chodakach i [...]

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:13

Trzy krótkie miniopowiadania

Rośnie brzoza na terenie szkoły. W zasadzie to przed budynkiem. Wita codziennie i żegna dzieci uczęszczające do szkoły. Macha pogodnie swymi listkami. Gdy zima, nie ma czym machać, ale wytrwale kibicuje dzieciakom - "Na pewno napiszesz dobrze ten sprawdzian!" Gdy uczniowie są w klasie, puka swymi gałęźmi w okno, aby pocieszyć na nielubianej matematyce. W końcu drzewa są świadkami wszystkiego, bo widzą tyle, stoją w miejscu i obserwują. Jak trzeba delikatnym drgnięciem listka zareagują. Poszeleszczą, poszumią i się na nas [...]

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:12

Myśli i czyny

Selekcja. "- Du. Du. Du. Du". To dwuliterowe słowo decydowało o wszystkim. Zakwalifikował się do pracy. Jego rodzina nie. Żona, matka i dzieci. Co z nimi będzie? Dokąd teraz pójdą? Reflektory i wciąż ujadające psy. I to zimno, przenikliwe zimno. Teraz jest selekcja, a niedawno była kolacja. Siedzieli przy stole, jedli i rozmawiali. "-Mógłbym poprosić o sos?" "Podaj mi ziemniaki." Były rozmowy. Ostatnie rozmowy. Ostatnie przełykanie ziemniaków, popijanych kompotem z wiśni. "A pamiętasz, jak kupiliśmy skrzynię wiśni?" [...]

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:11  1,9°C

Myśli

Codziennie jedzie autobusem pewien chłopak - blondyn o mocno kręconych włosach. Wsiada do autobusu rano i wraca ze szkoły po południu. Mieszka on w takiej wsi, gdzie jadą tylko dwa autobusy do miasta i trzy, gdy się jedzie z miasta. Są autobusy, które nie jadą przez wieś chłopca. Musi wysiadać on na przystanku w miejscowości, która leży dwa kilometry od jego miejscowości. Idzie sobie wówczas na nogach do domu. Zastanawiam się, jak on pokonuje tę trasę do swego domu i o czym wówczas rozmyśla? Pewnie myśli, co na obiad, bo głodny. Myśli, co dostanie z kartkówki z matematyki oraz o tym, czy rodzice się znów pokłócą. Odprowadzam więc chłopaka swymi oczami i myślami do jego domu. Kibicuję mu, aby miał smaczny obiad, aby dostał szóstkę z matematyki, aby rodzice się nie kłócili. I aby po prostu w życiu mu się wiodło. I żeby towarzyszyły mu jednak te dobre myśli. I nie tylko przez dwa kilometry.

 24 grudnia 2019 roku, godz. 23:10  14,1°C
 Tekst dnia 26 grudnia 2019 roku

Wrona

Szłam ulicą Harcerską. Usłyszałam nagle dziwny hałas. To przetoczyło się coś po ulicy. Zauważyłam bowiem osobliwą scenkę. Oto leciała wrona, której wyleciał orzech z dzioba. Orzech przetoczył się na środku ulicy. Wrona zaryzykowała i obniżyła lot, łapiąc turlający się jeszcze orzech. Ryzyko było duże, bowiem z jednej, jak i z drugiej strony jechały samochody. Ptak dał nura i wykorzystał szansę, bo złapał orzech w ostatniej chwili. Dwie sekundy później zostałby niechybnie potrącony. Odważył się, bo mu zależało na orzechu. I gdy coś nam się nie udaje i wymyka spod kontroli, to powinniśmy się nie poddawać i walczyć o to. I nie wierzmy, że gdy coś nam wypadnie z rąk, to jest już to koniec. Mamy wszakże skrzydła, by się unieść.

scorpion Gimli
 26 grudnia 2019 roku, godz. 21:36

Przede wszystkim ta wrona chciała rozłupać orzech o szosę, tak już się nauczyły, więc analogicznie- niech nawet nasze porażki będą zaplanowane :)

 24 grudnia 2019 roku, godz. 9:37  19,6°C

W#3

Mam wrażenie, że życie pozbawione jest sensu, dlatego człowiek posiada kreatywność, by wyznaczać cele, dzięki którym wypełnia pustkę i zyskuje chęć działania

scorpion Gimli
 25 grudnia 2019 roku, godz. 22:52

To już mam za sobą ;] ale rozumiem aluzję.

 22 grudnia 2019 roku, godz. 20:37
Edytowano  22 grudnia 2019 roku, godz. 20:40

List: Pod górkę.

Witaj moja znana mi nieznajoma. Napisz proszę, co tam u Ciebie słychać?
Odpowiadasz: Zaszła, prześlizgując się , bardzo daleko, lecz nie tak daleko jak myślałaś, bardziej jak marzyłaś że zajdzie.
No pacz spełniłaś następne marzenie, o którym ta w białym z czerwonym też marzył, zapewne też to kiedyś spełni, nie wiadomo tylko kiedy?

Tak sobie marze już od dłuższego czasu, że też chciałbym mieć takie marzenie, to znaczy mam takowe marzenie, lecz mi to najbardziej pod górkę ze spełnieniem. Teraz to znaczy w [...]

 22 grudnia 2019 roku, godz. 11:24
Edytowano  22 grudnia 2019 roku, godz. 14:56

22.12.2019r.(niedziela)

Annę Kamieńską przytacza biskup w radiowym kazaniu, aby wesprzeć milczenie świętego starego Józefa, który pokornie milczy i podporządkowuje się, a potem w ogóle dla wyższego celu znika z kart wszelkich Ewangelii. Milczcie mówi biskup i mówi Kamieńska. Słuchajcie mówi biskup i echo jego przesłania, czyli Kamieńska, ten jej fragment będący poetką, poetką podporządkowania. Ascezą bądźcie, kontynuuje biskup, kontynuuje Kamieńska. Ascezą bądźcie słów i spojrzeń powiadają, stąd tyle apostazji, rozwodów i [...]

 20 grudnia 2019 roku, godz. 20:48  25,1°C

Zadzieram nosa

Lubię oglądać gwiazdy, myśleć o swoich problemach jak o niewidocznym pyle. Nie gwiazdorze, jestem widzem i obiektem jednocześnie. Lubię ten blask, który dochodzi do mnie przez tak długi czas, czuję się wtedy jaśnie oświecona. Jestem A.tomem. Zapisuję w sobie każdą myśl, aby błyszczeć w środku tym co ma dla mnie znaczenie.

Monika Siwek
 20 grudnia 2019 roku, godz. 23:53

Ja chcę dodać jeszcze 1912 serduszek, bo to dzisiejsza szczęśliwa liczba wedle pewnego pana z Francji;).

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

yetick skomentował(a) tekst czy nie należy nam [...] autorstwa yestem

kilka minut temu

Aplan skomentował(a) tekst Sugeruję jednak, by [...] autorstwa Jordan Peterson

kilka minut temu

maty skomentował(a) tekst Miłość jest wtedy , [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

andrea69 wskazał(a) tekst Boję się,że kiedy [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: kati75

kilkanaście minut temu

Strange one skomentował(a) tekst A co jeśli złoty [...] autorstwa amanda12631

ok. pół godziny temu

ok. pół godziny temu

tallea skomentował(a) tekst Państwo Gibbonowie [...] autorstwa MójPseudonim

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst ...Tak trudno poderwać [...] autorstwa kuloodporna

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Bez upadków nie można [...] autorstwa giulietka

ok. pół godziny temu

Strange one skomentował(a) tekst Żyjemy obok, ale nie [...] autorstwa Joan40