1 lipca 2019 roku, godz. 19:17

Jestem tylko zwykłym, je/ba/nym śmieciem. Powiesz, że to śmieszne.
Pewnie. Nawet nie wiem, co miałbym pomyśleć, by zmienić w sobie to myślenie.

Jestem tylko gestem złudzenia, jak wszystkie leszcze, które pełzną miastem,
tak sam sobie zawieszę obrazek z najlepszym w życiu momentem, gdy będzie mi
wszystko jedno.

Nie trafiam w sedno, bo musiałbym trafić w czułe miejsca. [...]

Jacob_Filth Jot
 2 lipca 2019 roku, godz. 11:10

Miałem gdzieś w tytule wpleść takie słowo "kompleksy"
aby tekst był bardziej kompatybilny, bo cóż, każdy kto pisze, również dotyka samego siebie,
a każdy też ma możliwość bazować na współczesnej sobie wiedzy, formach językowych,
a przede wszystkim zbiorze prywatnych doświadczeń, z którym żyję.

Ja żyję, z jakim żyję, a że zawsze czuję się bardziej artystyczny, niż ludzki, staram się przekształcić własne doświadczenia, przy jednoczesnym zachowaniu pełnej szczerości uczuć i szczerości względem siebie, w formy literackie, z uwzględnieniem właściwości estetycznych, co bywa trudne, bo wymaga sporo pracy na gruncie własnej podświadomości.

Niemniej, dziękuję za komnetarze

 30 czerwca 2019 roku, godz. 23:02

nie dla mnie historie bez zbędnych słów

https://youtube.com/watch?v=PhFuvuqJnWk

Minęło już kilka lat odkąd postanowiliśmy nauczyć się żyć bez siebie. Może nawet bardziej była to moja decyzja, ale nie dałeś rady okazać się dla niej przeszkodą, więc dzielę winę na dwoje. Patrząc dziś na Twoją obrączkę widzę, że wyszło na dobre to nam obojgu. Zamienić niepewność na "tak", krzyk na spokój, szarpanie na [...]

scorpion Marcin
 1 lipca 2019 roku, godz. 5:35

Piękny tekst. Spowiedź dwóch osób jednym głosem? Nie zawsze warto walczyć do końca, ale czy tutaj brak tej walki nie byłby wielką stratą? Choć walka na pewno była, to chyba nie na śmierć i życie...

 30 czerwca 2019 roku, godz. 19:33

Powrót to taki początek, który właśnie nas omija.

Dziwnie tak jakoś wrócić teraz. Ostatni dzień i szampan w jego biurze... Nawet nie lubię alkoholu, co dopiero odmieniać się i to niekoniecznie przez przypadki. Chyba jednak przyciągam takich co to wiedzą lepiej, widzą więcej... A wtedy pewność siebie staje się zabawką, którą tak szybko mogą popsuć pozory niewinności. Przecież nikt nie podejrzewa ich o siłę.
Jest tylko [...]

 29 czerwca 2019 roku, godz. 20:10

mikroopowiadanie dwieście trzydzieste drugie

Babe ćap.

 29 czerwca 2019 roku, godz. 17:30

Świetliki miłości, 2

Pościel jak śpiew pająka. Zaplątana, w muchowate kończyny, rytmiczna melodia, której wtóruje monotonne przędzenie sieci.

Pamiętam rzęsy. Długie, miękkie, opadające na twarz rzęsy, białe jak siwizna staruszków. Spomiędzy nich przebijała się źrenica. Ale też nie czarna. Raczej miedziana źrenica, skryta za siwizną opadających na blade policzki rzęsów. Język wcale nie był [...]

 29 czerwca 2019 roku, godz. 14:38

Słyszysz? Jeszcze rozbrzmiewają wilgotne słowa. A szorstkie palce strachu
rysują skórę w idealną geometrię ciała. Zażyłość pomiędzy
ciałem a duszą tnie krajobraz w górskie fałdy, ucieczki doliną rzeki.

Pierwsza, czysta noc. Odłamki wieczoru leżą obok łóżka. Jest ich wiele,
ale nie kaleczą nieśmiałej stopy. Resztki świata łaskoczą, całują półcieniem
badający [...]

Jacob_Filth Jot
 29 czerwca 2019 roku, godz. 19:41

w sumie to jestem zaskoczony, bo mało kto tak odbiera moje teksty, aż miło, że niektórym udaje się to dostrzec

(pomijam sytuacje, kiedy szydera jest wysuwa się na pierwszy plan)

 29 czerwca 2019 roku, godz. 00:10

7 lipca 2004 roku, godz. 18:33

Przy odświeżeniu starej przyjaźni potrzeba czegoś więcej niż przy odświeżaniu strony internetowej lub oddechu. Trzeba zrobić pierwszy krok, przyznać się do błędu, a nawet powiedzieć "przepraszam", a to dużo, dużo więcej niż wciśnięcie dwóch klawiszy, czy użycie miętówki. Odświeżyłem dziś starą przyjaźń; jestem z siebie zadowolony. Jednak... mimo że nie uniknie się [...]

Radziem Radoslav
 29 czerwca 2019 roku, godz. 22:38

Marku, po ponad 15 latach od spisania powyższych słów mam prostsze rozwiązanie.
Nie przejmować się za bardzo duperelami :-)

 28 czerwca 2019 roku, godz. 21:32

Och K !

Jak ja Cię nie lubię
Pisze do Ciebie, to nie reagujesz na moja wiadomość.
Spotykam Cię i się uśmiechasz
Długo jeszcze...

 28 czerwca 2019 roku, godz. 21:28

mikroopowiadanie dwieście trzydzieste pierwsze

Drogheda dostała umowę o dzieło, czyli pracodowca - postubowska firma ochroniarsko - sprzątająca, poprosiła ją o sprzątanie przez miesiąc pensjonatu, a więc witaj czytelniku w postkomunistycznej Polsce , która ma się dobrze za Kaczystanu.

 28 czerwca 2019 roku, godz. 19:51

/czas

... bo widzi Pani - zacząłem jakoś lekko ale i posępnie - ja na ten przykład jestem niedowartościowany i proszę spojrzeć, że mnie współczesność mierzwi, a smutku dodają myśli o czasie minionym, ale czasie, o którym nie powiem: "jest to czas stracony" bo dla mnie ten czas nigdy nie istniał. Jest tylko wyrytym na kartach historii pasmem jakichś odległych wydarzeń, które [...]

 27 czerwca 2019 roku, godz. 16:28

mikroopowiadanie dwieście trzydzieste

- Jedziesz ty z Natalią, czy ja?
- Zdecydowanie uważam, że twoja moc nabywcza i Natalii jest silniejszą, więc skutki waszego sklepingu będą wiele pozytywniejsze dla gospodarki Irlandii i Niemiec , więc skorzystają też bogaci obywatele tych państw, a ja pobedę radośnie z wnuczką i oddam się też czytaniu w słońcu, wietrze pełnym weny i tej niewypowiedzianej zieleni .

 25 czerwca 2019 roku, godz. 19:43

Kamień spada, uderza w lustro. Sieć pęknięć i powikłań, zbiegów losu, i zdarzeń nie po myśli. Struktura świata, chaotyczna, omylna, mimo to bezbłędnie trafia w emocjonalność człowieka, wyciąga co lepsze, żuje w ustach jak padlinę, wypluwa. Zostają szczelin w skałach, małych punktach zaczepnym ze światem zewnętrznym. Wątpliwości mają tam gniazda. Siedzą cicho i [...]

 24 czerwca 2019 roku, godz. 21:49

6 lipca 2004 roku, godz. 20:15

Zobaczyłem przed chwilą rzeczy, jakie nie śniły się nawet filozofom. Dwóch astronautów siedziało na pace pick-upa, który jechał gdzieś wiejską drogą. Niedaleko cmentarza śmierć rozmazywała świeżą krew na szybie samochodu. Natomiast na samym cmentarzu dwie amerykańskie nastolatki uprawiały aeorobik. Oprócz tego przez kilka chwil obserwowałem trumnę, która sama paruszała [...]

marcin kasper marcin
 28 czerwca 2019 roku, godz. 23:30

bardzo dziękuję

za to, że jesteś. Dobranoc :)

 24 czerwca 2019 roku, godz. 20:47
.
 24 czerwca 2019 roku, godz. 9:42

Ode mnie

Kochanie
Oczy mam zmęczone
Potrzebuję snu
Niepewność w czasie sesji już mnie męczy
Potrzebuję Twojej obecności
Dotyku, który leczy
Oczu, które patrzą na mnie z miłością
Uśmiechu, który nie schodzi jak mnie widzisz
Twojej ręki, która pewnie trzyma moją i jej nie puszcza
Nie chce narzekać, ale oczy mam załzawione
Ze zmęczenia i tęsknoty
Im dłużej Ciebie obok mnie nie ma tym jest mi trudniej
I czas w tym przypadku wcale nie jest moim przyjacielem..
Tęsk - nie
A wolałabym
Nie.

yestem yestem
 26 czerwca 2019 roku, godz. 23:27

Oj Maruda... ;)
Dobranoc. :))

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilkanaście minut temu

nicola-57 skomentował(a) tekst Smród artystyczny na [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

szpiek skomentował(a) tekst A co jeśli wszystkie [...] autorstwa PetroBlues

ok. pół godziny temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst to po was przyjaciele [...] autorstwa Adnachiel

ok. pół godziny temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst ławka parkowa żywe [...] autorstwa tallea

ok. pół godziny temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst lecą kasztany ukłucie [...] autorstwa Yokho

ok. godzinę temu

sprajtka skomentował(a) tekst Raz mózg zimnymi [...] autorstwa Moon G

ok. godzinę temu

sprajtka dodał(a) do zeszytu tekst Depresja jest [...] autorstwa Constance Hammen

ok. godzinę temu

sprajtka dodał(a) do zeszytu tekst Nasuwa się pytanie, czy [...] autorstwa Constance Hammen

ok. godzinę temu

PetroBlues skomentował(a) tekst A co jeśli wszystkie [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

onejka skomentował(a) tekst Wartość człowieka [...] autorstwa zofija