1 stycznia 2016 roku, godz. 1:00  10,0°C

Świst

Znów siedzi samotnie pośród miliona niewypowiedzianych słów, kłębiących się w każdym zakamarku jego mieszkania. Po raz kolejny zapala papierosa, wypuszczając dym za okno, które ma otwarte na oścież. Co jakiś czas spogląda na swój telefon komórkowy, oczekując jakiegokolwiek sms?a z zapytaniem: "co słychać?" Chociaż nie... po dłuższy namyśle stwierdza, że nie chciałby odebrać takiej wiadomości. Bo co miałby odpisać? Że... wszystko w porządku? Przecież to bzdura. Nie jest w porządku. Od kilku miesięcy nic nie [...]

fyrfle Mirek
 31 grudnia 2015 roku, godz. 14:12

mi też,ale oddam diabłu pisanie, za to co teraz przeżywam.

 30 sierpnia 2014 roku, godz. 13:55  0,0°C

Undefined

Minęły trzy godziny odkąd usiadł na parapecie. Jego wzrok błądzi w mroku. Rejestruje każdy drobny ruch, każdy cichy szmer. Nasłuchuje. Szuka maleńkiego sygnału. Maleńkiej nadziei, że ona wraca. Słyszy wszystko oprócz swego serca. Przed nim stawia opór. Walczy, by nie usłyszeć jego głosu. Boi się, że i tym razem serce będzie mieć rację. Nagle... Poruszył się. Jego źrenice rozszerzyły się, wypatrując źródła, który wydał dziwny stukot. W ułamkach sekund zmienił się w Łowce, szukającego swojej ofiary. [...]

NatalisaS Natalia
 20 września 2009 roku, godz. 1:21

Łzy pojawiły się w moich oczach.
Piękne.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Jakiś tam dzień czerwca

Godzina 15. Wsiadam do busa. W środku kilkanaście obcych twarzy. Ich oczy nieufne. Czasem pogardliwe. Dwie dziewczyny zamknięte są w swoim plotkarskim świecie. Kilka osób ma słuchawki na uszach i nie obchodzi ich nic innego. Inni wystukują smsy w komórce. Starsza pani ostentacyjnie skupia się na czytaniu gazety. Tylko jedna mała dziewczynka, (ma jakieś 9 lat) uśmiecha się do mnie. W jej oczach tańczą iskierki. I nawet nie jest świadoma, że sprawiła mi tym gestem radość...

kkasiulek162 Kasia
 13 czerwca 2009 roku, godz. 14:34

jeden mały gest nieznanej małej osóbki a serce się weseli..

"uśmiech jest tańszy od elektryczności a daje więcej ciepła..."

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

From time to time

Siedziała w kawiarni. Bawiąc się widelcem spoglądała na mijających ją ludzi. Jedni dokądś się śpieszyli, tak jakby chcieli dogonić czas, który jak zawsze o tej porze dnia upływa tak samo. Inni zaś mijali wszystko i wszystkich nie dostrzegając nic. Trochę było jej ich żal. Stąpali po ziemi, ale myślami błądzili wokół szkoły, pracy, problemów w domu.
Jakaś grupa młodych osób przejechała z piskiem opon obok niej, zatrzymali się 4 metry dalej, stawiając samochód ni to na ulicy, ni to na chodniku. Z auta wysiadł [...]

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Go on

Wyszła na spacer. Szła alejami. Wokół zieleń zakrywała szarość pochmurnego dnia. Mijały ją pary zakochanych. Jedni, drudzy, trzeci... A ona samotnie podążała dalej. Patrzyła ze smutkiem na nowożeńców z wózkiem. Z oddali słychać było śmiech zakochanych. Jacyś nieśmiali skrywali się za drzewami czule spoglądając sobie w oczy. Przystanęła. Zamknęła powieki, by nie wybuchnąć płaczem. Starała uspokoić swe dudniące serce. Nagle, jakby wszystko ucichło. Była ona i on. Dotykał jej policzka dłonią. Szeptem mówił: "IDŹ DALEJ". Otworzyła oczy. A w miejscu gdzie jeszcze chwile temu czuła jego dłoń, pozostał zimny ślad. Ręką przejechała po palcu serdecznym prawej dłoni. Obrączka. Jeszcze jej nie zdjęła. Nie mogła. Nie potrafiła. Nie umiała zapomnieć. Echo znów gdzieś z oddali szepnęło: "IDŹ DALEJ".

Po kliku latach zdjęła obroczkę. Schowała ją na dnie szkatułki.
Pytasz, czy zapomniała? Nie, nie zapomniała. Nigdy nie zapomni. Po prostu zrobiła mały krok do przodu.

Mara .
 15 maja 2009 roku, godz. 23:51

Mały krok... a jak wielki!

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

180 stopni

Opowiedział mi pewien sen. Sen, który zmienił moje życie o 180 stopni:
"Zewsząd otaczał mnie labirynt. Jakąkolwiek obrałem ścieżkę, ciągle trafiałem w ślepy zaułek. Minęło kilka godzin, a może minut? Nie wiem. Nagle usłyszałem płacz dziecka. Biegłem przez tunel w celu odnalezienia źródła. W oddali zobaczyłem zamazaną postać. Im podchodziłem bliżej płacz cichł, a postać stawała się wyraźniejsza. Był to chłopiec. Ubrany byle jakie ciuchy. Podarte. Postrzępione. A on.. Taki.. Wychudły. Zmizerniały. Blady. [...]

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Prze(strach)

Wsłuchuje się w melodię, jaką grasz dla mnie na dobranoc. Siedzę obok Ciebie na parapecie. Jestem echem. Nie możesz mnie zobaczyć. Nie możesz mnie dotknąć. Mój krzyk przeradza się cichy szmer, którego nikt nie słyszy. Patrzę na Twoją twarz ze smutkiem. Wszystko, co razem zbudowaliśmy, odebrała nam moja śmierć. Zamknąłeś się w skorupie, do której nie dopuszczasz już nikogo. Od mojej śmierci żyjesz w przeświadczeniu, że znów ktoś może wydrzeć Ci szczęście z rąk. Cierpisz w samotności, byleby tylko nie [...]

Syla Sylwia
 17 lutego 2010 roku, godz. 14:34

myśl czy opowiadanie?

 24 listopada 2014 roku, godz. 1:00  0,0°C

Ona

Deszcz wystukuje kolejną melodię. Stolik z Twym zdjęciem oświetla blask księżyca, wpadający przez okno. Siadam na parapet. Robię to co noc, wpatrując się w mrok ulicy. Zapalam papierosa. Nienawidzę tego nałogu. Tak samo jak nienawidzę siebie. W szybie widzę cień swego odbicia. Twarz 19-latka walczącego z życiem. Moje ręce zdobi kilkanaście blizn, które sam sobie zadałem. Ludzie uważają mnie za dziwadło. Przekuta brew, trzykrotnie warga oraz ucho wyróżniają mnie wśród tłumu. Nie mam znajomych.. Wraz z Tobą umarła [...]

ta.inna. Dagmara
 7 października 2010 roku, godz. 20:46

...nadal lecą mi łzy ;x
;D
bardzo dobre:)

 9 marca 2015 roku, godz. 22:10  6,0°C

Minęła kolejna godzina. Anka siedziała w bezruchu w fotelu okryta kocem. Jej twarz rozświetlał blask księżyca, wpadający przez okno. Zmęczonym wzrokiem patrzyła na telefon. Wokół trwała beznamiętna cisza. Czuć było napięcie. Powietrze aż można było kroić nożem. Zegar jakby w żółwim tempie przesuwał się do przodu... Gdy wybiła 2 w nocy Anka wstała. Skierowała swe kroki w stronę kuchni. Przeszukała szafki. Nastawiła czajnik z wodą. Jej myśli krążyły po przestworzach wyobraźni. Z obłoków na ziemie [...]

Morenn Olga
 28 kwietnia 2009 roku, godz. 17:09

Również uwielbiam ten utwór, ale wracając to tego cytatu (fragmentu książki;>?) to również niesamowity...mnie wręcz 'wciągnął' :))

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Środa, godzina 05:30

Do życia pobudza mnie łyk kawy. Obserwuje wschodzące słońce. Jakby trochę bledsze niż wczoraj? Siadam przy biurku. Piszę kolejny wers z życia. Znaczę tuszem scenariusz jaki dziś odegram. Zza oknem patrzy na mnie ta sama codzienna przestrzeń, piękna a zarazem niezrozumiała. Przelewam na papier milion sekund, które zostały zarejestrowane przez mój wzrok. Z chwili transu budzi mnie dźwięk rozbitego szkła. To Izydora- moja kotka rozbiła kolejny dzban. Jeszcze moment siedzę przy biurku. Brak weny pozwala mi odejść. Narzucam [...]

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Why does your heart have two halves?

I minął kolejny wtorek. Przez szybę wpada już tylko blask księżyca. Zza oknem wiatr cicho śpiewa kołysankę, przypominając, że czas na sen. Nie mogę zasnąć. Przyszedł moment na zrobienie rachunku zysków i strat. I nietrudno się domyślić, że bilans wychodzi ujemny. Rozglądam się po pokoju. Od lat te same bordowo- rude ściany. Po lewej stronie od łóżka wisi reprodukcja Salvadora Dali. Nigdy nie interesowałam się malarstwem, ale ten obraz "Uporczywość Pamięci" przykuł moją uwagę. Kiedy go kupowałam czułam się [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 23 kwietnia 2009 roku, godz. 17:44

To są tylko fragmenty... fragmenty nieistniejącej całości.
Kiedyś podjęłam próbe pisania książki acz, trzecia próba wyryła u mnie w pamięci taką małą skaze.. Może brakuje mi czasu..? Z pewnością kiedyś znów spróbuje swoich sił w tym kierunku. Już tak mam... Zaczynam coś i nie kończę. Powód? Jeśli coś piszę i robie to na poważnie- chcę by to miało ręce i nogi. Nie satysfakcjonuje mnie świetny początek, a reszta złożona z dziwnych fragmentów, które w moim odbiorze wyglądają jak puzzle z brakującymi elemetami.. :) Podobno już taka mają ludzie z chorymi ambicjami. Na razie szukam lekarstwa na tę chorobę ;)
Dzięki za opinie. Pozdrawiam.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Z szuflady

Kiedy kładłam się wczoraj spać, nic nie wskazywało na to, że dziś spoglądając w lustro zobaczę zaszklone oczy i zaczerwienione nos. Po policzku spadała kolejna łza. Przesycona żalem i goryczą straciłam widoczność jutra.
Kilka miesięcy temu, pełna optymizmu podjęłam kroki w wyborze studiów. Ekonomia- kiedyś miała dla mnie duże znaczenie. Teraz stała się uciążliwym przedmiotem, który nie chce wejść żadnymi możliwymi sposobami do głowy. Przyznałam w duchu- mam duszę humanisty. Lubię pisać. Chociaż czasami [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 18 kwietnia 2009 roku, godz. 14:27

Gdy wczoraj pisałam ten tekst kierowały mną emocje, własne spostrzeżenia. Nie powtarzam sobie, że nie jestem w czymś dobra. Od zawsze jestem pesymistką. Chociaż czasami mam przejawy optymizmu. 16 godzin temu, gdy pisałam streszczenie kilku chwil z własnego życia- nie widziałam przyszłości. To tak jakby odebrać na kilka godzin komuś wzrok, słuch.. Gdy już napisałam te słowa- tak po prostu zrobiło się lżej, zrzuciłam z siebie ciężar, który ostatnio nabrał na wadze.
Każdy z nas stoi przed trudnymi decyzjami. Te [...]

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

1/1440 doby

Każdy z nas jest w posiadaniu własnej minuty. Owe 60 sekund, które mija nam codziennie niezauważone. To jest ten czas, gdy robimy sobie herbatę, spoglądając zza okno w poszukiwaniu promyka słońca. To są te sekundy, w których możemy zrobić kilkadziesiąt kroków w podążaniu do celu. Jest to też ta chwila, kiedy ktoś mówi do nas potokiem słów, mając pretensje o jakąś błahostkę. Jest to ten moment w którym zatrzymujemy się, by zapalić, bo w owej minucie poczuliśmy taką potrzebę.
Co jeszcze można zrobić przez 60 [...]

NaDzieJa_19 Milena
 16 kwietnia 2009 roku, godz. 21:28

Tak zwana "magiczna chwila dnia", jak pisał Coelho. Od pewnego czasu zaczęłam jej nawet szukać pośród tego codziennego zgiełku. I za każdym razem wybierałam te najbanalniejsze, najzwyklejsze, a jednocześnie piękne sytuacje. Uśmiech nieznajomej osoby, przytulanie z siostrzeńcem, moment, gdy wiatr jednym podmuchem niszczy moje uczesanie czy szukanie cukru, który stoi tuż przede mną. Nawet chwile złości stają się dzięki temu zabawne i miłe. Pozwala nam to patrzeć na życie przez pryzmat daru, który wciąż, mimo wszystko musimy doceniać.
Pozdrawiam wiosennie :).

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,1°C

The attic

- Mamo, dlaczego ciągle trzymasz te niepotrzebne rzeczy w tym ładnym kuferku na strychu? - spytała mnie 8-letnia córeczka. Przez moment nie wiedziałam, jakie to są te niepotrzebne rzeczy wg Alicji. Gdy położyłam ją spać, wybrałam się na dawno nieodwiedzany strych w ich poszukiwaniu. Otworzyłam kufer, który był w moim domu od zawsze- przechodził z pokolenia na pokolenie, z ojca na syna, z matki na córkę. Znajdowały się w nim wyblakłe ze starości kartki papieru, kamyk w kształcie półksiężyca, bilet, wysuszone płatki [...]

misiek92 Tomasz-Marcin
 16 marca 2014 roku, godz. 1:52

Piękne, i wzruszające.
Nasze dawne rzeczy mogą być dla kogoś zwykłymi rzeczami. A dla nas całym życiem.

 5 stycznia 2016 roku, godz. 00:20  0,0°C

Happiness

Znów go widziałam. Sądziłam, że to kolejny sen z cyklu "jesteś mi potrzebny, bez Ciebie nic nie jest takie samo". Ale dziś- to nie był sen. Dziś nie mnie trzymałeś za rękę. Nie mnie obejmowałeś pod tym samym drzewem, pod którym po raz pierwszy spostrzegłam Twój wzrok na sobie. Nie do mnie się uśmiechałeś. Nie na mnie padł strzał Twoich niebieskich oczu. Nie ja słuchałam komplementów szeptanych czule do ucha. To nie ja byłam tą kobietą w zielonej sukience... Czułam, że po policzkach spływa mi milion maleńkich kropelek łez, wyrażających ból, żal, smutek, gorycz serca... Tyle razy przywoływałam go we śnie, że to zderzenie z rzeczywistością było niczym koszmar, z którego nie można się obudzić. Niby prowadziłam normalne życie. Uśmiech, serdeczność, wypady na kawę. A w głębi ducha niczym masochistka katowałam się przywoływaniem wspomnień. Moje serce już nie krwawi, choć nadal czuję ranę jaką mi zadano. Daleko mi do całkowitego wyleczenia, ale teraz czuję, że jestem na dobrej drodzę do szczęścia.

1 2 ... 592 593 594 595 596 597 598 599 600 »

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Stoimy My i "100" innych [...] autorstwa sprajtka

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Zapadam się w sobie jak [...] autorstwa sprajtka

kilkanaście minut temu

Radziem wskazał(a) tekst Ograniczenie czyjeś [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: szpiek

kilkanaście minut temu

yestem skomentował(a) tekst mikołaj [...] swojego autorstwa

ok. pół godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Zaufanie to strefa, w [...] autorstwa Leda I Rozmyty

ok. pół godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Piękno duszy wyraża [...] autorstwa Wojtex

ok. pół godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Nie wyglądasz na [...] autorstwa Michael Strahan

ok. pół godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Ograniczenie czyjeś [...] autorstwa szpiek

ok. pół godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Drodzy moi, kochani, [...] autorstwa MLbG

ok. pół godziny temu

kuloodporna skomentował(a) tekst Kiedy ciągle grasz, [...] autorstwa tallea