25 czerwca 2010 roku, godz. 15:21

wakacje

Te wakacje muszą być super,wiele postanowiłam z pewnością sporo się nauczyłam i wiem ze będzie zajebiście.

 25 czerwca 2010 roku, godz. 14:49  6,3°C

***

Zazdrość. Małe, czarne zwierzątko o jadowicie zielonych oczach. Dlaczego właśnie tak mi się kojarzy? Czarne futerko jest miękkie i tak chętnie zanurzam w nim ręce. A te oczy. Takie tajemnicze… Często widać w nich chęć mordu lub rządzę zemsty. Dlatego zielone. Są też inne uczucia. Przyjaźń. Ma futerko w kolorach tęczy i piękne, wielokolorowe oczy. Mimo swej zmienności jest cudowna. W końcu nie chcemy być sami na świecie. A radość? Wiecznie uśmiechnięta. Roziskrzone oczy i rdzawo-złote futerko. Jak polska [...]

bogulla Bogumiła
 26 czerwca 2010 roku, godz. 19:14

To jest bardzo dobra .. ale smutne

 25 czerwca 2010 roku, godz. 11:46  5,7°C

Chciałabym opowiedzieć wam moją historię. Gdy miałam 13 lat zaczęłam Palić papierosy, nikt w mojej rodzinie się tym nie przejmował gdyż pochodzę z rodziny bardzo trudnej, można my to nazwać nawet Patologicznej, ale nie wiem czy mogę tak nazwać gdyż u mnie w domu nigdy nie było alkoholu. Mój ojczym (drugi mąż mojej mamy i tata trojga mojego młodszego rodzeństwa) był kiedyś policjantem niestety, ale spowodował wypadek i zwolnili go ze służby. Od tego czasu zaczęło mu Odbijać zaczął bić moją matkę mnie starszej [...]

sasza90 Tatiana
 25 czerwca 2010 roku, godz. 23:05

Tak to cała moja Historia Życia. Dziękuje za miłe słowa. Pozdrawiam...

 24 czerwca 2010 roku, godz. 18:51

-Ale..
-Ale co? Ja już podjęłam decyzję, pytanie tylko czy jesteś ze mną..-rzekła.
-Przecież ty..
-Tak zginę.. Bynajmniej śmierć mnie nie powstrzyma

 24 czerwca 2010 roku, godz. 17:56  8,0°C

Fandia

Zdawałoby się, że nie poruszyłam się ani o milimetr, a moje ciało pozostało w miejscu, w którym ostatnio byłam, czyli w leśnej gęstwinie. Lecz… było to tylko mylne złudzenie. Nic nie pamiętam i co się z tym wiąże nic nie poczułam, bo straciłam przytomność, – jeśli w ogóle można to tak nazwać. Teraz, kiedy mój mózg zaczynał w końcu przejmować kontrolę nad ciałem i moje oczy zaczynały się rozwierać widzę… ogromną komnatę, jak w starym zamku, zdobioną jasnymi freskami, kolumnami i rzeźbami. Wzdłuż [...]

Zenons Kamil
 25 czerwca 2010 roku, godz. 18:29

Wciągające, jak zwykle :)

 24 czerwca 2010 roku, godz. 15:01  2,3°C

niemy krzyk...

Byłam gdzieś na dnie..wołałam , krzyczałam nie słyszał Mnie nikt.Prosiłam Anioły o pomoc i zesłały Mi kobietę pełną ciepła i miłości która podała dłoń i skleja moje skrzydła każdy kawałek po kawałku...Opiekuje się Mną tylko Ja nie potrafię dać jej tego czego pragnie.. I znowu siedzę na skrzyżowaniu dróg wołam ,krzyczę,wale pięścią w ziemie i mimo bólu ,mimo krwi każdy przechodzi obok i mówi coś pod nosem... I do tego znowu ona: Kostucha,która tak bardzo Mnie zraniła...Stoi i woła "wróć do Mnie!! Zmienię się!!Tylko wróć!"Mimo że serce kocha..nogi nie chcą iść .. Oblatuje Mnie strach przed cierpieniem ...Dawniej dałam jej serce a ona wzieła nóż i wbiła go nie czując wyrzutów sumienia..Myślicie człowiek się zmienia?...Może tak ale charakter człowieka nie... Dlatego mimo ,że kocham Kostuchę i ranie Anioła muszę wstać i iść.. Dalej iść a nie potykać się na sznurowadle..A ja tylko wołam,krzyczę i tak nie słyszy Mnie nikt!!!!!!....

sasza90 Tatiana
 25 czerwca 2010 roku, godz. 11:48

Piękne :)

 23 czerwca 2010 roku, godz. 23:38

jedna noc!

Wypatrzył ja w tłumie. Miała na sobie czarną, obcisłą sukienkę, która uwydatniała jej długie piękne nogi i idealna figurę. Jej smukła szyja kusiła go. Podszedł bliżej. Zauważyła go. Gdy był już blisko, delikatnie musnął palcem jej kark...to wystarczyło. Odwróciła się i przywarła do niego całym ciałem. Tak tańczyli a ich zmysły powoli się budziły. Gdy zaczęła dochodzić północ, poznali sie juz na tyle ile miejsce pozwalało. Postanowili wyjść. N a dworze było chłodno, jak na czerwiec...Szli razem [...]

 23 czerwca 2010 roku, godz. 22:13  4,2°C

Pozory mylą

Kawa… Dużo kawy… To było coś, czego potrzebował do pobudzenia bardzo już wymęczonych szarych komórek. Ostatnie dwie godziny spędził na bezowocnym wysiłku skonstruowania kilku spójnych zdań skoncentrowanych na jednym konkretnym przesłaniu, tak na dobry początek. Ale to nie było takie proste jak mu się wcześniej wydawało.
Sam właściwie nigdy nie zastanawiał się nad tym, co pcha tych wielkich pisarzy - jak Stephen King, czy Paulo Coelho – do pisania tak wciągających opowieści na tak rozmaite tematy, jak rozbudowana [...]

Zenons Kamil
 24 czerwca 2010 roku, godz. 19:44

Eee, to ja tu się głowię, że słabe, że niedopracowane, a wy mi piszecie, że fajne?
W takim razie dziękuję ;)

 23 czerwca 2010 roku, godz. 20:19  4,9°C

Z pamiętnika koszmarnej nastolatki cz. 2.

Niczym atrament kapiący na dywan, tak ulatuje powoli życie. Sącząc się w takim dywanie, zmieniając nasz umysł, zanieczyszczając go i robiąc plamy, których nie da się już wyczyścić. Mój umysł powoli gaśnie. Owszem mam dobrą pamięć i dobre chwyty, jednak powoli opadam. Humor robi się coraz bardziej zmącony, niczym bagno, które było niegdyś pięknym jeziorkiem. Jedyne co pozostało to mostek, który zrobił się niebezpieczny...

czarna_owca Iwona
 24 czerwca 2010 roku, godz. 18:31

coś w tym jest :)

 23 czerwca 2010 roku, godz. 19:00

Dzień z życia trupa

Powietrze pokoiku przeszyło Bethowenowskie "Dla Elizy". Trzeba przyznać, że zdecydowanie to właśnie termin pokoik najlepiej oddaje istotę tego pomieszczenia. Małe, może trzy na cztery, z łóżkiem w kącie i małym drewnianym stoliczkiem przy nim. Na przeciw stała stara, drewniana szafa. Na ścianie wisiał kalendarz od siedmiu lat wskazujący ten sam dzień. Siódmy sierpnia 1981. Łóżko zaścielone było tradycyją pościelą w kwiatowe wzory. Pomimo, że łóżko było dwuosobowe, pod fałdami kołdry definitywnie znajdowała [...]

 23 czerwca 2010 roku, godz. 00:21  2,3°C

"Sięgnąć dna"

I znów siedzę w moim pokoju, na haju, otoczona moimi potworami. Widzę je, choć wiem, ze nie powinnam. Krzyczę żeby odeszły. Zostawcie mnie! Odejdźcie! Krzyczę z całych sił, choć wiem, że to nic nie pomoże. Mogą się schować na chwilę, są sprytne, ale wrócą. Zawsze wracają.
Nazywam się Wenus. Nie, nazywam się Wirginia Lorenz. Wenus to moje drugie imię. Imię, którego używam, gdy staję się lepsza. Gdy wszystko staje się lepsze. Do niedawna byłam zupełnie nijaka, bezbarwna, nie było we mnie nic, co czyniłoby mnie [...]

PannaNikt Dominika
 23 czerwca 2010 roku, godz. 23:30

Hm. Może nie mam prawa oceniać bo sama nie piszę, ale jako przykładowy czytelnik chciałabym wyrazić swoje zdanie.
Tekst w miarę czytelny, gdyby go dopracować to był by w stanie wciągnąć czytającego, lecz czuję niedosyt w pewnych momentach. Tak jakby brakowało dokładniejszego opisu lub większej wzmianki mówiącej o tej konkretniej sprawie. Dialog mógłby być bardziej rozbudowany. Przynajmniej wypowiedzi Wenus, ponieważ odpowiadała dość zwięźle w rozmowie z Maxem, zbyt zwięźle.
Oceniam na plus. To bardzo dobry zadatek na ciekawe opowiadanie.

 23 czerwca 2010 roku, godz. 00:20  0,1°C

Letho i Raoul

-Zawsze u boku.- szepnęłam.
-Zawsze u boku.- odpowiedział, ale było to bez życia. Popatrzyłam na niego zdziwiona, ale nic nie powiedziałam. To, co kiedyś między nami było, wzięło się i zepsuło. Nie, wcale nie. Wszystko było tak samo, oprócz naszego wieku. Kiedyś naturalnie wymawialiśmy nasze powitanie. A teraz…
Usiadłam na trawie tak jak i on. Nie przerywaliśmy milczenia. Bo po co? Przecież uciekaliśmy do siebie, kiedy huk i zgiełk życia nie dawał nam spokoju. Taka odskocznia. Siadaliśmy wtedy posiniaczeni od [...]

alusiak09 Alicja
 13 lipca 2010 roku, godz. 20:07

Kolejne warte uwagi opowiadanie z Twojej strony.. :)
Skąd bierzesz pomysły na coś tak wspaniałego ?? :D

 22 czerwca 2010 roku, godz. 16:59  0,0°C

Moja najdroższa Kamilko,
Gdzie jesteś? Bez Ciebie jestem zgubiony. Pozbawiony duszy, dryfuję bez domu; samotny ptak, który nie ma dokąd odlecieć. Jestem wszystkim i jestem niczym. Takie, moja najdroższa, jest moje życie bez Ciebie. Tęsknię za Tobą, abyś mi pokazała, jak znowu żyć.Nocą spacerowalismy po mrocznej plaży i patrzyłem, jak w świetle księżyca jaśnieje Twoje piękno. Patrzyłem na Ciebie z czcią i wiedziałem w głębi serca, że zawsze będziemy razem. Czy zawsze tak jest, kiedy dwoje ludzi się kocha? Nie [...]

kamilcia77 Kamila
 13 stycznia 2015 roku, godz. 16:35

Witam! Mam na imię Kamila.
Pewnie nie tą, o której piszesz. Doznałam takiej miłości, o której piszesz. Wielkiej, lecz rozerwanej.
Jestem w szoku po przeczytaniu Twoich tekstów.
Rozumiem co czujesz. Pięknie napisane. Pozdrawiam.

 22 czerwca 2010 roku, godz. 15:29  2,3°C

Z pamiętnika koszmarnej nastolatki cz. 1.

Myśli krążą wokół nauki niczym planety wokoło Słońca. Wiadomości są ważne, jednak człowiek nie mający wsparcia - jest nikim. Ja wiem, że jestem nikim w świecie rzeczywistym, jednak jestem kimś w moim własnym. Tutaj jest źle, ja to widzę w każdym spojrzeniu, które kierują w moją stronę. I mimo że nikt nie mówi wprost, ja to widzę i czuję...
Jest mi źle, miewam huśtawki emocji, wiem że jestem inna. To dla mnie koszmar! Czasami chciałabym po prostu przestać istnieć. To nie jest mój czas...

ReckonerOfTime Krzysztof
 22 czerwca 2010 roku, godz. 16:12

Piękne słowa...pozdrawiam!

 22 czerwca 2010 roku, godz. 10:59

Legenda znad jeziora

Legenda odnośnie jeziorka na zboczu Magurycza Dużego sięga połowy XVII w. Wedle Łemkowskich przekładów teren ten był w wyjątkowy sposób unikany odkąd tylko pojawiła się tam ludność. Z niektórych źródeł dochodziły najróżniejsze powody owego unikania tego miejsce, jednak jedna powtórzyła się kilkakrotnie. Legenda ta dotarła do nas z wielu zupełnie niezależnych od siebie źródeł.

Według owej legendy na początku XVII wieku kiedy prosta ludność wierzyła w najróżniejsze zabobony na jeziorko na zboczu góry padł [...]

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

ok. pół godziny temu

Irenka9505 dodał(a) do zeszytu tekst Co wieczór czekam na [...] autorstwa bodzo

ok. pół godziny temu

Irenka9505 dodał(a) do zeszytu tekst Ten nieopisywalny czas [...] autorstwa Jarosław Bujak

ok. pół godziny temu

Irenka9505 dodał(a) do zeszytu tekst Było już koło [...] autorstwa minimum

ok. pół godziny temu

Irenka9505 dodał(a) do zeszytu tekst Czułam się dziwnie i [...] autorstwa minimum

ok. 2 godziny temu

Virus.info skomentował(a) tekst jestem autorstwa Dorota Laska

ok. 2 godziny temu

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Zastanawialiście się [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

ok. 2 godziny temu

ok. 2 godziny temu