27 lutego 2010 roku, godz. 19:05

Księżyc w nowiu - Stephenie Meyer

Edward ścisnął moją dłoń.
- Jestem przy tobie.
Wzięłam głęboki wdech.
Tak, tego powinnam była się uczepić.
Tak długo, jak był przy mnie, jak tulił mnie do siebie, byłam gotowa stawić czoło każdemu i wszystkiemu.
Wyprostowana, wyszłam naprzeciw losowim, z przeznaczonym mi mężczyzną u boku.

Pinki106 ...
 20 maja 2010 roku, godz. 1:46

To cytat, nie opowiadanie! (-)

 27 lutego 2010 roku, godz. 15:52

'skup się...'

Siedzę naprzeciwko niego ze spuszczoną głową i całą uwagę poświęcam miarowemu trzęsieniu nogą.
'Skup się na nodze,skup się idiotko'...
Chyba za bardzo wzięłam to do siebie.Całe moje ciało się trzęsie.
Łzy.
Szloch.
Podnoszę delikatnie głowę, nie ruszam kosmyków które zasłaniają mi większość widoku.Najważniejsze widzę.Jego oczy.
Patrzę...i widzę siebie taką [...]

skubson tomek
 28 lutego 2010 roku, godz. 2:08

dziwne bo chyba nie dostrzegam tego co chciałaś przekazać.. jutro spóbuje wrócić i jeszcze raz przeczytać Twoje opowiadanie.

 27 lutego 2010 roku, godz. 14:02

już? (1)

Gdy dzwoni budzik, a nowy dzień nieśmiało wkrada się pod przymknięte powieki, wszystko wydaje się być do dupy. Nogi odmawiają posłuszeństwa, ręce są słabe i bezsilne, a mózg... Mózg to jakby martwy kamień obciążający głowę. Pomimo wszelakich trudności trzeba jednak podnieść się z łóżka, stawiając przy tym na podłodze najpierw (koniecznie!) prawą nogę. Kapcie jak [...]

lilka365 Olga
 16 marca 2010 roku, godz. 22:53

Wchodzę tu prawie codziennie, by sprawdzić czy jest już dalsza część tego opowiadania.. ;) Czekam i czekam.. i nie mogę się doczekać ;)
Bedzie w ogóle ciąg dalszy ?:)
Pozdrawiam ;)

 27 lutego 2010 roku, godz. 13:41

Drzewo

Czasem to notoryczne stanie w jednym miejscu zaczyna być wyczerpujące. Niby nic takiego się nie robi, ale… męczy. Nie mówię tu o stanie fizycznym – bo z nim jest całkiem, całkiem – acz o psychice rzec tu trzeba.
Spokojna jestem co dnia, ciekawska w nadmiarze – lubię wiedzieć co się dzieje dookoła mnie. Słyszę czasem, że i płaczącą mnie zwą. Jednak.. to, że czasem sobie [...]

skubson tomek
 27 lutego 2010 roku, godz. 13:54

Tak czytam i czytam to opowiadanie i sie zastanawiam .. gdzie tu ład.. gdzie tu skład w całej tej opowieści.. az do ostatniego zdanie :) Fajnie sie czytało . Czekam na wiecej i zapraszam do siebie.

 27 lutego 2010 roku, godz. 13:11

Księciunio

Późne majowe popołudnie ,słońce zza błękitnych chmur spogląda na mieszkańców Grodu Kraka. Kolejny dzień ma się ku końcowi. Ci którzy rozpoczęli pracę razem z wschodzącym słońcem udają się teraz na zasłużony odpoczynek. Squash , basen, siłownia to jedne z rozwiązań, które wybiera całkiem spora liczba młodych i energicznych ludzi. To tzw aktywni. Ostatnio stało się [...]

Say Marta
 27 lutego 2010 roku, godz. 14:08

Powiem jedno WoW... czytałam to jednym tchem. Zaskoczona byłam, gdyż Marta to też moje imię, jak ona kocham tulipany, jednak brak mi Księcia ;). Brutalne jest życie, jak może się zmienić...

 27 lutego 2010 roku, godz. 12:33

Początek

Prolog!

„Istotną cechą miłości jest wiara, że będzie trwać wiecznie”
-Dante Aligheri

Czułam się cudownie. Adrenalina nie dawała mi spokojnie myśleć. A może to strach, strach przed końcem. Dlaczego? Przecież już raz żegnałam się ze wszystkimi. Szłam cały czas naszą łączką. Już niedługo. Kilka razy nawet sobie gwizdnęłam ze szczęścia.
Szłam dalej. W dłoni [...]

skubson tomek
 27 lutego 2010 roku, godz. 13:58

fajnie piszesz. Jestem ciekawy co dalej..

 27 lutego 2010 roku, godz. 9:41

wspomnienia kobiety

Kolejny wieczór wpatrywała się w biały sufit. Myślała co by to było gdyby... Kiedyś tak kochała tę grę, ale jak wiadomo zmienia się cały świat, a z nim wraz ona.
Dawniej wiecznie roześmiana, a teraz śmieje się tylko po to, by nikt nie odgadł co naprawdę przeżywa.
Przypomniała sobie jak On zobaczył ją po raz pierwszy. Tego spojrzenia nie da się zapomnieć. Z jego ust padło [...]

skubson tomek
 27 lutego 2010 roku, godz. 13:46

szczerze powiedziawszy to trafiło do mnie co chciałaś przekazać.. ale wydaje mi się ten Twój przekaz trochę płytki w słowa. Ja bym tą historię rozbudował.. polecam Ci " Kruchość porcelany " Moniki Sawickiej np jako wzorzec pisania o uczuciać czy Jana Leona Wiśniewskiego. A przy okazji zapraszam do siebie :-)

Jeszcze nie moge dodawać plusów ale jak tylko dodam wiecej niż 10 opowiadań to takowy sie tutaj znajdzie ;)

 27 lutego 2010 roku, godz. 7:02

Początek ...

Czułam smutek spoglądając zza okna samochodu, wszystko co było tak bliskie mojemu sercu zniknęło, inne były domy,podwórza, ludzie, nawet niebo straciło swój urok. Wiedziałam, że przychodzi czas, kiedy wszystko się zmienia, żeby zrobić miejsce nowemu, ale miałam nadzieję, że chociaż tu zachowa się cząstka przeszłości, skrawek tego co nie zmienne. Przez tyle lat ucieczkę od [...]

IBELLA KAJA
 23 czerwca 2010 roku, godz. 22:01

Aguś Ty mój Aniele ... masz cierpliwość :)

 27 lutego 2010 roku, godz. 2:05

Zostawcie Tytanica

Rozpędzona pośród obłoków białego mleka określanego przez przyziemnych niebem, mknie dziewczyna zwana Miłością.
Krzyczy Helios: Stój!
A ona przyspiesza, podskakuje i śmiechem uderza.
Helios dalej: Zatrzymaj się, przestań!
A ona przewrotną będąc wznosi się ku górze.
- Spadniesz!
- Wzlatując...
- Zginiesz!
- A to dopiero spadając...
Na to zbliżający się Helios:
- Zatem [...]

alagg Ala
 6 marca 2010 roku, godz. 13:35

och jaki zwrot akcji, podoba mi się to
i miłość, trafne porównanie, opisanie jej, można ją zdobyć, ale dowiadujemy się o tym za późno, wiele szans tracimy..

 27 lutego 2010 roku, godz. 00:12

Dusza na obcasach...

Ulotny świat dał jej do zrozumienia, że coś się zatraca a wraz z nim ona… Rozłożyła się, ale nie na kawałki. Ułożyła swoje ciało równo w swej trumnie istnienia, chociaż wcale nie była martwa. Przynajmniej na taką nie wyglądała. Trumna nie była wygodna. Odciskała swoje piętno na każdym dniu jej życiowych powinności. Bała się, że będzie kolejną kobietą widmem, do [...]

 26 lutego 2010 roku, godz. 23:48

Podwieczorek

- Kiedy Feith użyła na biednej, niewinnej jaszczurce zaklęcia zamieniając ją w figurkę, na Ziemi nastała złowroga cisza...
Gromadka dzieci tłoczących się wokół fotela, na którym siedział starszy człowiek, wstrzymała oddech.
- I co dalej było dziadku? - spytały.
- Naprawdę chcecie wiedzieć?
- Taaak!!! - odkrzyknęły chórem małe istotki.
- Okazało się, że [...]

eddie666m Edward
 27 lutego 2010 roku, godz. 00:49

haha podoba mi się xD

 26 lutego 2010 roku, godz. 21:49

Anioł

Spokojny sen zburzył hałas otwieranych drzwi. Staś wiedział co to znaczy. Już na samą myśl o tym robiło mu się niedobrze. Pot zrosił mu czoło, a oczy, które dawno straciły blask wydawały się jeszcze bardziej smutne. Spojrzał na postać w drzwiach. Pomimo bólu w sercu i złego samopoczucia zmusił swoje usta do uśmiechu. Ten uśmiech był dla niej.
Aśka była wspaniałą [...]

 26 lutego 2010 roku, godz. 20:49

skryte marzenie

- Jakie jest Twoje marzenie? - Spytała dziewczynę, która siedziała obok rozmyślając o czymś.
- Ale takie największe? - Zerknęła za okno.
- No może być. Ciągle tak rozmyślasz i chciałabym wiedzieć co nieco.
- Nie powiem Ci, bo się nie spełni. - Wstała, stanęła przy oknie i spojrzała w niebo.
- Ja bym Ci powiedziała, gdybyś mnie o coś takiego zapytała.
- No to powiedz. - [...]

Ideka Agata
 26 lutego 2010 roku, godz. 23:49

bardzo mi się podoba. lubię takie opowiadania. krótkie, zwięzłe i z sensem.

pozdrawiam.;)

 26 lutego 2010 roku, godz. 17:38

Kolejny raz wyciągnęłam do Ciebie rękę. Kolejny raz zaryzykowałam. Wyciągnęłam rękę mówiąc, że już jesteś tylko kolegą. Wiesz, że nie, że zawsze bedziesz kimś więcej.
Ale teraz i Ty wyciągnąłeś rękę, a w drugiej trzymasz klucz do mojego serca. Może teraz go użyjesz...;)

 26 lutego 2010 roku, godz. 17:05

Sylwester

Łukasz ma 32 lata, jest wysokim wysportowanym mężczyzną z ponadprzeciętnym poziomem IQ. W wolnych chwilach uwielbia wycieczki górskie. Już w czasie studiów prawniczych rozpoczął kurs na przewodnika tatrzańskiego, w ten sposób chciał poszerzać swoją pasje i zainteresowania. Dzisiaj może poszczycić się dyplomem przewodnika III klasy. Jego kariera naukowa toczy się dwutorowo, [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 1 marca 2010 roku, godz. 23:01

Chcesz mnie skutecznie wyeksploatować? :P
Może zerknę na jeszcze jedno Twoje opowiadanko, jak skończę dopieszczać fragment części 2 na jutro ;)

No dobra... Skoro student - to wierzę na słowo. ;]

I czy ja Cię opieprzam, czy jak? W ogóle nie zwracajcie uwagi na moje "widzi mi się" - to tylko ja :D

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

ok. godzinę temu

kati75 skomentował(a) tekst Hej. W ciągu ostatnich [...] autorstwa truman

ok. godzinę temu

kati75 skomentował(a) tekst Niektórzy świetnie [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

tallea wypowiedział(a) się w wątku Czego aktualnie [...], którego autorem jest Radziem

ok. 2 godziny temu

tallea wskazał(a) tekst Jedni piszą, inni [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: ODIUM

ok. 2 godziny temu

truman skomentował(a) tekst Hej. W ciągu ostatnich [...] swojego autorstwa

ok. 3 godziny temu

Radziem wskazał(a) tekst Jedni piszą, inni [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: ODIUM

ok. 3 godziny temu

tallea wypowiedział(a) się w wątku Czego aktualnie [...], którego autorem jest Radziem

ok. 3 godziny temu

eyesOFsoul wskazał(a) tekst Jedni piszą, inni [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: ODIUM

ok. 3 godziny temu

tallea skomentował(a) tekst Patrzę w dół – [...] autorstwa Radziem

ok. 3 godziny temu

tallea wypowiedział(a) się w wątku Premiera nowej wersji [...], którego autorem jest Radziem