25 lutego 2010 roku, godz. 19:05

Ergo

Wiesz czego się boję? - Że znowu ktoś mi powie, że przeszkadza mu to, jaką osobą jestem, że drażni go mój styl bycia najbardziej wtedy, gdy w pełni się otwieram, gdy myślę, że to, jak postępuję, że pozwalam sobie na wyjście za granice konserwatywnej przyzwoitości, w oczach innych będzie źle oceniane – mimo, że nie przejmuję się ich oceną, to jednak boję się tej [...]

IBELLA KAJA
 3 maja 2010 roku, godz. 13:53

Ciekawe.

 25 lutego 2010 roku, godz. 18:18

Drewniana miłość na sznurkach

Siedziałem w kącie sceny przyglądając się jej radosnym pląsom. Wirowała po zakurzonych deskach, wzniecając maleńkimi stópkami szare, delikatne pyłki. Jej idealne, gładkie rączki wznosiły się do góry, bądź opadały, a główka, co jakiś czas przekrzywiała się na boki. Miała na imię Dolores, lecz dla mnie zawsze była po prostu Dolly.

Zastanawiało mnie, czy nie jest już [...]

 25 lutego 2010 roku, godz. 17:08

Iskrzący anioł.

Rozdział 1.

Zaloguj się

E-mail
OnetHasło
Niepoprawne dane

Objaśnienia
Loguj się bezpiecznie Zapomniałem hasła
Anuluj
Padł strzał. Rozległ się przeraźliwy krzyk jakiejś kobiety, która podbiegła do postrzelonej przed chwilą kobiety. Sprawdziła jej tętno.
- Nie żyje ! Zabiliście ją idioci !! - wydzierała się na policjantów.
- Może mieliśmy czekać aż ona do nas [...]

Rouge Marta
 9 kwietnia 2010 roku, godz. 17:55

to co napisała zanim-znikniesz to jej sprawa. Może właśnie tak podpowiadała jej dusza, albo mały braciszek stał nad nią i przeszkadzał więc m.in. dla tego nie mogła się skupić. A Ty ją oceniłaś jakby to była praca do szkoły, na ocene. Panią od j.polskiego jesteś czy co?..

 25 lutego 2010 roku, godz. 16:42

dotknąć nieba...

Wzniosłam się w górę. Było to niezwykle proste, wystarczyło chcieć, no i może trochę poruszać rękami. Płynęłam w powietrzu jakby w wodzie, odpychałam się nogami. Wiatr przyjemnie gładził moje włosy, głaskał twarz. Pode mną rozciągało się ciche, śpiące miasto. Światło księżyca rzucało delikatne cienie, ale nie bałam się. Nie pozwoliłam sobie na strach w tej [...]

Lola Lola Mika
 6 stycznia 2012 roku, godz. 23:53

Bajeczne :)

 25 lutego 2010 roku, godz. 16:25

jesień w kolorze herbaty

Dobry wieczór, uchylam furtkę.
Wita mnie znajomy zapach, rdza na dłoni i poczucie kolejnych słodkich trosk, przyjemnego otumanienia i ciepłej pościeli w deszczu stukającym o parapet.

Co roku kiedy rytualnie witam jesień, zaparzam garnuszek czarnej herbaty. Zimą lubię stać wieczorem na przystankach, wiosną kupować
nowy kalendarz, a latem porzucać zegarki.
Jednak mimo wszystko [...]

IBELLA KAJA
 3 maja 2010 roku, godz. 13:56

Jak dla mnie rewelacyjny tekst.

 25 lutego 2010 roku, godz. 14:19

Śmierć na zawołanie

Umarłam.
Dla Ciebie?
Nie.
Zmieniłam zdanie.
Umarłam przez Ciebie.
Moje życie nie warte było tego,
co mi zrobiłeś.
Zbyt często siebie obwiniałam za wszystko,
by Ciebie oczyścić z zarzutów.
Byłeś okropnym egoistą!
Egoistą, którego pokochałam.
Egoistą, którego obdarzyłam tym,
co najpiękniejsze.
Teraz odeszłam na zawsze,
a Ty nawet nie zapłakałeś na mym pogrzebie.

Kochanie przepraszam,
że nie umiałam odwzajemnić tej złości,
którą Ty mnie witałeś każdego dnia...

 25 lutego 2010 roku, godz. 14:14

Życie pędzi do przodu nie pytając nas, czy może jesteśmy już gotowi. Stojąc w tym samym miejscu, lecz w innym czasie nie jesteśmy w stanie zrobić już nic. Te krople spływające po szybie... Pamiętasz? Ja siadałam w oknie u siebie, a ty u siebie. Rozmawialiśmy przez telefon o skrytej w nich magii. Teraz, jedząc lody waniliowo-truskawkowe już nie śmiejesz się, że mam przyjechać i się z Tobą podzielić. Tęsknię. Tak, to chyba odpowiednie słowo - tęsknota. Zaraża ona swym gorzko-kwaśnym smakiem każdą, nawet najmniejszą namiastkę radości. Tęsknię za kłótniami, że z powodu deszczu masz wracać do domu i wypić gorącą herbatę z cytryną. Że skoro wychodzisz na dworze bez koszulki, masz użyć kremu z filtrem.
Co teraz pozostaje? Bezsensowna nadzieja, by istniało życie po śmierci.

Lola Lola Mika
 28 listopada 2011 roku, godz. 21:08

Piękne opowiadanie. Jakby sytuacja rodem wzięta z mego życia. Też tylko nadzieja...

 25 lutego 2010 roku, godz. 11:42

mój dom
kruchy jak szkło
chciałam uciec stąd
moje myśli
cierpiące zabijają ciszę
czterech białych ścian
moje oczy
kolejny raz zerkam na drzwi
brama do raju
wymykam sie - chcę żyć...

znów świt
wróciła szara codzienność
ja też
trzeba pozbierać rozbite szkło
to mój dom
musze go posklejać

 25 lutego 2010 roku, godz. 10:46

Samobójstwo

Twoje życie Twoje zmartwienia
brak ukojenia

Ostatnie godziny
bez miłości uśmiechu
spokój Twoim sprzymierzeńcem

Składasz do Boga ręce
prośba o wybaczenie

Jak morze słone tak one płyną
nadzieje z serca w rozumie giną

Strach bratem i wrogiem
Śmierć przyjacielem
czeka za rogiem

hekate22 Pamela
 2 maja 2010 roku, godz. 1:55

Bardzo mi się podoba..

 2 czerwca 2011 roku, godz. 20:42

Powoli uczę się żyć bez Ciebie

Budzę się rano,
Patrzę na sufit.
Myślę: "Nie myśl. Nie o Nim."

Odwracam się na prawy bok,
Spoglądam na cały pokój.
Myślę: "No i mamy kolejny dzień."

Wstaję z łóżka,
Przecieram oczy.
Myślę: "Ciekawe czy Braciszek już jest."

Gadu-Gadu w telefonie się powoli włącza,
Otwieram szafę, siadam na biurku.
Myślę: "W co się dziś ubrać?"

Znów wyciągam te same [...]

 20 kwietnia 2012 roku, godz. 20:01

Tak wiem to co napiszę to nie będzie myśl, ale kto się teraz tym przejmuje...

Ostatnio odwiedzam cytaty raz na jakiś czas, udzielam się też nie za często. Dziś trochę "pozwiedzałem" cytatowe zakamarki i jestem w SZOKU. Poziom publikacji jest sporo niższy niż dno i wodorosty. Do tego jakiś świr (albo i kilku) pod kilkoma nickami sieje kretyński zamęt a nawet porządni użytkownicy dają się tak łatwo wplatać w jego/ich grę. Każdy każdego podejrzewa... Admin żyje chyba w innej galaktyce. Jest jeden moderator ale i on wypiął na to wszystko dupsko. Wielu wartościowych ludzi odeszło. CO TU SIĘ DZIEJE?! Gdzie jest miejsce w którym zakładałem konto w listopadzie 2010? Czy jakiś haker przeniósł mnie na inny nienormalny portal?

Patrząc na to wszystko czuję głęboki smutek, bo kiedyś to miejsce było mi bliskie...a teraz? Ech...

Stawiajcie minusy, krytykujcie, wasza wola. Ja musiałem wyrzucić to w końcu z siebie...

Dedykowane wam wszystkim...

PetroBlues Świetlik
 8 maja 2012 roku, godz. 12:27

Hmm, no ok Radku, ok.

 19 lutego 2012 roku, godz. 14:35

-Tato - spytał chłopiec. - Czy śmierć boli?
-Nie - odparł długowłosy. - Ciebie śmierć nie boli. Jest niczym zapadnięcie w sen, wieczny sen. Jednak nie możesz sobie nawet wyobrazić, jak bardzo boli tych, którzy Cię kochają. Dla nich to pchnięcie nożem. Krwawi dusza, gdy odchodzi najważniejsza osoba w naszym życiu.
Długie, kasztanowe włosy, pachnące, oh, tak słodko, [...]

 18 listopada 2011 roku, godz. 23:29

Są myśli, wiersze i opowiadania.

Czy warto wprowadzić więcej możliwości (eseje, dłuższa proza, haiku, limeryki, notatki, prywatne zapiski)? Jeśli tak, co byłoby przydatne dla Was?

scorpion Marcin
 23 lutego 2016 roku, godz. 22:09

Tak, działa, z prawie rocznym opóźnieniem :D Muszę dobrze przemyśleć sprawę i zapytać o coś, co teoretycznie może mnie interesować w przyszłym roku ;P

Mam dwa zastrzeżenie póki co- po pierwsze, pojawiła się opcja "następna strona". Przydałaby się też "poprzednia strona". To takie pierwsze spostrzeżenie. A drugie to fiszki. Będzie ten system zmieniany czy jednak nie? Miały być chyba oceny od 1-10 czy jakoś tak. A może plusy i minusy? ;)

 13 listopada 2011 roku, godz. 22:04

Niniejsze konto jest zapowiedzią zmian, które zawitają do Cytatów.info. W postaci myśli (tymczasowo) publikowane będą tutaj wpisy dotyczące owych zmian z założeniem, iż w komentarzach będzie można odnaleźć Wasze zdanie na ich temat.

Na dzień dobry informacja o tym, że trwają aktualnie prace nad nową wersją cytatów. Poprzednia tak duża zmiana przyniosła korzyści m.in. w postaci możliwości dodawania wierszy i opowiadań. Mam nadzieję, że kontynuowanie tego trendu okaże się dobrym pomysłem, ale o tym wkrótce. :-)

Uprzedzając wszelkie pytania o to, dlaczego taka informacja nie pojawia się na forum - wpisy w takiej postaci i przy tym koncie są również zapowiedzią zmian.

Irracja Grzegorz, Antoni.
 17 listopada 2011 roku, godz. 23:29

... dzięki Ci, wszechmocny...

;-)))

 15 grudnia 2009 roku, godz. 17:40

Jak to się stało, że znalazła się w białej sali? Nie wiedziała. Tak jak nie potrafiła sobie przypomnieć ostatnich 24godzin. Czuła się dziwnie lekko. Jakby nie istniała. Słyszała jakieś głosy. Niewyobrażalnie dużo głosów. Zewsząd. Lecz z trudem rozpoznawała słowa. Nic nie układało się w zdania. Stała tak pośrodku niczego, nie wiedząc co ma zrobić.
Zaczęła ogarniać [...]

Black_smilee Marta
 15 grudnia 2009 roku, godz. 22:21

Nie rozumiem dlaczego - -,-

Bo dopiero w skrajnych sytuacjach uświadamiamy sobie jak było pięknie.
Tylko czy jak mąż wyzdrowieje to nie będzie popełniać dalej tych samych błędów?

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

szpiek skomentował(a) tekst A co jeśli wszystkie [...] autorstwa PetroBlues

kilka minut temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst to po was przyjaciele [...] autorstwa Adnachiel

kilka minut temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst ławka parkowa żywe [...] autorstwa tallea

kilka minut temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst lecą kasztany ukłucie [...] autorstwa Yokho

ok. pół godziny temu

sprajtka skomentował(a) tekst Raz mózg zimnymi [...] autorstwa Moon G

ok. pół godziny temu

sprajtka dodał(a) do zeszytu tekst Depresja jest [...] autorstwa Constance Hammen

ok. pół godziny temu

sprajtka dodał(a) do zeszytu tekst Nasuwa się pytanie, czy [...] autorstwa Constance Hammen

ok. pół godziny temu

PetroBlues skomentował(a) tekst A co jeśli wszystkie [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

onejka skomentował(a) tekst Wartość człowieka [...] autorstwa zofija

ok. godzinę temu

onejka skomentował(a) tekst Nie wychodzi nam dobrze [...] autorstwa Philip Zimbardo