27 marca 2020 roku, godz. 3:25  1,9°C

27.03.2020

27.03.2020

Piątek

I patrzę jak przysypiasz, zamykasz swoje powieki.
Patrzę na Twoją cerę pobladłą, zmęczoną nocą.
Światło jeszcze zapalone - patrzę, patrzę w Twoją stronę.
Obserwuję, jestem świadkiem cierpienia.
I nic nie mogę.
Nie mam nic do zrobienia.
Nie wiem jak pomóc. [...]

 27 marca 2020 roku, godz. 2:43  6,3°C
Edytowano  27 marca 2020 roku, godz. 2:45

" Gdzie sen nieznany "

27.03.2020
Piątek

" Gdzie sen nieznany" ...może być przeze mnie edytowany.

Zimna marcowa noc, niebo granatem mieniące, nie wróży nic dobrego.
Myślę i pytam gwiazd otulonych mgłami, co będzie ze mną, co będzie z nami?
Co będzie?
Nie byliśmy wszędzie.
Tyle miejsc do odkrycia, tyle przestrzeni do przebycia.
Tyle nadziei w serce wstępującej, tej nadziei światło dającej - powinno być przed nami.
Tymczasem my siebie szukamy.
Galaktyki nie te odkrywamy.
Sens siebie zatracamy.
Naszym świadectwem - BYĆ - [...]

 27 marca 2020 roku, godz. 1:17  8,6°C

Ode mnie

Do Ciebie
Dzień z dniem mi się miesza..
Za dużo czasu na myślenie..
Już noc, a ja w głowie mam chaos..
Taki jak na świecie.. Już nic nie planuję - uwierz mi, pierwszy raz mam taką pustkę.
Myślałam, że życie wystarczająco mnie już zaskoczyło, a jednak popatrz jaka byłam naiwna..
Życie potrafi znienacka Cię zaskoczyć..
Być jak Zgrywus ze Smerfów..
Dawać wybuchające prezenty..
Gniecie mnie ten świat i ta rzeczywistość..
Jak metka lub wełniany sweter, którego chcesz się jak najszybciej pozbyć..
Żyję w poplątanej rzeczywistości, która plącze się jeszcze bardziej..
Jak biżuteria, którą wrzucisz do kieszeni, a ona się tak okropnie plącze..
Wymykają mi się uczucia spod kontroli..
Chciałabym zapomnieć o...
O nim..
Tak - są ludzie w życiu, którzy nie potrafią zniknąć..
Są jak takie rzepy, które się doczepią i same nie zejdą..
Ten rzep się doczepił w moim sercu..
Czasami czuję go mocniej, czasami myślę, że już się odczepił..
Może kiedyś się od niego uwolnię lub...
Lub stanie się coś co mnie zaskoczy..
Tak jak zaskakuje mnie cały czas.
Jednak kto to wie?

yestem yestem
 27 marca 2020 roku, godz. 19:16

Po każdym spacerze trzeba pozbyć się kleszczy, rzepów i wszystkich szkodliwych wirusów. ;)
Pozdrawiam. :))

 26 marca 2020 roku, godz. 17:37  5,3°C

" Mój Miły " VIII

26.03.2020

Mój Miły
Mój Jedyny!

Nie wiem od czego zacząć. Pisząc od początku - to takie banalne się wydaje, a zarazem głębokie.
Czym jest początek?
- Wielkie słowo - myśl.
Nie wiem, gubię wątek.
Wszak - Tyś jest Początkiem i Końcem.
Może od końca zacznę?
Ciężką noc miałam, bezsilność w obliczu choroby. Smutek we mnie.
Mam nadzieję, że Twoja była wypełniona spokojem?
Myślę, co Ci napisać.
Takie zwyczajne, pospolite moje pisanie. Czy godne jest Twojej uwagi?
Wstydzę się, że nie potrafię więcej, [...]

fyrfle Mirek
 26 marca 2020 roku, godz. 18:07

Szczególnie ujęły mnie te rymy wewnątrz zdań. Uwielbiam takie pisanie. Ja tam myślę, że to po prostu kunszt pisarski. Pozdrawiam.

 26 marca 2020 roku, godz. 14:28  17,6°C

Inaczej

Jakoś tak inaczej na ulicach. Jakby niepokój dziwny. Jakaś podniosła sytuacja. Jakby coś w powietrzu wisiało. Uliczna obawa przed czymś. Ale przed czym? Przed czymś, co niewidoczne. Idąc ulicą w rękawiczkach gumowych koloru wrzosowego, skupiam wzrok innych. Nie jestem sama. Mają rękawiczki niebieskiego i białego koloru. Ktoś by rzekł: "Moda nowa w ubiorze nastała czy co?" Znów żyjemy w latach 20. i znów moda na rękawiczki. Klawo! Ludzi na mieście jak na lekarstwo. Ale przed sklepami, bankami, aptekami stoją ludzie. [...]

 26 marca 2020 roku, godz. 10:34
Edytowano  26 marca 2020 roku, godz. 12:42

26.03.2020r.(czwartek)

Z ziemi o kubaturze gdzieś dziesięć centymetrów wysokiej i może z dziesięć szerokiej wyrosły dwa, jak dusze bliźniacze, jak mężczyźni w kręgosłup wychowani, jak kobiety w mądrości i matczyności przez Boga mężom i dzieciom posłane, tak one stały na trzydziestocentymetrowych zielonych cokołach. Z tej zieleni jakby wydobywała się biel. Wydobywała się więc czystość, uczciwość, dająca spokój i przepowiadająca, że w tym pokoju, w tych mądrych przepowiedniach jest ziarnko piękna, które na końcu obrodzi i [...]

 26 marca 2020 roku, godz. 3:51  3,3°C

" Bezsenność "

26.03.2020
Czwartek

Ciężar nocy, wybudzenie ...
Rozmowy przerywane, gasnące spojrzenie, blada cera, krzyk.
Rozmowy podjęte...kolejny raz, że wszystko będzie dobrze.
- Ona na to, że już czas.
Boję się.
Teraz problemem jest nawet brak gwiazd.
- Brak gwiazd?
- Jak to tak?
Zdziwienie, tłumaczenie.
I tak, kolejny dzień rozpoczyna się.
Teraz odpoczywam.
Godzina 3:39 - jak dobrze zapamiętałam.
Minuta godziną się zdaje.
A sen...może jutro...?
I w tym całym zmęczeniu, strachu - Ty zapalasz słońce dla mnie.
Dziękuję Ci.

Esmeralda Dyląg Esmi
 26 marca 2020 roku, godz. 4:16
Edytowano 26 marca 2020 roku, godz. 4:16

Ojejku kochana, nie martw się nie jestes sama, ja tez nie moge spac w nocy

 25 marca 2020 roku, godz. 21:36  1,7°C

" Mój Miły " VII

Mój Miły
Mój Jedyny!

Wybacz mi zwątpienie...
Moje wiara w cud, moja wiara w to, że będzie lepiej powoli gaśnie.
Problemy dnia przytłoczyć potrafią.
Staram się uśmiechać, czasami jest to uśmiech przez łzy.
Wiesz jakie łzy?
-Te wewnętrzne łzy, których nie widać.
Tylko słychać jak spadając wywołują trzęsienie duszy i śmierć.
Kiedy je słychać, a Ktoś pyta co to?
Ja odpowiadam:
- To nic takiego.
Tylko fragmenty mojej duszy przez łzę spadającą umierają.
One już nikomu krzywdy nie zrobią.
Tylko tak po [...]

 25 marca 2020 roku, godz. 13:05  1,9°C
Edytowano  25 marca 2020 roku, godz. 20:48

25.03.2020r.(środa)

Jest problem. Lemingi i przedstawiciele gorszych sortów piszą dzienniki i pamiętniki z czasów zarazy. Wpisy też czynią na fb czy tłiterze. Czasem trafię na taki wpis i piszę co takim pisaniu sądzę. Jedni odpisują kulturalnie, a inni blokują lub wyrzucają. Nie wiem w sumie. Może sam powinienem zrobić przegląd zawartości znajomych wszelkich sieciowych i powypier... . Jak uda się przeżyć zarazę, to fakt, że wszelkie to totalne zostanie i zacietrzewione będzie kąsać i zatruwać jadem. Jeszcze czekam, poczytam i pooglądam [...]

 25 marca 2020 roku, godz. 12:50  4,0°C
Edytowano  25 marca 2020 roku, godz. 12:55

" Być albo nie Być ?"

25.03.2020

Środa

Poezja - moje koło ratunkowe, próba ratowania życia?
Jeśli w gąszczu informacji, milionach myśli, ktoś gdzieś przystanie, zwolni, zatrzyma się, pomyśli.
To znaczy, że to co próbuję zrobić ma sens.
Być albo nie Być?
Zawsze Być!
Być kochanym i kochać,
Być dobrym,
Być pomocnym,
Być obecnym.
Być Człowiekiem.
To co mamy do zaoferowania światu:
Miłość do ludzi,
Miłość do przyrody,
Pomocna dłoń,
I pomocną dłonią mogą być też i są myśli, te głębokie jak i te zwykłe codzienne: kiedy [...]

 25 marca 2020 roku, godz. 10:22
Edytowano  25 marca 2020 roku, godz. 20:55

Puste wnętrze wózka

Był bardzo rześki, ale i bardzo słoneczny poranek. Kuranty nie wybiły jeszcze siódmej, bo do siódmej pozostało jeszcze jakieś dziesięć minut, a jasne i zarazem bardzo ciepłe i radość tworzące w duchu ludzkim promienie słoneczne widziały już w biurze państwowej instytucji cztery indywidualności kobiece będące też w dużej części tej mikro populacji wielkimi indywiduami, które teraz akurat: pierwsza siedziała i piła herbatę, jedząc jednocześnie kanapkę wypełnioną masłem "Polskie Mleko", serem żółtym Gouda z [...]

 24 marca 2020 roku, godz. 20:34  9,4°C

Ode mnie

Do Ciebie
Pusto wszędzie
I ludzie tacy strachliwi,
Patrzą niepewnie na siebie
Boją się bliskości, chociaż pragną jej jak nigdy..
Zamknięci, skazani na siebie..
Gubimy się we własnych myślach i uczuciach..
Chcemy zatrzymać tą niebezpieczną karuzelę, ale nie wiemy jak..
Tęsknimy za śmiechem i gwarem..
Za sobą, za tym co tak z dnia na dzień nam zabrali..
Nadeszła wiosna, tak oczekiwana i upragniona..
Zielona i radosna..
Niech nas przytuli swoją zielenią
Da nam radość i nadzieję..
Myślę, że docenimy ją jeszcze bardziej
Skazani na siebie - na swoją obecność
Docenimy to wszystko co kiedyś było normalnością.

fyrfle Mirek
 25 marca 2020 roku, godz. 10:54

Wiemy jak powstrzymać to zło, słuchajcie nas i wystarczy, w swoich domach i ogrodach czyńcie Waszą wolność. Macie czas, aby teraz ją odkryć. Jest na pewno dobra i jest na pewno piękna, wiem też, że jest mądrą, wiem, że pozwoli wam być z wami szczęśliwymi i uśmiechniętymi, że pozwoli wam podnieść głowę i dłoń bez kamienia. Dziękuję za piękny i mądry wiersz, pozdrawiam serdecznie :)

 24 marca 2020 roku, godz. 20:18  4,2°C

" Mój dzień "

24.03.2020
Wtorek
Bez wyrazu - jak żyć?
Nad wyraz ciekawie, szczęśliwie i w zdrowiu.

Zastanawiam się nad tym czy dziennik, to jest coś dobrego dla mnie, czy może forma pamiętnika byłaby lepsza?
Nie wiem, nie wiem... jak długo będę w stanie regularnie dokonywać wpisów.
Dziennik to zapis każdego dnia, bez względu na obowiązki, samopoczucie.
Myślę.
Dzień ma się ku końcowi, ciemno wszędzie - zmęczenie daje znać o sobie.
Z wiarą kończę ten dzień.
Jeszcze coś poczytam przed snem.
...

fyrfle Mirek
 25 marca 2020 roku, godz. 11:05

Jedno z moich ja - Bonifacy Gulgewanc zawsze odpowiadało mi na takie zapytania mojego innego ja Jonatana Fyrfla - jeden ch... Pozdrawiam. :)

 24 marca 2020 roku, godz. 17:12  3,0°C

" Mój Miły " VI

24.03.2020

Mój Miły!

U mnie wiosna nieśmiało zagląda do okien. Przyjaciel, ten sam z kolorowymi piórkami przysiada na parapecie i uśmiecha się zalotnie.
Drzewo, które miało być wycięte, jeszcze stoi i swoimi dłońmi dotyka okien.
Za dnia to mi nie przeszkadza, naprawdę.
Możesz mi wierzyć.
Tylko nocy się boję, kiedy wiatr wieje.
Szyby trzeszczą przeraźliwie wołając o pomoc, a drzewo swoimi dłońmi puka i stuka natarczywie.
Wstaję z duszą na ramieniu i sprawdzam czy wszystko jest w porządku.
I tak dzień za dniem.
Noc za nocą.
Melodie od Ciebie kołyszą mnie do snu i zasypiam na kilka chwil.
Czasem tak ciężko mi.
Przytulam Cię w myślach i lepiej, cieplej się robi na sercu.
Tylko tyle mogę.....

Spokoju Ci życzę
Ja też na to liczę.

6/366

 24 marca 2020 roku, godz. 12:22  1,9°C
Edytowano  25 marca 2020 roku, godz. 21:01

OKOPEC

Oni wtedy stanowili paczkę młodocianych rozbójników. Chyba nawet w końcu byli w jednej klasie albo w sąsiednich. Czekali na siebie i się doczekali. Nie uczyli się, więc czas skumulował ich w jednej klasie. Kochali pić piwo i inne alkohole, a potem fantazja uderzała do głowy, no to spłonęło czyjeś prześcieradło na płocie albo któraś z ostrewek na polu. Koty biegały po wsi z poprzyczepianymi do ogonów palącymi się zimnymi ogniami. Psy z kartonowymi budami na gumowych łańcuchach. Gaździny w kankach na mleko ze [...]

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

ok. pół godziny temu

ok. pół godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Las las rąk znam cię [...] autorstwa Lila Róż

ok. pół godziny temu

Lila Róż skomentował(a) tekst kąkol w pszenicy, [...] autorstwa diagonalny

ok. pół godziny temu

kuloodporna skomentował(a) tekst Zostawiam wszystko [...] autorstwa sprajtka

ok. pół godziny temu

kuloodporna skomentował(a) tekst kąkol w pszenicy, [...] autorstwa diagonalny

ok. pół godziny temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst Stwórzmy pornografię [...] autorstwa WolnyHuman

ok. godzinę temu

kuloodporna dodał(a) do zeszytu tekst są ręce które [...] autorstwa diagonalny

ok. godzinę temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst kąkol w pszenicy, [...] autorstwa diagonalny

ok. godzinę temu

kuloodporna skomentował(a) tekst ......Kiedy tracimy tych [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

Lila Róż skomentował(a) tekst kąkol w pszenicy, [...] autorstwa diagonalny