13 października 2019 roku, godz. 00:44 9,9°C

brakuje mi tylko twoich rąk by znów pisać

Ułożył długi płaszcz na jej ramionach, ciężarem przypominający dzień, w którym rozmawiał z nią po raz ostatni. Zadrżała. Ciepło kraciastej wełny wbiło przejmujący chłód głębiej, by po chwili dogonić go i zadusić. Poczuła na sobie jego zapach, ten sam, w którym jesienią było bliżej do kolejnej wiosny, a zima dawała ciepło z kominka. Trwała tak chwilę w zupełnej ciemności i ciszy, związaną umową, w której obiecał wrócić na jedno jej słowo, ale też już nigdy nie odejść.
- Przyszłaś.
- Czekałeś.
- Przestałem dawno temu. Pozostawiliście mnie tu, więc jestem. Czy to oficjalna wizyta? - Wyszedł z cienia. Nie zmienił się wiele. Nienaganny krój klasycznego smokingu, kontrastujący z bielą koszuli, kant spodni swobodnie opadający na błyszczącą czerń butów. Tylko skronie nabrały srebrzystej barwy, przybyło kilka bruzd na dłoniach, kąciki ust uniosły się lekko, ale nie umiały już dźwignąć oczu do uśmiechu.
- Herbaty?
- Dziękuję. Przyszłam porozmawiać.
- Zatem mocna, czarna i słodka. - Nie zdążyła powiedzieć słowa, a siedziała na fotelu przy kominku z kubkiem pełnym gorącej herbaty z lekko cierpkim aromatem ziół i słodyczą smaku. Tylko on parzył napar w ten sposób. Draperia sukni zaszeleściła ciężarem gdy podkulała stopy pod siebie. Przesunęła dłonią po brzegu błękitnego obszycia, wyczuwając delikatne ukłucia.
- Uważaj, szklane brzegi. - Kropla krwi upadła na materiał, zmieniając jego blady błękit w szkarłat.
- Nie pamiętam tej sukni...
- Sprowadził ją dla Ciebie jakiś czas po Twoim odejściu. I tylko tą pozostawił...
- Był tu?
- Każdej jesieni... Przebywał do zimy, później wyjeżdżał w interesach. Z czasem wracał już tylko na kilka dni, brał w dłonie książkę, trzymał jna kolanach i drzemał w bujanym fotelu.
- Mówił, że nie potrafi czytać w miejscach, w których pisze...
- Nadal pisał. Zanim powiesz z czym przychodzisz... prosił żebym Ci to przekazał. - Delikatnie ułożył w jej dłoniach niewielkie zawiniątko.
- Nie otworzysz?
- Nie teraz... Czy wiesz o czym pisał? Dokończył?

Starlight mogę sobie zmieniać imię!
 13 października 2019 roku, godz. 11:03

nie wiem czy dokończę, ale będę kontynuować :)

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 13 października 2019 roku, godz. 7:43

Dokończysz ? 😄