1 lutego 2012 roku, godz. 12:30 7,6°C 0

Idź.

- Ona mnie chce. - Nie wierzę co słyszę.
- Czy Ty chcesz do Niej, kochanie?
- Nie chcę, najdroższa, tylko Ty.
Ja walczę. Nie oddam Go tak szybko. Nawet jeśli jej usta bardziej czerwone, nawet jeśli jej oczy czarniejsze, będę walczyć. Nie pozwolę Go zabrać, przecież jest dla mnie wszystkim. I wszystkim co kocham, i czego nienawidzę, i czego chcę i pragnę. I miłością jest moją, i prawdą, i sensem. I szczęściem. Nikt mi nie zabierze tej maksymalnej dawki. Gdy jesteś obok wiruje powietrze, i te dreszcze, i myśli moje już też nie tak błahe i to wszystko...
- Chcę odejść. - Co on mówi?
- Chcesz odejść? Idź. Nie mogę Cię zatrzymać, ale musisz pamiętać, że Cię kocham, że bez Ciebie nie wytrzymam. I zawsze możesz wrócić. Będę czekała na Ciebie. Nawet w nocy, nad ranem, gdy przyjdziesz ja będę gotowa. Będę gotowa by te moje mało czerwone usta Cię całowały, a mało czarne oczy patrzyły. I tylko Ty. Jeśli będzie Ci źle to wróć. Inaczej zostań. Chcę by było dobrze Tobie. Bo tylko Ty na zawsze. I tylko Ty ponad wszystko. Kocham Cię.
I został. A gdyby odszedł, wszystkie noce bym płakała, i umrzeć bym chciała, ale bym się nie odważyła, bo obiecałam, obiecałam, że będę czekać. Więc bym czekała, aż by mi się łzy skończyły, aż by mi oczy wyschły, a usta by do końca zbladły i oczy nie czarne, a jakieś szare, tak nudne, nie tak młode, nie tak piękne. Jak ja, już nie ta szalona, nie tak urocza, ale czekam i czekać będę. Aż wrócisz. Bo tylko Ty.

Albert Jarus Albert
 1 lutego 2012 roku, godz. 14:31

Płacz! Płacz ile sił, ale się trzymaj!

Sheldonia Laura
 1 lutego 2012 roku, godz. 13:06

Miażdżą mi serce te Twoje teksty.