27 lipca 2021 roku, godz. 14:46 6,3°C

Cienie i blaski rozdział 12

Od pewnego czasu Jagoda domyślała się, że coś złego spotkało Heronima, ale nie miała pojęcia, co? Chłopak bywał czasami narwany, pyskaty i lubił sobie siarczyście przekląć, ale w głębi duszy miał dobre serce i był szczery.
Dlatego Jagoda starała się nie dopuszczać do siebie niczego, co by postawiło Hirka w niekorzystnym świetle.
Anna coś nie coś dowiedziała się, ale też nie była pewna, co się właściwie wydarzyło w jego życiu.
Była sobota około południa, może to było wczesne popołudnie, kiedy niespodziewanie pojawił się Hieronim. Wszyscy się ucieszyli z tego spotkania, ale Hirek mimo wszystko był jakiś nieobecny, zamyślony, roztargniony. Widać było gołym okiem, że coś go mocno trapi, nie daje spokoju.
Nawet nie był zbyt rozmowny co do niego było niepodobne…
Jagoda wyczuwała, że nic na siłę z niego nie wydusi, ale nastawiła się na to, aby w razie potrzeby wysłuchać go do końca. Oby tylko chciał się przed nią otworzyć.
Matka Jagody przy kawie znienacka zaczepiła Hieronima:
- Co cię tak długo nie było? Jak długo teraz w Nadróżu zabawisz?
Hirek popijając z filiżanki Expresso nagle się zachłysnął.
Jagoda obserwując niezręczną sytuację postanowiła zmienić temat rozmowy.
- A może masz ochotę przejść się ze mną na spacer? Już od dawna nikt w tej okolicy nie widział mnie z twoją obstawą. – Zaproponowała Hieronimowi.
Kuzyn obawiając się kolejnych niezręcznych pytań ze strony ciotki Anki kiwnął głową na znak, że się zgadza.
-Hm. Masz rację dobrze mi zrobi długi spacer w twoim towarzystwie.
Jagoda w głębi duszy czuła się dłużniczką swojego kuzyna, który jej poświęcił dużo czasu w trudnych chwilach. Chłopak wspominał o swojej nowej szkole budowlanej.
Mimo to nie było między nimi tak, jak dawniej, rozmowa nie kleiła się…
-Dlaczego tak długo cię nie było? Nie dawałeś znaku życia? – Zapytała wprost Jagoda.
Hieronim najpierw się roześmiał histerycznie.
Przyjechałem właściwie tutaj do was pożegnać się

- Nie wiem na jak długo. Prawdopodobnie na co najmniej 2 lata.
Wyjeżdżasz dokądś za granicę?- Wybiegła optymistycznie w przyszłość Jagoda.
Niestety nie. – Odpowiedział Hirek.
W oczach stanęły mu łzy, choć nigdy nie płakał.
Co się właściwie stało?! – Opowiedz, proszę… – Zmartwiła się Jagoda.
- Tydzień temu kumple namówili mnie żebym z nimi pojechał na dyskotekę. Na tej dyskotece trafiłem na nachalną dziewuchę. Koniecznie chciała, abym wyszedł z nią z dyskoteki, a ja nie chciałem. Pomimo mocnego make-up’u ta dziewczyna wydawała mi się niepełnoletnia. Kiedy asertywnie odpowiedziałem: “Nie! Nie idę z tobą na seks do toalety”, zaczęła wyzywać mnie od ciot, cweli. Ja nie wytrzymałem nerwowo i uderzyłem ją w twarz! Nic więcej nie zrobiłem. Ona nagle zaczęła przede mną zadzierać mini spódnicę i wrzeszczeć, płacząc. Po minucie pojawili się koło mnie ochroniarze. Dziewczyna zapłakana, przeraźliwie krzyczała, na twarzy miała rozmazany tusz. Jeden z ochroniarzy pytał się co się stało? A tamta franca wparła im, że molestowałem ją. Owszem po tym moim uderzeniu prosto w twarz miała śliwę pod okiem, ale nic poza tym! Zeznała fałszywie, że ją zgwałciłem! Słyszysz? To chyba ironia losu? Do ciebie jakiś stary zbok naprawdę się dobierał i chodzi po wolności! A ja nic jej nie zrobiłem… Nawet mi przez myśl nic takiego nie przeszło… Walnąłem ją tylko w pysk za obelgi pod moim adresem! To młoda koza!
-Nie! Nie wierzę! Słyszysz?! Nigdy nie uwierzę, że ty….Tylko nie ty!

– Zaprzeczała wszystkiemu Jagoda
– Słyszysz! jesteś niewinny!
Po raz pierwszy odruchowo objęła bez obaw Hieronima i przytuliła się do niego.
Ścieżki przeznaczenia Jagody i Hieronima przecięły się w tym momencie ich życia, gdy ona będąc ofiarą napadu na tle seksualnym, a on posądzonym o napad – także na tle seksualnym (czego nigdy by nie zrobił!) – oboje doznali niesprawiedliwości ze strony sądu. Gdy Jagoda się nad tym zastanawiała – tylko jedno określenie przychodziło jej do głowy – los z nich zadrwił… rozmyślając w ciemnościach mogłaby przysiąc, że słyszy… chichot losu?
Hirek odbył 2 lata kary pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w Warszawie.
Po wyjściu na wolność zapoznał dziewczynę poślubił ją i założył własną rodzinę.
Natomiast Jagoda podświadomie przeczuwała, że czeka ją bardzo długie panieństwo i żmudna długa walka przepełniona oceanem gorzkich łez, samotnością, tęsknotą za prawdziwą miłością .

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Victoria Angel, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.