8 stycznia 2021 roku, godz. 00:08 52,0°C

Niemożliwe? (cz. 5)

MOJA KLAWIATURA CIĘ LUBI (c. d.)
„Uwaga! Wnikliwe” – odpisała rozbawiona, patrząc na swoje, rzeczywiście intrygująco korzystne zdjęcie. (Oj, tam – zobaczymy, ktoś zacz, Panie Mądralo posługujący się prostym, szorstkim językiem w stylu co najmniej mało kwiecistym. I nie do końca poprawnym. Facet często nie przebierający w słowach, ale myślący i rzeczowo uzasadniający swoje racje.
„Czarujesz? Mam się bać?”
„Czytam uważnie. Czasem między wierszami”
Poradził jej i pomógł rozwiązać techniczny kłopot w sposób rozbrajająco szczegółowy i skuteczny.
„Miło się gawędziło. Bywaj” – pożegnała się, by po chwili przeczytać zaskakującą odpowiedź: „Ja nie bywam, k.(.piii).a, ja jestem!”
Obruszona, musiała zareagować:
„1. Cytuję za Słownikiem Języka Polskiego: bywaj - forma pożegnania. 2. Mięso toleruję tylko na talerzu i to nie każde!”
„Znam, kobieto, znaczenie słowa bywaj. A z mięsa najlepsza jest dziczyzna, he, he” – odpisał. A kiedy milczała, dodał po chwili: „Obraziła się. Myśli, że ją podrywam… Kobieto, nie pochlebiaj sobie!”
Jednak osobnik zdecydowanie chamowaty – pomyślała. – Albo nieokrzesany małolat. Ech, faceci…
***
„Hej, jesteś tam? Lubisz muzykę?” O, nie! – pomyślała – wszyscy pytają tu o to samo! Jego gust muzyczny pozwalał się domyślić, że bliżej mu do jej syna… Ta sama ulubiona muzyka, bajka z dzieciństwa, książki, filmy… Ten sam rocznik.
„Hej, czy to imię na pewno jest Twoje??? Czy ja aby z własnym synem nie konwersuję internetowo?! Bo tyle tu widzę zbieżności... Spokojnie mogę Cię adoptować!”
„O, moja mama na pewno by się nie zgodziła!”
***
„Hej, jest tam ktoś? Czy Twoja Rodzina wie, że tu się udzielasz?”
„A Twoja?”
„Nie uwierzyliby. To taka moja przestrzeń. Tylko moja”.
„Jesteś takim świetnym, wrażliwym, młodym człowiekiem… dlaczego nie rozmawiasz ze swoimi rodzicami w taki sposób, jak tutaj piszesz? Nie zadajesz im pytań o to, co dla Ciebie ważne?”
„Nie z mojej winy. Ja bym chciał, ale oni pewnie nie mieliby odwagi…”
Ewka uświadomiła sobie, że i ona nie umiałaby rozmawiać o wielu sprawach ze swoimi dziećmi. Nie ma odwagi… Kurczę, jak to możliwe, że prawdy o sobie i relacjach z najbliższymi dowiadujemy się, rozmawiając z obcymi ludźmi, którzy w dodatku wydają się nie do końca rzeczywiści, nigdy nie widziani, z niewielką szansą, by ich kiedyś spotkać w realu…
„Nie miej do nich o to pretensji… Wina leży po obu stronach… I zrozum, nam też nie jest łatwo…” – napisała.
***
Pandemia, rekomendacja, izolacja, fiksacja…
Dużo czasu na zwykłe, codzienne sprawy. Na myślenie. Godziny spędzone w sieci. Artykuły, komentarze, rozmowy. Jakie to smutne – myślała Ewka, że tak od siebie, rzeczywistych, odpływamy…
Kiedy uporała się z Bardzo Ważnymi Okrągłymi Urodzinami, a potem z Bardzo Niemiłą I Utrudniającą Życie Chorobą (a nawet dwoma), dotarło do niej, ze na pewne rzeczy może nie starczyć czasu… Postanowiła mniej się zastanawiać, więcej się cieszyć życiem. Młodsza już nie będę – powtarzała sobie. Tym jaskrawiej widziała, jak wiele osób nie potrafi docenić tego, co ma. Tak trudno wypełnić czymś Pustkę…
***
„Hej, Młodzieńcze, jesteś tam? Opowiedz starszej pani coś o sobie…”
„Jestem… nikim…”
„Oszalałeś, Młody?! Kto zatem do mnie pisze? Powietrze czy energia słoneczna? "
„Moja klawiatura. Moja klawiatura bardzo Cię lubi…”
Ewka, ze łzami w oczach, pomyślała, że w całej tej zdalno – internetowo – supernowoczesnej – a całkiem do de – rzeczywistości brakuje jednej, bardzo potrzebnej możliwości: żeby dało się kogoś trzepnąć taką klawiaturą, tak, by gwiazdki zobaczył i może dzięki nim podążył we właściwą stronę… albo żeby… po prostu dało się go uścisnąć „na misia”… albo usiadło się z nim i pomilczało… byle razem…
***
Ciekawe, czy Juleczka uwierzyłaby w to wszystko? – pomyślała Ewka, odkładając album na półkę - Przecież kobietom w moim wieku, było nie było – statecznym – takie rzeczy się nie zdarzają. To niemożliwe – powiedziałaby – ale fajnie zmyślasz!

cdn.

zielonakredka ula a może marta
 9 stycznia 2021 roku, godz. 10:02

Doskonały dialog w chmurze. I pewnie dobrze, że zapis spontaniczny, bo tak wygląda wirtualna rozmowa. Chaos i szybkość rzucania słowa. Czas narzuca nam inny wymiar. A klawiatura rozgrzewa palce, czasem do czerwoności. Jak w transie słowa lecą. Czy w realu tak samo się zachowujemy? „Samotność w sieci” i szereg innych pozycji wyłuszcza maski zagubionych ludzi. Jednak trzeba uważać na niebezpieczeństwa.
Tutaj para doskonale się bawi i można powiedzieć „padła kosa na kamień”
Przedstawiłaś studium rozmowy kobiety i mężczyzny… chociaż nie wiemy do końca, czy tak jest. Pomiędzy klawiaturą cisną się myśli i złość. A palce i tak nimi kierują inaczej.
Dokąd to zmierza? Czy tych dwoje spotka się poza klawiaturą?
Szkoda, że nie ma możliwości dialogu zapisać kursywą. Bo pauzy nie wchodzą w grę… zaburzyły by istotę komunikacji.

Pozdrawiam serdecznie

maba Ewka... albo nie  9 stycznia 2021 roku, godz. 10:13

Dziękuję, Kredko🙂
Z wielką przyjemnością czytam Twoje opinie ; dają mi do myślenia.
Zapraszam na ciąg dalszy.
Pozdrawiam, miłej soboty🙂

Recerz Max
 8 stycznia 2021 roku, godz. 21:13
Edytowano 8 stycznia 2021 roku, godz. 21:13

Czekam, aż będzie wymianka nagich fotek, a potem się okaże, że to rzeczywiście synek. Ach... co wtedy. Świetny temat!

Rozmowy proponuję jednak przeprowadzić jak klasyczny dialog, ponieważ wdarł się chaos. 😞

maba Ewka... albo nie  8 stycznia 2021 roku, godz. 21:24

A fe! Ty skandalisto! 😆
Dzięki, trafne spostrzeżenie. Internetowa konwersacja -- dla odróżnienia była zapisana kursywą, cóż stąd, kiedy po wklejeniu wszystko sformatowało się inaczej😵 z lenistwa zostawiłam i wyszło jak widac🙂

Recerz Max  8 stycznia 2021 roku, godz. 21:30
Edytowano 8 stycznia 2021 roku, godz. 21:32

Jak nie pójdziesz w tę stronę, to Ci ukradnę pomysł, przyrzekam. Ale jaja, będzie kazirodcza baja! 😂

maba Ewka... albo nie  8 stycznia 2021 roku, godz. 21:36

A to po rycersku będzie? 🤔
Ale bierz sobie, poczytam👍

Recerz Max  8 stycznia 2021 roku, godz. 21:37
Edytowano 8 stycznia 2021 roku, godz. 21:52

Hy, hy... Po rypcersku, oczywiście. 😈

kati75 Kati
 8 stycznia 2021 roku, godz. 11:35

Otwieramy się na ludzi ,bo czasem czujemy się samotni.Niektórzy szukają przygód takiej odskoczni,akceptacji,pocieszenia .To jednak jest na krótką mętę ,szybko przekonujemy się ,że to gra.A my niekoniecznie mamy zamiar w to grać.Lużne rozmowy są spoko ,jednak zwierzenie się komuś jest ryzykowne,bo nie wiesz na kogo trafisz.Rosyjska ruletka. POd tym wszystkim czasem najbardziej obrywa serce.Ciekawa lektura ,przeczytałam z przyjemnością;-)

maba Ewka... albo nie  8 stycznia 2021 roku, godz. 12:39

Dzięki, Kasiu🙂

Sexoh't Bronek
 8 stycznia 2021 roku, godz. 1:25

Juleczka by uwierzyła, może też opowiedziałaby taką historię..

maba Ewka... albo nie  8 stycznia 2021 roku, godz. 21:46

Uwierzyła 😆 nie opowie😵