27 sierpnia 2021 roku, godz. 14:03 11,8°C

Cienie i blaski rozdział 17

Lucas był pewny, że dziewczyna faktycznie szuka prawdziwej przyjaźni, kumpla, a nie chłopaka. Nie wiedział tylko, co było tego powodem… Na anonimowe wiersze nie odpisywała. Natomiast na zwykłe listy koleżeńskie jak najbardziej, i to regularnie, co tydzień.
To potwierdzało jeszcze bardziej, że Jagoda jest bardzo młodziutką, nieświadomą pewnych sfer życia damsko-męskich, osobą. Ale choć miała dopiero 16 lat, według Lucasa dobrze to rokowało na przyszłość, jeśli chodzi o stabilność jej uczuć. Lucas przekonał się również o tym, że Jagodę nie trudno jest zrazić do siebie i musi naprawdę bardzo rozważnie postępować wobec niej, kontrolując się w tym co chce napisać, powiedzieć lub zrobić.
Wiedział, że byle bajerem serca Jagody nie zdobędzie.
Gdy Lucas zmierzał w ten pochmurny dzień w stronę domu Jagody, jego myśli były podobne do tych czarnych, deszczowych chmur. Gdy przebijało przez nie słońce – Lukasowi się zdawało, że wszystko będzie ok, ale gdy słońce znikło, ogarniało go przygnębienie…
W dłoni trzymał bukiet czerwonych tulipanów, które kolorem płatków kojarzyły mu się z ustami Jagody.
W czarnym pudełku przewiązanym czerwoną wstążką trzymał w zanadrzu niespodziankę. Nietrudno było domyślić się dla kogo ten upominek z napisem: La Nuit Caresse.
Drugi raz spotykając się z Lucasem Jagoda na tyle się przełamała, że była w stanie częściej się uśmiechać do niego. Tulipany sprawiły jej dużo radości – tym bardziej, że były one jednymi z ulubionych kwiatów.
Gdy siedzieli tak sam na sam we dwoje, nagle Lucas sobie coś przypomniał.
- Jeszcze mam coś dla Ciebie! Sięgnął do kieszeni w marynarce i wyciągnął czarne pudełko przewiązane czerwoną wstążką.
Na jego widok Jagoda lekko się zarumieniła.
- Ale ja nie mam dzisiaj ani imienin, ani urodzin. Z zaskoczenia zrobiła wielkie oczy.
Nic nie szkodzi.

- Czy musi być okazja do dawania ci prezentu? -Odpowiedział Lucas pytaniem.
- Mam nadzieję, że Ci przypadnie do gustu. – Uśmiechnął się wręczając Jagodzie pudełko.
Jagoda dłuższy czas przyglądała się, milcząc.
- No otwórz! – Ponaglał dziewczynę.
- Tak ładnie zapakowane, że aż szkoda otwierać.

-Odpowiedziała się Jagoda.
Powoli, delikatnie zaczęła rozwiązywać czerwoną wstążkę i folię zdzierać z pudełka. Po czym spojrzała na napis: La Nuit Caresse i na chwilę zbliżyła swój mały nosek do nieotwartego jeszcze pudełka. Po otwarciu pudełka wyciągnęła flakon w kształcie diamentu, a w nim różowe perfumy.
Lucas zniecierpliwiony przysiadł się do Jagody, delikatnie ujął jej dłoń z flakonem swoją dłonią, drugą odkręcił flakon i psiknął perfumami tworząc przed jej twarzą mgiełkę.
Poczuli wspólnie różaną woń unoszącą się w powietrzu.
Jaki niesamowity zapach! Mmmm.

– Delektowała się Jagoda.
Tak naprawdę to nie wiem jakie lubisz kwiaty, perfumy. Nic mi na ten temat nie mówisz. – Powiedział Lucas, a w jego głosie Jagoda usłyszała smutek.
- Ja po prostu…
– odezwała się Jagoda. W tym samym momencie pojawił się listonosz.
O nie…tylko nie teraz…
- Westchnęła Jagoda – Przepraszam cię, zaraz wracam.
– Wstała i podeszła do listonosza.
Po chwili wróciła z kolorową kopertą. Lucas z daleka rozpoznał, że to list od niego napisany tym drugim charakterem pisma.
- Rozumiem, teraz przeczytaj sobie sama ten list, a ja wyjdę do kuchni i zamienię słowo z twoją babcią.
-Zaproponował dziewczynie.
- Nie. List może poczekać, to nic takiego ważnego.
- Pokręciła głową Jagoda.
Lucas był bardzo ciekawy, jak Jagoda zareaguje na treść kolejnego wiersza, a z drugiej strony gdzieś w sercu pojawiło się dziwne przeczucie, że traci dziewczynę bez szans na cokolwiek.
Pomimo ciekawości, która wzrastała z sekundy na sekundę, wyszedł do kuchni, w której zastał babcię Jagody.
Staruszka bardzo się zdziwiła, widząc chłopaka w kuchni. Pokłócili się?… Czy co?…
- Coś się stało? -Zapytała staruszka zaniepokojona.
- Nie. Nic takiego, tylko chciałem, żeby pani wnuczka na osobności przeczytała list, który przed chwilą listonosz jej doręczył .
– Rzekł Lucas.
- Aha! Uśmiechnęła się starsza kobieta.
– Od jakiegoś czasu do Jagody ktoś pisze piękne wiersze. Nawet nie wiemy, kim ten ktoś jest, bo moja wnuczka nie odpisuje na żaden z tych wierszy.
- To do Jagody więcej osób pisze? Nie tylko ja?
– Odpowiedział pytaniem Lucas.
- Bardzo dużo osób pisze do mojej wnuczki, ale ona nie wszystkim odpisuje.
- Dlaczego? Jest aż tak wymagająca?
– Dociekał Lucas.
- Raczej jest nieufna. Z trudem obdarza kogoś swoim zaufaniem.
– Usłyszał odpowiedź.
- Coś w tym prawdy jest, bo niejednokrotnie odniosłem dziwne wrażenie jakby Jagoda czegoś się obawiała z mojej strony. Czasem zdarza się, że pani wnuczka unika dotyku, to miało miejsce wtedy, gdy chciałem z nią potańczyć.
– Lucas otwarcie zwierzył się starszej pani.
- Hm…- Pokiwała głową staruszka.
Zapadła głucha i niezręczna cisza, którą Lucas nagle przerwał pytaniem.
- Co jest powodem takiego zachowania Jagody?
Staruszka nieco zmieszała się, ale odwzajemniła się Lucasowi szczerą odpowiedzią.
- 2 lata temu byłam świadkiem włamania do tego mieszkania i napaści na moją wnuczkę.
- Co takiego? O mój Boże…- Lucas wytrzeszczył oczy.
W tym samym momencie Jagoda weszła do kuchni.
- Babciu… A tutaj jesteś. -Zauważyła Lucasa.
-Dlaczego tak nagle zostawiłeś mnie samą?
-Zapytała Jagoda.
- Chciałem napić się kawy.
– Odpowiedział z uśmiechem Lucas.
Dziewczyna postanowiła zaparzyć natychmiast kawę.

Przy kawie Lucas wpadł na pomysł, aby zaprosić Jagodę do kina.
- Jakie lubisz oglądać filmy? – Zapytał Jagodę.
Przygodowe, obyczajowe. - Odrzekła Jagoda.
- Pójdziesz ze mną do kina? – Zapytał Lucas.
- Ja? Chętnie, ale nie wiem co na to moja mama… - Odparła Jagoda zachłystując się łykiem czekoladowego Capuccino.
- Twoja mama? Żaden problem – pozostaw to mi. – Zadeklarował się Lucas.
- Jaki film obejrzymy?- Dociekliwie zapytała Jagoda.
Lucas przeglądał spis seansów filmowych w Multikinie.
- Jest bardzo dużo ciekawych propozycji filmowych. Sęk w tym ile jest w sprzedaży biletów na poszczególne filmy?
Nachylony nad gazetą Lucas mruczał pod nosem.
Zastanawiał się nad wyborem horroru pt: “ZOMBIE”. Pragnął wzbudzić w Jagodzie natychmiastową potrzebę przytulenia się do niego.
Lucas łatwo wzbudzał zaufanie rodziców Jagody i babci dzięki swoim nienagannym zasadom i savoir vivre dżentelmena. Anna bez wahania zgodziła się na to, aby jej córka wybrała się z chłopakiem do kina.
W kinie okazało się, że są dostępne tylko bilety do obejrzenia romantycznej komedii pt: “Narzeczony na niby” i do obejrzenia horroru pt: “ZOMBIE”.
Żaden z tych filmów nie był w typie Jagody, ale dziewczyna nie chciała być nieuprzejma wobec Lucasa. 16-tka nie sprzeciwiała się więc otwarcie wyborowi Lucasa i choć wolała komedię romantyczną , nie powiedziała tego.
Po zakupie paluszków i Popcornu wraz z Pepsi Colą rozsiedli się oboje w pierwszym rzędzie na krzesłach.
Lucas oglądając horror ”ZOMBIE” kątem oka obserwował Jagodę, która towarzyszyła mu tuż obok, ale raczej zachowywała się oficjalnie. Widać było na pierwszy rzut oka, że siedzi sztywno jak na pinezkach.
Postanowił w jakiś sposób rozluźnić obok siebie dziewczynę kładąc swoją rękę za jej plecami na tylnym oparciu. Przechylając się lekko musnął palcem dyskretnie z tyłu kosmyk ciemnych blond włosów. Jagoda nadal pozostawała w tej samej pozycji, starała się nie zwracać na nic uwagi i nie reagować.
W tym samym momencie w horrorze rozgrywała się akcja w klimacie grozy, w której zombie gonił dziewczynę o północy. Fabuła filmu opowiadała o pewnym szejku,na którego rzuciła klątwę cyganka. Powodem była zemsta z jej strony za to, że szejk nie zapłacił jej za wróżbę z kart. Zamieniła go w zombie.
Będąc zaklętym w kogoś pomiędzy wilkołaka a wampira, porywał o północy dziewice i po uśmierceniu takiej cnotliwej dziewczyny pożerał ją niczym kanibal.
Jagoda nie była w stanie oglądać takiego horroru. Od razu straciła apetyt na Popcorn, paluszki i Pepsi.
Kim jest dziewica?- Nagle zapytał Lucas.
Jagoda spojrzała na niego, nie mając pewności w tym czy on żartuje? Czy naprawdę nie wie… Z jednej strony horror nie przypadł jej do gustu, z drugiej zaś zaczęła obawiać się Lucasa.
Stresowała się tą bliską bezpośredniością z jego strony wobec siebie. Jeszcze to pytanie…
Patrzyli na siebie.
Co znaczy dziewica? -Powtórzył Lucas.
Nic ważnego. – Odpowiedziała Jagoda.

Infinite Gentleman Night Rafał
 28 sierpnia 2021 roku, godz. 7:27

Wciąż tutaj jesteś,ha ! fajnie ,że TY również Angel znalazłaś tutaj swoją małą odskocznię i zadomowiłaś się z przemyśleniami na dłużej :)

Victoria Angel 28 sierpnia 2021 roku, godz. 11:43

Hej! :-)))

Dobrze, że i Ty Jesteś. Trochę mnie nie było. Raz , jestem, raz mnie nie ma. W moim domu dominują problemy zdrowotne.
Pozdrawiam serdecznie.:-)))

Infinite Gentleman Night Rafał  4 września 2021 roku, godz. 12:51

w takim razie szybkiego powrotu do zdrowia życzę ,niekoniecznie z szybkim powrotem tutaj ...to miejsce może poczekać , realne niekoniecznie :)
pozdrowionka słoneczne posyłam 😊🌞